Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość szkoda gadać

nie mam o czym pogadać z moim facetem

Polecane posty

Gość szkoda gadać
jestem atrakcyjna. ale co z tego. po burzliwym związku pomyślalam że przy tym, spokojnym, stanę się lepsza. że zalożę rodzinę. nie wyjdzie ... nie chcę być z kimś, kto ze mną nie rozmawia. nie interesuje się. boli, kiedy znajomi pytają więcej o moje sprawy niż mój facet ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psiarka
a to juz jak mialas nie jeden zwiazek to szukaj dalej, szkoda czasu i nerwów na takie indywiduum. W seksie sie przynajmniej sprawdza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szkoda gadać
no widzisz ... a ja tak mam. nuda, nuda, nuda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szkoda gadać
nie. nie chcę zabrzmieć jak szmata - ale tęsknię za sexem z bylym. racja - szkoda czasu na takie indywiduum. on ma swój świat. bezskutecznie szuka kogoś, kto go zrozumie. a co tu rozumieć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psiarka
a on myslisz ze bylby smutny jakbyscie sie rozstali? bo moze jemu nie bardzo zalezy jak sie tak zachowuje :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szkoda gadać
mówilam mu o tym jakoś po 2,3 miesiącach. powiedzial że to nie jest istotne, że damy radę. ja nie daję rady. ja potrzebuję kogoś podobnego do mnie. nie kogoś, kto ma wszystko w d...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szkoda gadać
to ja ukrócę jego męczarnie i wyświadczę mu przyslugę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psiarka
i on by powiedzial ok rozstanmy sie? nie walczylby?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szkoda gadać
przyznam sie wam: zerwalismy, nie chcial mnie widziec. po tygodniu przyjechal. potem zerwalismy znowu. tez wyciagnal pierwszy reke. moze jestem mu bardziej potrzebna niz on mi ... ale skoro niby mu zalezy to czemu nie chce mu sie ze mna gadac? uczepil sie mnie jak ostatniej deski ratunku? bo jestem jedyna, ktora (jeszcze) z nim wytrzymuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psiarka
na to wyglada, chyba czuje ze nie ma powodzenia a jak jestes atrakcyjna to zdaje sobie sprawe z tego ze bedzie mu trudno znalezc nastepną taką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×