Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość panna przesadzalska

czy przesadzilam?

Polecane posty

Gość ** ** * *** ** *** *** *** ***
mi jest trudno ocenić czy przesadziłaś, bo nie wiem jakie u was są w domu obyczaje. jeśli macie taki podział obowiązków że gotowanie przypada Tobie (jeśli tak to głupiaś, ale to temat na inna rozmowę) i gotujesz codziennie to moim zdaniem przesadzasz. nie zjadł, trza było wstawić do lodówki, a jak wrócił trzeba było powiedzieć żeby sobie odgrzał i tyle. to tylko codzienna lasania i nie warto się o taki bzdet boczyć, bo życia szkoda po prostu na takie pierdoły. w takiej sytuacji było to z jego strony niewielkie uchybienia, ale że to cię wkurzyło, to radzę usiądź sobie spokojnie i przemyśl domowy podział obowiązków. życie jest za krótkie żeby obiad czy porządki spędzały Ci sen z powiek, a mało który facet doceni "idealną panią domu" tak jak ona by sobie życzyła...raczej przyzwyczai się że ma wszystko podtyknięte pod nos i zrobi sie obrzydliwa roszczeniowa paskudą. inna sytuacja jeśli lasania jest w waszym domu rarytasem i umówiliście się że tego dnia zjecie specjalnie miły obiad (byliście w sposób szczególny inny niż co dzień umówieni na obiad w domu...ja rzadko gotuję i jak mi się chce frymusić lasanię lub inne cudo do się umawiam z chłopem, że jemy razem miły obiad). w takiej sytuacji jego zachowanie było totalnie naganne a Twoja wściekłość w pełni uzasadniona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość panna przesadzalska
pozdrawiam. wiem,ze sie emocjonuje na maxa, ale tak mnie wkurzyl ,.... ach te chlopy:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smolka
ja bym nie pozwolila zeby wogole wyszedl:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość panna przesadzalska
lazania jest bardzo rzadko u nas w domu,ale nie umawialismy sie specjalnie na obiad, chyba nie musze sie umawiac ze swoim facetem na obiad skoro razem mieszkamy:O gotuje obiady, bo koncze wczesniej prace i tez po niej jestem glodna, co w tym dziwnego. :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość panna przesadzalska
nie bede mu zabraniac, bo rzadko sie widuje z tym koelga, poza tym, ja tez lubie gdzies wyjsc a jak on wyjdzie to wtedy mi jest latwiej sie wywinac ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smolka
dla niego jest wielkim problemem to ze ja chce gdzies wyjsc wiec ja tak samo postepuje:) jezeli cos ugotuje to nie byloby nawet takiej opcji zeby on to tak poprosru olal i sobie gdzies poszedl gdy ja sie staram robic takie przysmaki..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smolka
najczesciej umawiamy sie ze znajomymi gdy ktores z nas jest w pracy a jedno w domu,albo razem sie spotykamy ze znajomymi, a poza tym wszystkie wolne chwile sa NASZE!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ** ** * *** ** *** *** *** ***
teraz doczytałam twoje posty. wiesz co...to facet on na 100% po prostu nie pomyślał że sprawi Ci przykrość, tylko poleciał jak wariat. zamiast stroić fochy i psuć sobie kilka kolejnych dni zwyczajnie mu powiedz "napracowałam się nad tą lasanią i było mi wczoraj przykro, że tego nie doceniłeś" i zapomnij. (a od gotowania weź faktycznie wolne skoro nie masz ochoty, po co się męczyć) to tylko głupi obiad, życie szykuje Ci masę innych kłopotów i przykrości...a dziś jest cudny słoneczny dzień, czy nie lepiej było by iść razem na spacer i rozmawiać o czymś miłym i cieszyć się chwilą, tym że jesteście razem, że macie siebie niż siedzieć i się boczyć lub klócić o kluchę przekładaną mięsem i pomidorami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość panna przesadzalska
z checia bym poszla na spacer, ale musze siedziec za biurkiem w pracy i udawac ze cos robie :P macie racje, troche przesadzilam z tym burmuszeniem sie,ale obiadow nie bedzie, serio mi sie odechcialo!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ** ** * *** ** *** *** *** ***
wiesz co umawiania się na obiad jest o tyle fajne, że właśnie nie ma takich przykrych sytuacji ze ja się narobię po pachy, a on mi napisze z pracy esa, że idzie po robocie z kumplem do knajpy i obiad się marnuje. po za tym jak już mi się chce (lub jemu) nurzać w garach to fajnie z tego zrobić taką niby randkę...ludzie mieszkając razem zapominają o tym że randkować warto ;) moim zdaniem takie umawianie się to fajna metoda i zabezpieczenie przed lekkomyślnością facetów...sama pomyśl...uważasz, że on tak celowo żeby Ci przykrość zrobić postąpił z tym obiadem...na bank nie po prostu wariat nie pomyślał...oni inaczej widza świat i nie dostrzegą naszych intencji w gotowaniu lasanii dopóki im nie powiemy "kochanie zjedzmy razem jutro miły obiad, zrobię coś ekstra"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ** ** * *** ** *** *** *** ***
a pewnie ze nie gotuj :P stać nad garami w taki upał. boczyć sie i robić awantur nie ma o co ale w sumie niech teraz facet coś przyrządzi albo choć się po podlizuje zanim zasłuży na jakiś kulinarny cymesik :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość panna przesadzalska
dzieki gwazdeczko:) 🌼 masz racje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie przesadzasz wg mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie przesadzasz wg mnie
faceci tacy są? chyba kpicie! faceci tacy są, bo im pozwalacie na to! mój też myślał, że mu będę gotować cały czas, bo siedzę w domu z dzieckiem, ale on wie, że niełatwo jest cokolwiek zrobić z małym rozrabiaką, bo sam zajmuje się w wolnych dniach dzieckiem, a ja mam wolne. i teraz nie oczekuje, a dziękuje gdy mu zrobię niespodziankę. docenia mnie i moją pracę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×