Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość fast life

zazdroszczę jednak kobietom, które...

Polecane posty

Gość fast life

... wszystko zyskały w życiu przez małżeństwo. Są mniej lub bardziej szczęśliwe ale we własnym M, własnym samochcodzie - na który oczywiście nie one zarobiły , a to wszystko już mają przed 30r.ż. .. a ja ze swoją ambicją spłacam kredyty, przez co nie zawsze mogę sobie pozwolić na wakacje i najnowsze kolekcje z butików itd Możecie myśleć, ze to zaczepka, prowokacja ale ja tak myśle naprawdę gdy jestem zmęczona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eeee tam
bo takie jest życie. Ludzie piętnują dorabianie się rpzez dupę tylko dlatego, że jest nie fair względem brzydkich ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak ja to rozumiem eh
Nie tylko ty tk masz. Mam 30 lat, ciezko haruje aby splacic kredyty ,czasami weekendy mam zawalone na maxa. Czesto zazdroszcze kolezankom,ktore przez malzenstwo maja ustawione zycie.Wakacje, samochod .We dwojke latwiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak ja to rozumiem eh
I nic z tego nie mam bo aby sie utrzymac musze zapierdalac na maxa. Nie mam czasu na zycie towarzyskie.No niestety ale znajomi nie dadza mi jesc i nie splaca raty za mieszkanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fast life
nie mogę narzekać, ze jestem biedna ale prawda jest taka, ze gdy moje koleżanki wyjeżdzały na wakacje nie mając pojećia ile kosztują wczasy w maroko ani wynajem mieszkania ja zapierdzielałam po studiach na zdolność kredytową... czasem zastanawiam sie czy dobrze zrobiłam nie wychodzac za mąż.. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
odkujesz się w okolicach 40-50. niestety przykre, ale prawdziwe. moim zdaniem milion razy lepiej jest być samodzielna niż wisieć finansowo na jakimkolwiek innym człowieku (czy to mężu, czy rodzicach czy dzieciach).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fast life
dzieki gwiazdki - bo już zaczynalam myśleć, ze jakąś stuknietą idealistką jestem ...pewnie w jakimś stopniu jestem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eeee tam
też mi perspektywa odkucia się po 40-50. Młodośc jest od szalenstw, też mi przyjemność pokazywać swoje pomarszczone już cielsko po 50 na plaży w Maroko. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz idealizm jest przesadzony jest zły, ale w ramach zdrowego rozsądku jakim jest zarabianie na swój własny tyłek to jest dobry idealizm. no i nie należy się dawać zapędzać w konsumpcjonizm. samemu decydować co nam potrzebne, a nie jechać na Kretę bo wypada, jak moje kumpela co nie znosi upałów. ja tam jestem szczęśliwsza z moim chłopem do którego dokładam, a który robi to co kocha, niż koleżanka która do kredytu za mieszkanie, nowo urodzonego dziecka, rat za pralkę i lodówkę dopierdoliła chłopu kredyt na 15 patoli na ekskluzywną kuchnię. ma w domu faceta ledwo trzymającego się psychicznie w natłoku odpowiedzialności. a ja wole jak mój mi podaję herbatę i opowiada z błyszczącymi oczami o kolejnej balustradzie czy renowacji (jest kowalem).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja tam w ogóle nie wiem co to za przyjemność wylegiwać się na plaży...bezdenna nuda :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fast life
w zyciu trochę już przeszłam i niestety nauczyło mnie banalnej prawdy "umiesz liczyć - licz na siebie" i miedzy innymi jestem taka ... ale pewnie we dwoje łatwiej, a na pewno szczęśliwiej , mam nadzieję, ze mi tez bedzie dane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mi w małżeństwie było dużo ciężej niż poza nim. czy jest lżej czy ciężej to kwestia fartu. razem jest po prostu inaczej niż samemu. inaczej...nie lepiej czy gorzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czyżby frustracja? mnie też czasami dopada;/ nieprzyjemne uczucie. Ciężko wtedy dupę ruszyć i wszystko sobie ułożyć. Niestety nie każdy ma to na co zasługuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sztandar w błocie
Niektórzy (niektóre) po prostu chcą zbyt wiele. Za dużo koncentrowania się na pięciu się na poziomy posiadania, za mało wiedzy jak bogato się dziś żyje w porównaniu do tego co było dziesiątki i setki lat temu. Więcej refleksji, ona przyniesie ulgę i wolnośc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×