Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ona_zielonaaa

niechce sie ubezpieczyc na studiach

Polecane posty

Gość ona_zielonaaa

ubezpieczenie kosztuje 50 zł:/ dla mnie to duzo wiec mam pytanie czy bedac posiadaczka konta w mbanku i majac pracujacego legalnie rodzica oraz posiadajac umierkowany stopien niepełnosprawnosci zatem rente socjalna moze odpuscic płacenie tego ubezp? i w razie wypadku beda ubezpieczona w jednej z powyzszych opcji??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona_zielonaaa
wiem ze nieobowiazkowe ale pytam co sie stanie jesli złamie reke czy cos w tym stylu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
będziesz ubezpieczona bo to co oni sprzedają to na uczelniach to zwykle ubezpieczenie od wypadku czyli płacą ci odszkodowanie pewnie max koło 10 tyś za śmierć :D i tylko tyle chociaż trochę mętnie napisałaś bo może to być inne ubezpieczenie np.: OC które może być wymagane jeżeli macie jakieś zajęcia praktyczne na jakieś rehabilitacji, pedagogice czy czymś takim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jesli studiujesz to chyba jestes podpieta pod ubezpieczenie rodzica czyli opieke zdrowotna masz zapewniona ale co z wyplata odszkodowania to nie wiem, ale jesli cos ci sie stanie na uczelni to sie nie anlezy chyba ze masz oddzielne ubezpieczenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona_zielonaaa
zwykłe studia dzienne politologia zadnych laboratoriów ps. a ja wygrałem zycie czemu nie spisz:p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona_zielonaaa
nie pracujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
odkąd mnie z ostanie pracy wywalili to nie nawet mi się nie chce szukać bo to wszytko jest bez sensu jak człowiek z powodu swojej beznadziejnej osobowości potrafi wylecieć z dobrej, rozwojowej pracy, która znalazł przez czysty, przypadek który się nie powtórzy, i do tego z wyrozumiałą dyrekcją to naprawdę musi być beznadziejny 🖐️ tylko się zastrzelić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona_zielona
up pytanie aktualne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgrtt
mozesz nie placic, ja tez sie nie ubezpieczalam w szkole i tak jetsess ubezpieczona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To jest najprawdopodobniej zwykle ubezpieczenie wypadkowe. Wiec tak: Jesli chodzi o ubezpieczenie zdrowotne to jestes ubezpieczona (tzn mozesz isc do lekarza, szpitala itd - bo masz rodzicow pracujacych i jestes studentka) Jesli chodzi o ubezpieczenie wypadkowe- to nie masz nic - tzn w przypadku twojej smierci rodzice cos dostana ze swojego ZUSu (o ile maja takie ubezpieczneie - placi sie chyba 4 pln/miesic, a dostaje sie kase np przy smierci/narodzinach najblizszych). Ale nie jest to duza kwota (chyba max 3k, ale to tak na oko, ze slyszenia, nie warto sprawdzac). Tak wiec jesli np zlamiesz reke/noge to nic nie dostaniesz, ale gips itp w szpitalu ci zaloza za darmo. Inna sprawa jest to ze nawet jak nie masz takiego ubezpieczenia to czasem mozna dostac kase - gdy miejsce gdzie zdarzyl sie wypadek \"zawinilo\" - dostajesz kase z OC wlasciciela miejsca lub mozesz scigac (raczej sadownie, bo nikt polubownie nie zaplaci) wlasciciela/administratora. Ale zazwyczaj tylko wtedy jesli zawinil - np nie odsniezyl chodnika, czy np sprzataczka myla podloge i nie wystawila ostrzezenia \"sliska podloga\" itp - no i racze jto TY musisz udowodnic wine wlasciciela/administratora, niz cos on sam wyplaci. Jak jest ubezpieczony to bierzesz od niego nazwe firmy i idziesz do TU i tam wypelniasz formularze itd - normalna sciezka zdrowia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sssssssssssss
pytanie aktualne up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×