Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Tiepollo

Eutanazja ? Tak czy NIE ?

Polecane posty

Gość Tiepollo

Jesli by sie okazalo, ze jestescie nieuleczalnie chorzy - nie macie mozliwosci kontaktu ze swiatem na normalnym poziomie zdecydowalibyscie sie na eutanazje? Albo na starosc - macie szybko postepujaca demencje ? chcielibyscie zeby wasze dzieci patrzyly jak wlasny rodzic za przeproszeniem robi pod siebie? ja jestem na tak .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podła dusza ....
jestem na tak po tym jak widziałam męke mojej już nieżyjącej mojej babci , która za życia poprostu się rozkładała, leżała w łóżku 10 lat odleżyny , ciało zaczeło gnic poprostu..... mimo róznych materacy i tych innych pirdół Jestem na tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tiepollo
do ozywienia dzisiejszego ruchu na Kafe :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
właściwie, bardzo poważnie zastanawiam się, jak napisać takie oświadczenie, że w razie gdybym miał wypadek, i przypominałbym warzywo, aby, wskrzyknęli mi żyłę morfinę abym usnął. Znając polskie realia, życia w hospicjach, a z drugiej strony, przeżyłem już śmierć kliniczną, to czego sie bać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tiepollo
Staram sie;) jak nie pasuje popaprany to wypad :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tiepollo
Okruszyna a co Ci sie stalo ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak jak wredny prowokator - jestem na tak, ale tylko dla siebie. Okruszyna - jeśli przeżyłeś śmierć kliniczną to byłeś TAM...tam na górze?;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gimme gimme
nic co ludzkie nie jest mi obce ...a wiec robienie pod siebie i wszelkie zwiazane z tym zabiegi równiez dlatego eutanzji mowie zdecydowanie nie! jestem natomiast za legalizacja narkotyków i prostytucji !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie pamiętam, jest to sen bez marzeń, zginął mi jeden dzień z życia, i to wszystko, śmierć to problem dla tych co pozostają, dla delikwenta w pozycji poziomem, to sen, albo sie obudzisz albo nie, jeśli sie obudzisz to nic nie pamiętasz. A swoją drogą, czy jest w polskim prawie taka możliwość, bo o dawcach to słyszałem....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pytam się, bo kiedys gdzies czytalam o ludziach, którzy przezyli smierc kliniczną i podobno widzieli Raj...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
też czytałem Zycie po życiu, może to co przeżyłem nie było śmiercią kliniczną, tylko utratą przytomności, omdleniem, od tego czasu nie za bardzo wierzę, w te opowieści, bo być może są to projekcję, mózgu, czyli jakby takie prawie realne sny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Konarek.
Zdecydowanie nie. Moj kuzyn lezy pol roku w spiaczce po wypadku. Na poczatku lekarze mowili, ze bedzie roslinka i nie ma swiadomosci. A teraz okazuje sie, ze chlopak budzi sie do zycia, zaczyna ruszac palcami, swiadomie sie usmiecha i jest coraz lepiej. Eutanazja moglaby odebrac mu szanse na nowe zycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość słowiczka
To dla mnie bardzo trudne pytanie, nie potrafię odpowiedzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem na tak.
tylko, ze to troche nie fair obciazac kogos taka czynnoscia - pozbawiania innych zycia. Cos jak kat - tylko z innych powodow. Aha... i zeby to bylo nagle, a nie np przez niepodawanie jedzenia i picia. To chyba najgorsza smierc - glodowa :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jestem za bo po co człowiek
ma cierpieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ela elllaa
Ile ludzi tyle opinij... Ja osobiście jestem przeciwko eutanazji. Jednak w sytuacji, gdyby ktoś od kilku lat się męczył, odleżyny by pokrywały kolejny skrawek ciała, stawał by się jedna wielka raną, jego szansa na wybudzenie wynosiłaby równe 0 to wtedy za zgoda rodziny byłabym za. Po co się męczyć skoro to i tak ten człowiek powoli umierałby jeszcze za życia... Powinni wprowadzić takie prawo, że każdy kto na piśmie wyrazi zgodę, ze w razie wypadku zgadza sie na eutanazję lekarze powinni spełnić jego wolę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×