Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

lookalikeee

CIĄGLE JEST ŹLE

Polecane posty

od ponad roku jest mi uciążliwie źle. nie jestem szczęśliwa ani nawet zadowolona, codziennie czuję się przygnębiona, wszystko mi przeszkadza. rodzina, nauka, ludzie na ulicy wydają mi się nieżyczliwi w tym mieście, nic się nie dzieje, nic mi nie wychodzi, nie mam do niczego siły, ja sama też sobie nie pasuje, dodatkowo moja przyszłość maluje się w szarych kolorach, niemal na czarno! kiedy to minie:O może powinnam nawiedzić psychologa, co? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tez tak mam :( Dzisiaj siedze w domu chociaż kolezanka mnie wyciągała na impreze a mi sie nie chce... Niedługo i ją strace, jedyną z którą dotąd sie rozumiałam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no właśnie ja tez nie mam na nic ochoty i tak czasem sobie myslę że to moja wina bo się nie staram nawet jak mi pomagają ale ja nie czuję się żeby coś robić jestem wypompowana z sił, psychicznie!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfcghjcghj
Jesli chodzi o psychologa to mi to nie pomaga ale mozesz sprobowac Jak nie bedziesz z niego zadowolona mozesz z niego zrezygnowac albo poszukac innego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja myslę, że trzeba trafić na dobrego psychologa, ale ja się obawiam że to nie pomoże póki nie zacznę robić tego co chcę a koniecznie musze się odciąc od rodzców

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja d swoich też muszę się odciąć żeby normalnie żyć... Niestety to nie jest takie proste:( A czemu Ty chcesz się odciąć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfcghjcghj
a koniecznie musze się odciąc od rodzców---czemu ---zatruwaja ci zycie ? Jak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Depresja na bank albo zalamanie nerwowe, mam ten sam problem od dwóch lat... Chodz mam najwspanielszego chlopaka :( Moze dlatego ze mam bardzo slaba opinie o sobie i mialam bardzo trudne dziecinstwo, molestowana seksualnie, i konczona psychicznie przez duzo lat... Powiem tylko ze trudno sie wydostac. Czasami sobie radze a czasami nie, jest okres gdzie wszystko jest w miare okay a sa dni gdzie czuje ze nie chce mi sie zyc :( Wspólczóje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moi są toksyczni, w ogóle mnie nie wychowywali teraz na siłę próbują być rodzicami, ja już tego nie potrzebuję. wnerwia mnie ich beznadziejne podejście do życia, robienie ze wszystkiego problemu i trudnosci. ich poglądy mnie osłabiają, prawie nie rozmawiamy i jeszcze myślą że jesteśmy normalną rodziną. chcę się odciąć, kontakty telefoniczne widzenie może raz na miesiąc jak nie mniej i tyle to by mi pomogło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Didda- to ja Ci współczuję, w porównaniu z Tobą mój problem to pryszcz. Dobrze że Twój chłopak jest z Tobą, trzymaj się waszej miłości 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do lookalike
odetnijmy się razem, ja też muszę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfcghjcghj
Nie wiem ile masz lat ale jak skonczysz szkole srednia to proponuje idz albo do pracy albo na studia zaoczne i jednoczesnie pracuj Jak bedziesz miala chlopaka to moze nawet bedziecie mogli zyc samodzielnie Skoro z nimi nie da sie rozmawiac to moze przebywaj czesciej ze znajomymi i przyjaciolmi --moze to co sie dzieje w domu tak cie dobija

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
właśnie na razie licze na zbawienne studia, już niedługo, ale jest mi ciężko:O w takim stanie nie potrafie spotykać się ze znajomymi, jestem ta jakby mnie nie było, wolę być sama, niż męczyć się w towarzystwie:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfcghjcghj
Ale jak wybiezesz studia dzienne to nadal bedziesz zalezna od rodzicow A tak bedziesz mogla poznac ludzi w pracy zarobic troche --ale decyzja nalezy do ciebie w takim stanie nie potrafie spotykać się ze znajomymi, jestem ta jakby mnie nie było, wolę być sama, niż męczyć się w towarzystwie Ale jak bedziesz stronila od ludzi to z czasem coraz trudniej bedzie ci sie wsrod nich odnalesc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak, wiem o tym,jeśli chodzi os.zaoczne to nie dałabym rady z nawałem materiału i pracą, wiem to:O pocieszające będzie to że prawie nie będę mieszkać w domu będąc na studiach co do tych znajomych... mam tego świadomość, ale tak się czuję, nawet gdybym chciała ludzie po prostu mnie drażnią, nie mozna się z nikim dogadać, każdy pędzi przed siebie i traktuje mnie jak słabszą gorszą, sądzą po tym ja byłam kiedyś ,takich mam znajomych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do lookalike
a na jaki kierunek idziesz? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tez tak kiedys mialam,bo siedzialm rok w domu,ale przeszlo mi a ty jaka masz sutuacje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfcghjcghj
ja tez tak kiedys mialam,bo siedzialm rok w domu,ale przeszlo mi a ty jaka masz sutuacje? To jej powiedz jak udalo ci sie z tego wyjsc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
właśnie nie wiem co będe robić, nie mam pomysłu:( to mnie przeraża, nie mam konkretnych zainteresowań ani zdolności kiedyś myślałam o anglistyce teraz wiem że mnie nie stać na to:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do lookalike
wwerr - pytanie tylko co jest pochodna czego: stan psychiczny siedzenia w domu czy siedzenie w domu stanu psychicznego, bo mam wrazenie, ze lookalike ma odwrotnie niz ty :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do lookalike
jak nie masz pomyslu to sobie nawet rok przepracuj bez studiowania, chyba ze chcesz potem naprawiac bledna decyzje ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz, ja w ogóle jestem rozbita i boję się że po roku pracy nie będe potrafiła wrócić na studia, wielu ludzi tak robi, a ja sobie po prostu nie ufam, nie wiem czego się po sobie spodziewać:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niab
rozumiem Was...mi dzis odmowili w spr.pracy znow poza tym przekonalam sie przy innej okazji, jak ludzie sa wredni - ktos mnie zaprosil na rozmowe, malo ze zjechalam z oczekiwan do poziomu, do ktorego nie powinnam to jeszcze firma byla daleko a facet /wlasciciel/ tak mi "wytlumaczyl"rejon, ze w drodze zrezygnowalam mysle, ze celowo tak tlumaczyl zebym sie nameczyla szukajac, chociaz mial mozliwosc powiedziec dokladnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niab- no to szkoda, mam nadzieję, że znajdziesz uczciwą pracę a w jakiej jesteś sytuacji? szukasz po studiach, czy już gdzieś pracowałaś uprzednio?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niab
lookalikeee--pracowalam i bylaam porzadnie"dojona"przez kazdego kolejnego rpacodawce mam taka pesymistyczna opinie..moze troche przesadzam, ale kariera to mi nie poszla w zyciu, rodziny tez nie mam:o moje kolezanki maja juz dzieci w szkole a ja ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niab
lookalikeee--> a napisz, czy w Twoim zyciu byl rok temu jais przelom?cos sie zmienilo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ach i właśnie tego się boję, że będę mieć trudności, ze będę sama, to musi być trudne, dorosłe życie, w którym czujesz że coś się nie udaje :( w tej chwili czuję się jakby mnie nie było, jestem tak rozbita, potrzebuję jakiegoś 'lekarstwa' tylko nie wiem co nim może być:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×