Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość cojarobie

jestem uzalezniona od bycia z kims

Polecane posty

Gość cojarobie

myslalam ze dotyczyc mnie to nie bedzie, a jednak nawet nie wiem od czego zaczac problem jest taki ze czuje sie uzalezniona od bycia z kims mam meza i kiedy nie ma go dluzej to czuje sie smutna, przygnebiona, apatyczna mam swoje hobby i zajecia ale nie moge sobie znalezc miejsca nie okazuje tego i nie jestem jakas kobieta bluszczem trzymam to w sobie i nie mowie nikomu ale to co przezywam w srodku strasznie mnie doluje wieczorami chce mi sie plakac i wpadam w dziwne stany przygnebienia jak pozbyc sie tego uczucia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zacznij
łykać psychotropy. Powinno ci to pomóc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lkjkjg
hmm, a często zostajesz sama, macie dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cojarobie
nieczesto mamy dzieci, ale to wszystko cieszy mnie tylko wtedy kiedy jestem z nim nawet jak wiem ze zobaczymy sie dopiero za kilka godzin bo jestesmy w pracy jak zostaje sama to wokol musze sie usmiechac ale wewnatrz mam smutek nikt z mojego otoczenia tego nie odczuwa, maz tez nie, nie wysylam mu stu smsow co godzine, zachowuje sie normalnie ale jak pokonac ten smutek i zdolowanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lkjkjg
hmm, trochę dziwne, bo myślałam, że chodzi Ci o te że jak on wyjeżdża na dłużej...w takiej sytuacji, to myślę że musisz z nim o tym porozmawiać, będzie Ci łatwiej. a masz tak od zawsze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cojarobie
chyba tak nienawidze byc sama w takich momentach a nie moge zawracac glowy innym ludziom za kazdym razem jak tak sie czuje kiedy wyjezdza to wszytsko nagle traci sens wiem ze to chore i tak nie powinno byc :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lkjkjg
pewnie bardzo emocjonalnie zżywasz się z bliskimi Ci osobami, być może nawet za mocno...hmm musisz powiedzieć o tym mężowi. a on tego nie zauważa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cojarobie
nie chce mu o tym mowic zreszta dziwi mnie to bo wlasnie jestem typem samotnika i nie zzywam sie jakos bardzo z ludzmi ale musze miec kolo siebie mezczyzne bo jesli nie mam to wegetuje mam dosc tego uczucia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lkjkjg
u nie było tak, że w zeszłym roku około 3 miesiące spędził w delegacjach, to fakt na początku było dziwnie, smutno, ale jakoś go najdłużej w czasie jednego wyjazdu nie było około 1,5 miesiąca, to już czułam taka odrębność od niego, ja za to mam tak, że szybko się przyzwyczajam, że dużo jesteśmy razem, ale też szybko chyba nawet za szybko się odzwyczajam, teraz on ma jechać tylko na weekend do swoich rodziców sam, bo ja nie mogę i już czuje smutek że zostanę sama...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cojarobie
no wlasnie nie wiem jak dla Ciebie ale dla mnie to jest strasznie uciazliwe, mam wrazenie ze potrafie normalnie funkcjonowac tylko wtedy jak jest obok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lkjkjg
a powiedz mi, czy Wy chodzicie wszędzie razem? masz znajomych? bo znam takie osoby, że muszą wszędzie ze swoim facetem i w sumie z nikim się nie spotykają...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lkjkjg
Hmm powiem szczerze, to niedobrze masz, bo nie przesadzajmy z tą jednością duszy i ciała po slubie ;), jest przede wszystkim odrębną osobą, musisz mieć swoje życie, swoje pasje, swoich znajomych, a nie tylko mąż i mąż ciągle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cojarobie
mam swoich znajomych i mam swoje pasje, tak na codzien to nie jestesmy tacy nierozlaczni, stanowimy odrebne jednostki. Tak jak pisalam ja nawet nie okazuje tego co czuje ale bardzo meczy mnie takie zdolowanie kiedy wyjezdza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość całkowicie czarny kot
wiesz jak sie pozbyc leku i strachu? trzeba stanąć z nim twarzą w twarz... stawic mu czoła :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lkjkjg
zalezy jak to wygląda, bo jak jestes trochę smutna i przygnębiona, to na pewno lepiej niz jak byś się cieszyła z jego wyjazdu. Pewnie macie bardzo dobre relacje? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lkjkjg
moj ojciec jest np. taki że jak mama na dwa dni wyjeżdża, to czuje się juz zagubiony, no ale domyślasz się, że chodzi o to, że nie ma śniadanka podanego i obiadku nagotowanego i że musi sam wszytko robić ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cojarobie
hehe :) jak jest to ja nawet nie musze z nim rozmawiac, wazne ze gdzies jest tam obok. Nigdy nie chcialam sie angazowac az tak jak teraz , smutno mi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesienna21
mam tak samo jak Cojarobie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lkjkjg
porozmawiaj z mężem, bo innego sposobu nie widze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cojarobie
e tam pogadaj.. pogadam i co? :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×