Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość trusth___

czy posłucha ktoś historii miłosnej pewnej siedemnastkolatki???

Polecane posty

Gość trusth___

??????? potrzebuje pare słow od kogos kogo nie znam osobiscie, a kto powie szczerze co o tym mysli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc1
ja z cjhecia posłucham i postaram sie pomoc jesli bedzie taka potrzeba:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trusth___
dobra to napisze ;) no to tak: mam siedemnascie lat, bo to chyba bedzie wazne.. jest pewien chłopak (w moim wieku) w ktorym zakochana jestem od juz... 2 lat. kiedys bylismy para.. hmmm jesli tak to mozna nazwać. No wiec tą "parą" byslismy moze ze 3 miesiace, pozniej byla jakas przerwa i sie skonczylo. Mimo to, od tamtej pory ciagle sie spotykamy.. co 2, 3 tygodnie ;/ on jezdzi do szkoly w innym woj. i dlatego w domu jest tlyko w weekendy.. Spotykamy sie, ale parą nie jestemy! co piatek mam głupia nadzieje ze.. a moze dzis, moze dzis sie zobaczymy. Ale on odzywa sie tlyko wtedy gdy mu wygodnie, gdy ma ochote troche sie z kims pomigdalic..;| a ja nie potrafie mu wtedy odmowic bo przeciez czekam na to caly czas.... on moze miec dziewczyna (NO bo przeciez ja nia nie jestem) moze robic co chce a od czasu do czasu ze mna sie spotkac.. widzimy sie czasami razem w jakies knajpie.. posiedzimy, pogadamy i do domu, innym razem posiedizmy i on mnie odprowadzi.. eh. jak to strasznie boli jak tydzien po spotkaniu z nim mijam sie na ulicy a on mowi z w y k l e "czesc" i tyle.... niewiem co mam dalej robic.. to trwa juz bardzo dlugo, a ja nie potrafie odmowic gdy on sie odezwie bo tak strasznie tego potrzebuje i za nim teksnie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trusth___
i sory za te błedy.;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trusth___
dodam jeszcze, że gdy jestem z nim sam na sam czuje sie cudownie, ale gdy siedzimy razem przy jakims stole w jakies knajpie (gdy siedzi nas sporo..) a on traktuje mnie jak zwykla kolezanka, to czuje sie podle..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Akyszka
no cóż..niektóre małolaty lubią być wykorzystywane...ot cały morał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W tym co robisz nie ma nic dziwnego. To jest naturalna reakcja, z tego co widzę, to sama chciałabyś coś z tym zrobić, jednak za każdym razem gdy się z nim spotykasz z jednej strony cieszysz się, ale z drugiej wiesz, że popełniasz błąd - ciągle siebie w dodatku usprawiedliwiając. Myślę, że dobrym wyjściem byłaby przerwa od niego. Jest taka zasada, że do miłości nie można zmusić i spotykając się dalej z Nim ranisz i oszukujesz sama siebie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i srubokret nie pomoze
im szybciej to zakonczysz, tym lepiej dla ciebie. ale ci bedzie glupio za jakis czas, jak sobie przypomnisz, jak sie pozwalalas traktowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olamanola
heh mam 17 lat, i myslalam ze zrozumiem. nie rozumiem .olej, musisz olac :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trusth___
Kenniks - dokładnie tak u mnie jest.. moze taka przerwa byłaby dobrym wyjsciem, ale boje sie ze nie dam rady.. jak mam mu odmowic gdy czekam tylko na to ? wiem ze strasznie bym później żałowała.. bała się, że juz nigdy nie zaproponuje zadnego spotkania..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vdsdsa
Jestes taka mala kurewka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Musisz zdecydować. Według mnie przyjaźń z osobą, którą kochasz jest kompletnie niemożliwa. Spotykasz się z Nim ciągle wierząc w cud, który szczerze mówiąc nie nadejdzie. On nie obudzi się z dnia na dzień nagle stwierdzając, że Ciebie kocha. Skoro się wobec Ciebie zachowuje jednoznacznie - nie traktuje Ciebie jak dziewczynę, ale jak kumpla, to po co chcesz przedłużać nieuniknione? I tak prędzej czy później wasze drogi się rozejdą, kiedy On kogoś pozna i przestanie proponować spotkania. Wtedy będziesz mieć do sieb

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trusth___
gdzieś tam w środku... wierze po cichu ze on coś do mnie czuje.. tylko poprostu taki jest. ale wiem, że to nie tak,,on wie bardzo dobrze ile ja bym dla niego zrobila i bawi sie, wykorzystuje to.. ale co?? tak poprostu mam to wszystko skonczyc??? powiedziec NIE jak on sie odezwie??????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trusth___
prawde mówiąc to juz nie raz bylo tak ze koniec z tym... nawet on keidys powiedzial ze '''pogadamy jeszcze keidys, ale jak przyjaciele'''' i tak to wychodzi..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na pewno trudno Ci będzie odmówić. Za pierwszym razem, poczujesz szybsze bicie serca, przyśpieszony puls i zaczniesz się w głębi duży znowu zastanawiać:"Czy dobrze robię?". Jednak wtedy usłyszysz wewnętrzy głos który Ci powie:"Tak! Dobrze robisz." Znałem przypadki, kiedy osoba mówiła:"Kocham ją i wolę być tylko przyjacielem niż nie być nikim". Każda z tych osób z czasem zmieniała zdania. Być może to jest Twoje pierwsze fatalne zaurocznie. Mówi się, że miłość jest ślepa i chyba w Twoim przypadku też... Przede wszystkim ogranicz kontakt, przestań o Nim tyle myśleć bo nie okłamiesz mnie. Pewnie wieczory spędzasz leżąc i myśląc, co by było gdyby, gdybyście byli razem. Marzysz o Nim, myślisz o Nim, pogłębiając swoje wyobrażenie na Jego temat. Jednak kiedy otrzeźwiejesz i obejrzysz się naokoło zauważysz, że jest mnóstwo facetów takich jak On, może i nawet lepszych. Musisz w to uwierzyć! W obecnej chwili każde spotkanie to przypływ nadzieji... Musisz mu odmawiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trusth___
ohh wlasnie tak jest :( najgorsze są wieczory, przy zgaszonym świetle, muzyce i pod kocem myśle........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dsfdsfs
Jestes kurwa co popuszcza szpary -zal :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trusth___
niewiem.. wiem jednak że coś z tym musze zrobić bo taka obojętnośc mnie strasznie rani :( w tym momencie moge powiedziec ze dam rade odmowic, ze nie spotkam sie z nim, ze po jakims czasie wyjdzie mi to na dobre.. ale niewiem jak to bedzie jak on powie: "" a moze cie odprowadze.. ""

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Musisz być stanowcza... Daj sobie trochę czasu;) Szczerze nawet jak myślisz jak mu odmówić to paradoksycznie też myślisz o Nim... Wszystko obraca się wolół Niego. A wszystko ma się obracać wokół Ciebie! Czasem jednak trzeba postąpić egoistycznie i pomyśleć o sobie. Bo Ty masz najwięcej do stracenia. Skoro trwa to już 2 lata to i tak o dużo za dużo. Najbardziej zaboli, kiedy On kogoś pozna to będzie dla Ciebie szok i szczerze bodziec, który pomoże. Wiem z doświadczenia, że większość osób to takiego bodźca ma złudne nadzieje, dopiero potem niektórzy potrafią się ocknąć. Mam nadzieję, że z Tobą bedzie inaczej i już teraz zdajesz sobie sprawe z tego, że NIE WARTO!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trusth___
dziekuje Ci bardzo za te rady :) heh.. co do tego "bodźca" to już cos takiego było.. kiedys krecil cos z pewna dziewczyna no i ja odeszlam wtedy juz calkiem na bok..;/ matko jak to strasznie bolało jak widzialam ich razem. . :( powiedzialam sobie wtedy ze koniec ,,, kazdy mi mowil przejzyj na oczy, olej go.. ale nie udalo sie, on z tamtą dziewczyna skonczyl, i wszystko wróciło. wiem ze z tego co pisze wychoidzi ze naprawde zachowuje sie jak jakas k***a.. ale to nie jest tak :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Więc posłuchaj rad innych;) Przejrzyj na oczy. Czy warto kochać kogoś, kto tej miłości nie chce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trusth___
wiem, że nie warto... ahh :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×