Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość JA NIE MOGEEEEE

MOJA mama mi POWIEDZIAłA!!!!!!!

Polecane posty

Gość piękna i łysa
Swoja drogą, to byłoby miło ze strony chłopaka, gdyby jednak wpadł na pomysł, że zapłaci za siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
[zgłoś do usunięcia] Santo Subito >> obowiazkiem rodziców jest sponsorowanie dziecka do pełnoletnosci Obowiązkiem rodziców jest zapewnić dziecku dach nad głową, jedzenie i warunku do edukaji i rozwoju. Tyle rodzice muszą. Wszystko co ponad - mogą. i z tym zdaniem Twoim się zgodzę, ale tylko z tym :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ej tez mam w tym roku studniów
i nie mam zamiaru płacić za swojego faceta. zresztą on ma tyle klasy że by mi nie pozwolił. walnij się młotkiem porządnie autorko. twoja matka ma racje. chłopak powinien zapłacić za siebie!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie rozumiem... hhhhhhh
to gości jak na ślub zapraszacie to tez placą sami? a na chrzciny do lokalu to kazdy dostaje swój rachuneczek? chyba studniówka to jedna z newielu imprez które aż tak kosztują, wiec nie przesadzajcie o 100zł i nie róbcie z siebie dziadów :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piękna i łysa
Jakbym była facetem, to na pewno nie pozwoliłabym dziewczynie, i to jeszcze niezarabiającej, zeby za mnie płaciła. Gdyby mnie, jako dziewczyne, zaprosił na studniówke facet, to raczej tez bym zaproponowała, ze zapłacę za siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ej tez mam w tym roku studniów
a co ma ślub do studniówki?! ja na przykład sama chciałam zapłacić za mojego faceta. Ale on mnie na szczęście wyśmiał. Ej tu nie chodzi o zapraszanie. Tylko że facet z klasą nie pozwoli za siebie zapłacić. Matka autorki ma racje. Autorka ma racje że jest zła. A w końcu prawdopodobnie jej facet i tak odda jej kase...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
>> to gości jak na ślub zapraszacie to tez placą sami? Różnica jest taka, ze prezenty ślubne finansuje sobie sam, a za studniówkę płacą jej rodzice. Widzisz zasadniczą różnicę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie rozumiem... hhhhhhh
dobrze ze odda, zwłaszcza jesli bedzie miał z czego, bo róznie bywa, nawet jak odda to tuz przed czy po im[rezie , natomiast jak ta dziewczyna powinna postapić gdyby oszczednosci nie miała: - chciałą bym żebyś poszedł ze mną na studniówke (...) tylko wiesz to 100 zł to trzeba do końca miesiaca wpłacić :/ no proszę Was,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piękna i łysa
Dobrze ktos napisał. Autorka ma rację, ze jest zła, a mama ma rację, ze uwaza, ze facet sam powinien za siebie zapłacić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piękna i łysa
I autorkas nie potrzebuje mu mówić, to on powinien wpasć na pomysł, że za siebie zapłaci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ej tez mam w tym roku studniów
różnie to była też z partnerem który ma studniówkę. No sorry nie każdego rodzica stać na wydatek kolejnych 100zł. Nie przesadzajmy, w końcu oboje ida się bawić na jedną imprezę. To prawie jak z imprezą sylwestrową. Każdy płaci za siebie :o Nie wmówicie mi że facet który karze płacić za siebie na studniówkę to nie palant. Szczególnie gdyby para była ze sobą rok. Facet ma mózg, powinien domyśleć się że jego kobieta ma studniówkę i jeżeli chce z nią iść to powinien nie zachowywać postawy roszczeniowej i troche przez ten czas zaoszczedzić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie rozumiem... hhhhhhh
"Santo Subito >> to gości jak na ślub zapraszacie to tez placą sami? Różnica jest taka, ze prezenty ślubne finansuje sobie sam, a za studniówkę płacą jej rodzice. Widzisz zasadniczą różnicę?" czyli wg rodziców powinna isć sama bo oni ją sponsorują a jak nie znajdzie frajera który sobie opłaci jej imprezkę to już nie ich problem, nie wiem ale ja traktowałam studniówkę całościowo i nie umiała bym zaprosic faceta i rękę wyciągać, zwlazcza ze zawze wszystkie wyjscia fundował on i to była jedyna okazja zebym mogła zapłacic, jakos moim rodzicom nie ubyło, reszte życia i tak kase dalej łozył na nasze przyjemności on.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
>> jak nie znajdzie frajera który sobie opłaci jej imprezkę to już nie ich problem, Nie wiedziała, że ma studniówke? Nie ma 100 zł oszczędności jak chce za chłopaka zapłącić? :o Nie bądźcie śmieszne :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Oooo to ja poproszę o sposób
na 'uzbieranie' 100zł w 2 tygodnie? szczególnie gdy jest się niepracującą uczennicą klasy maturalnej. I zakładamy, że rodzice nie są zbyt zamożni, więc nie wchodzi tutaj w grę wysokie kieszonkowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
>> Nie wmówicie mi że facet który karze płacić za siebie na studniówkę to nie palant. Jeśli jest zapraszany, to nie jest palantem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie rozumiem... hhhhhhh
Santo Subito >> na 'uzbieranie' 100zł w 2 tygodnie? Jak mi obciągniesz z połknięciem, to dam ci nawet 200 zł czyli teraz wiadomo że z Toba nie ma sensu polemizowac: "nie rozmawiaj z idiota, bo najpierw zniży cię do swojego poziomu a później zabije doświadczeniem" AMEN

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ej tez mam w tym roku studniów
Ja nigdy nie zapomnę sytuacji sprzed jakiegoś czasu. Świerzy związek. Facet zaprasza mnie na imprezę. Ja kupiłam nam obydwu bilety (potem słowem się nie odezwał, żeby choć zaproponować z grzeczności że odda mi kase). Na imprezie nie zaproponował mi nic do pica. Haha właściwie to ja robiłam tego wieczoru za sponsorkę. Oczywiście że utrzymanka nie potrzebuje. Znajomość szybko skończyłam a i jestem przewrażliwiona w tych sprawach. Teraz z moim facetem robimy tak, że czasem on mnie gdzieś zaprasza i płaci a czasem ja go i ja płace. Ale co do studniówki jestem przekonana, że facet powinien zapłacić za siebie. A autorka myśli że jej mamusia będzie sponsorować nie swoje dziecko... No ma prawo mieć pretensje, ale nie ma prawa żądać żeby jej matka płaciła za chłopaka dziewczyny. Niech autorka jak chce zostać sponsorką to niech zostaje ale uzbiera na swojego chłopaka. A poza tym to o tej sukience za 600zł, fryzjerze itp. mnie rozwaliło. Zachowujesz się jak 5 latka. Mamusia ci wybiera sukienke? Nie żartuj :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Oooo to ja poproszę o sposób
>>Jak mi obciągniesz z połknięciem, to dam ci nawet 200 zł Dzięki za propozycję, ale wolałabym przez miesiąc wcinać dżdżownice na obiad :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cdcdcdvvdv
DOKLADNIE- JA TEZ NIE WYOBRAZAM SOBIE, ZE JESTEM ZAPRASZANA JAKO OSOBA TOWARZYSZACA NA IMPREZE I MUSZE PLACIC ZA WSTEP. TO NIE NORMALNE I JESLI KTOS SADZI INACZEJ ROWNIEZ JEST NIENORMALNY

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przejrzałam ciebie hahaha
nie rozumiem... hhhhhhh - ha i wyszło szydło z worka. Udajesz wielką inteligentkę a zachowujesz się jak księżniczka. Kto ci każe pozwalać przy każdej sytuacji za siebie płacić?!?! Żal mi takich kobietek. Zapłaciłaś za niego na studniówce chyba tylko dla pozorów. Gdzie masz szacunek do siebie, że zostałaś praktycznie utrzymanką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie rozumiem... hhhhhhh
A autorka myśli że jej mamusia będzie sponsorować nie swoje dziecko... PRZECIEZ TO NIE JEGO STUDNIÓWKA TYLKO JEJ DZIECKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ej tez mam w tym roku studniów
cdcdcdvvdv - stanowczo. Ale ta zależność pojawia się dopiero gdy obydwie osoby pracują. Gdyby sytuacja była odwrotna i mój chłopak miał studniówkę to NIE POZWOLIŁABYM za siebie zapłacić, ponieważ ani ja ani on nie zarabia pieniędzy. WSTYD byłoby mi gdyby jego rodzice (są dosyć ubodzy) musieli wydawać kasę na mnie. I mój facet teraz zapewne patrzy tak samo jak ja. Nie pierdzielcie (sorry wymsknął mi się brzydki wyraz) że osoba towarzysząca inaczej na to nie patrzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ej tez mam w tym roku studniów
nie rozumiem... hhhhhhh - patrz post Santo ... :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jako rodzic zapłacił bym bez problemu tą stówkę i niech dzieciak ma radochę.Ostatecznie studniówka jest raz w życiu,a forsa to nie wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
>> Jako rodzic zapłacił bym bez problemu tą stówkę A może oni na wyprawienie swojej córuni na ta studniówkę w prowidencie musieli się zadłużyć? :o I każda stówka jest ogladana 4 razy zanim ją wydadzą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×