Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

m.t

SAMOBJÓCA....

Polecane posty

Godzinę temu, pod pociąg, którym jechałam do pracy, zginał człowiek. Położył się na torach i czekał,aż nadjedzie. Nie było gwałtownego hamowania, nie było huku...my-pasażerowie nie byliśmy świadomi zaistniałej sytuacji... Ogarnął mnie smutek i jest mi przykro... Jak słaba, a równocześnie na tyle silną osobą musiał on być. Tak słabą,by wybrać \"najprostszą\" drogę, tak silną by potrafić to zrobić. Kompletna skrajność... Co musiał czuć wybierając sposób i \"to\" miejsce...dlaczego w szczerym polu?Co czuł gdy pociąg był wystarczająco daleko, że mógł wstać i odejść, co myślał,gdy wiedział, że za chwile się skończy wszystko bo jednak zostanie... Kimkolwiek byłeś, spoczywaj w pokoju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dochodzeeeee
o tym wszystkim moe powiedziec' tylko samobójca albo ten ktorego proba samobojcza sie nie udala. Dla mnie to tchorzostwo i pojscie na latwizne. Tylko bardzo slaby czlowiek chce popelnic samobojstwo. Mozna go jedynie nazwac odwaznym bo potrafi to zrobić. napewno musialobyc to ogromne dla Ciebie rpzezycie, ja tez przezywam smierc nawet osob ktorych nie znam analizujac to wszystko to co moglo popchnac mlda badz starsza osobe do tego czynu. Zazwyczaj wiaze sie ta z zawodem milosnym lub o zgrozo sytuacja materialna , z powodu tego drugiego niektorym sie wcale nie dziwie...................:(to przykre ale prawdziwe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×