Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

sandra1983

pomóżcie

Polecane posty

Mój problem wygląda następująco. Od około dwóch miesięcy spotykam się z kolega z paczki. Jestem z nim szczęśliwa i wiem że chcę z nim być i że to idealny facet dla mnie. No i na tym kończy się piękna bajka ponieważ nikt nie wie ze sie spotykamy. Ok na początku było nam to potrzebne żeby nikt się nie wtrącał, ale teraz ja mam już dość udawania na imprezach i spotkaniach że nie jestem z nim i nawet nie mogę się od czasu do czasu przytulić. Wiem ze jeśli znajomi sie dowiedzą to się ucieszą bo wiele razy próbowali nas zeswatać. Niestety moje kochanie jest trochę oporne i moje argumenty i podpuchy do niego nie docierają. Jak mam go przekonać ze takie ukrywanie się nie ma sensu, oboje jesteśmy już dorośli (25 i 32) i nie musimy się tak bawić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glos rozsadku
pokaz mu swoj post, skoro boisz sie powiedziec wprost i zalatwione :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhgkjuhkjh
twoj facet jest chyba opóźniony :O moze biedny sie wstydzi...nie uwazasz ze to zalosne?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pinii
zanim doczytałam do miejsca, gdzie wymieniasz wasz wiek, byłam pewna że macie po 15... i to chyba wszystko w temacie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
łatwo wam mówić tylko jeśli każdy nasz krok zanim zaczęliśmy sie spotykać był obserwowany przez kilka par oczu a każdy sygnał ze coś jest na rzeczy był kwitowany głupimi komentarzami kumpli i omawiany ze wszystkich ston na tzw babskich wieczorach to postanowiliśmy zrobić to po swojemu za ich plecami, tylko teraz trudno z tego wybrnąć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna..................
anialico.. przeczytalam Twoją wypowiedż i skojarzyłam ją z podobną,chociaz trochę inną sytuacją, mam do Ciebie pytanie.Piszesz ,ze wasz każdy krok byl komentowany na babskich wieczorach.Powiedz mi-czy Twoje koleżanki były zorientowane w tej sytuacji? Bo u mnie tak było i nie dawały nam spokojnie życ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koleżanki nie są poinformowane o tym że sie spotykamy ale uważają że do siebie pasujemy i jak tylko zrobimy cos co nie jest typowo "kumpelskie" np poprzytulamy się bardziej intensywnie w tańcu to odrazu przez kolejny tydzień ja jestem atakowana pytaniami co do niego czuje co myślę co bym chciała itp a on pytaniami kiedy sie ze mną umówi, czy mnie lubi... to naprawdę jest strasznie uciążliwe ale myślę że jakby wiedzieli że już jesteśmy razem to może dali by spokój, nie wiem co lepsze, wiem tylko że chce z nim być

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna..................
nie bardzo Cię zrozumialam ,anialico.To znaczy,że one cokolwiek wiedzą? Latwiej byłoby,gdyby nie wiedziały.Po co mają komentować. A Twojemu chłopakowi nie przeszkadza,że one tak bardzo się Toba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna..................
interesują?Czy one nie mają własnych problemow?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ok już wyjaśniam.. te koleżanki i koledzy (również) to nasi wspólni znajomi, należymy do jednej paczki i zawsze spędzalimśy czas razem w grupie, potworzyło się kilka par i kiedyś sobie ubzdurali że my do siebie pasujemy i się zaczęło swatanie, a kiedy my poczuliśmy coś do siebie to zaczęliśmy się ukrywać żeby nikt nic nie wiedział, no ale czasami na imprezach po pewnej ilości alkoholu człowiek przestaje kontrolować pewne zachowania i tak właśnie dochodzi do tych głupich sytuacji w których wszyscy nas męczą bo myślą że my byśmy chcieli ze sobą ale sie wstydzimy czy coś, wiem że to jakaś paranoja no ale niestety z życia wzięte :o)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna.............
rozumiem..to nie jest dla Ciebie łatwe,gdy wszyscy Cię tak obserwują..Dobrze,że Twój chłopak nie wie,że tak się sprawy mają.Może nie byłby zachwycony.Mój raczej nie byl,nic mu nie mówilam,ale sam zacząl podejrzewać,że koleżanki mogą się domyślać.Szczególnie jedna była taka wścibska..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
, oboje jesteśmy już dorośli (25 i 32) i nie musimy się tak bawić. anialica z dorosłoscia to wy macie tyle wspolnego co nic:O te wasze cyfry 32 i 25 to tylko liczby schowane w szufladach urzedu spraw obywatelskich zapisane w waszych metrykach... z twoich wypowiedzi ewidentnie bije jedna sprzecznosc... a mianowicie taka ze niestety ale nie wiesz co oznacza słowo miłosc? wszystkie twoje wypwoiedzi sa ukierunkowane w strone twoich znajomych :O co powiedza kolezanki...? co powiedza znajomi....? co zrobi nasza paczka ...? jesli sie dowiedza ze my to para? jak zreaguja....znajomi? co powiedza ludzie? a zaraz pewnie dojda pytania... co powiedza moje kolezanki jak moj luby doprowadzi mnie do szczytownia ? czy przyznac im sie ? czy moze jednak kłamac,dla dobra mojej simplus paczki :P:P:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do brat_niedzwiedz proponuje żebyś nie wypowiadał się jeśli masz zamiar obrażać ludzi i jeśli nie potrafisz czytać ze zrozumieniem (uczą tego w szkole) bo gdyby mnie martwiło co powiedzą inni to bym z nim nie była i nie chciała teraz przestać się ukrywać, a co do miłości to powiem ci że dla każdego miłość oznacza coś innego więc nie mów że ktoś nie wie co to jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"do siebie to zaczęliśmy się ukrywać żeby nikt nic nie wiedział" no tak anialica:P przeciez opisujesz piekne uczucie zwane miłoscia:) ukrywajac sie po kontach przed podobno twoimi dobrymi znajomymi:) a mnie zawsze wydawało sie ze dzielenie sie z najblizszmi takowym uczuciem jest sprawa naturalna..tak by moi przyjaciele cieszyli sie razem ze mna...:Dby dzielili moje szczescie no ale pewnie sie myle ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"bo gdyby mnie martwiło co powiedzą inni to bym z nim nie była i nie chciała teraz przestać się ukrywać\" hahaha. gdyby Cie NIE martwiło co mówią inni, to w ogóle byście się nie ukrywali. skoro uważasz, że jesteście dorośli to zachowujcie się jak dorośli :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Wiem ze jeśli znajomi sie dowiedzą to się ucieszą bo wiele razy próbowali nas zeswatać". "każdy nasz krok zanim zaczęliśmy sie spotykać był obserwowany przez kilka par oczu a każdy sygnał ze coś jest na rzeczy był kwitowany głupimi komentarzami kumpli i omawiany ze wszystkich ston na tzw babskich wieczorach" to sa twoje cytaty:D wiec pzyjmij jakas wersje:D 1/albo sie ciesza 2/albo ci obrabiaja dupe ? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ludzie wy naprawdę znaleźliście sobie świetne zajęcie - WBIJANIE INNYM NOŻY W PLECY - gratuluje, tylko skoro nie macie nic sensownego do powiedzenia to po co sie wypowiadacie w temacie, ja sie was nie pytam czy jestem dorosła i czy kocham mojego faceta to już wiem, normalnie dzięki za wszystkie "dobre rady" jeśli tak wyglądają wszystkie dyskusje na forum to żal mi osób które mają poważne problemy i szukają pomocy u takich "życzliwych" jak niektórzy na tym forum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
anialica nikt tu ci zle nie zyczy i nikt ci krzywdy nie chce zrobic:) moje komentarze sa adekwetnym udziałem w idiotycznym temacie jaki podjełas:D nie zamierzam cie obrazac bo i po co? wrecz przeciwnie... chce ci uzmysłowic ze podejmujac taki problem? Tkwiac w takim dylemacie jaki tu opisujesz jestes skazana na ironie ze strony innych uczestników tego forum..:P twoje posty definitywnie ukazuja twoja niedojrzałosc emocjonalno uczuciowa... bo któz zdrowo myslacy i tkwiacy w zwiazku miłosnym wypisuje takie brednie,bzdety i infantylne i wyimaginowane problemy? KOCHASZ? TO KOCHAJ A NIE ZWRACAJ UWAGI CO POWIEDZA INNI !!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Obiektywnie: Ty- 25 lat On- 32 lata Para dorosłych ludzi. Wspólna paczka znajomych, którzy uważają, że pasujecie do siebie. Kiedy zaczyna między Wami naprawdę coś iskrzyć postanawiacie się UKRYWAĆ przed znajomymi (bo?!). Teraz boicie się ujawnić (a przynajmniej Twój chłopak (?) bo?!). Przecież to jest NIENORMALNE i NIEDOJRZALE. Nie rzucaj ludzi bluzgami tylko sama się przeczytaj. Napisałaś na forum publicznym, każdy ma prawo wyrazić własne zdanie. O dziwo wszyscy są jednomyślni, wiec są chamami :) Co do miłości- nie twierdzę, że go nie kochasz. Ale za cholerę nie rozumiem po co Wy udajecie publicznie, że nie jesteście razem. Chcesz argumentu, który przekona Twojego chłopaka? Jest tchórzem. Do tego nienormalnym (wybacz za dosadność ale on sie wstydzi wlasnych uczuc)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sandra1982
Powiem tak. Osoby które twierdzą że ktoś zwracający się z problemem do ludzi, jakikolwiek on niebyły, usiłują uzmysłowić tej osobie jej niedojrzałość same pokazują jakie są niedojrzałe. Wmawianie komuś że jego problem jest bzdurny to też świetna postawa, bo dla jednych mały problem może być tragedią dla innych i na odwrót. Wszystkim tzw. specjalistom od życzliwości życzę aby nikt nigdy nie zlekceważył ich problemu tak jak oni robią to w wielu przypadkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sandra1982
Do anialica: siostra przestań się wtrącać w cudze sprawy, mój związek to nie twój interes, za młoda jesteś, skoro w domu nie słuchasz to przeczytaj że jak jeszcze raz sie to powtórzy to zablokuje Ci ten internet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sandra1982
ludzie, gówniara sobie z was żart zrobiła, i to nie pierwszy raz, niestety moja siostra ma genialne pomysły przy każdym moim chłopaku, mój ex był rozwiedziony i oczywiście też wypisywała głupoty na forum dla rozwodników, i mimo że nie zgadzam się z częścią wypowiedzi to przepraszam was za nią, teraz jej przypilnuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sandra odpowiedz mi na pytanie? oczywiscie obiektywnie !!! jestes z kims kogo kochasz,szanujesz i wiesz ze to uczucie cie przeszywa na wskros... masz przyjaciół i znajomych,ktorzy ci zycza szczescia w zwiazku spotykacie sie na imprezach..razem balujecie... bedziesz ukrywała przed wszystkimi swojego ukochanego ???? zadaj sobie pytanie ? czy istnieje odpowiedz TAK ,na moje pytanie? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sandra1982
juz przywłaszczyłam jej konto więc nie będzie sie wypowiadać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sandra1982
owszem TAK TAK TAK, zrobiliśmy to z pewnych powodów o których gówniara nie ma pojęcia, ale nic sie nie bój to sprawa rozwiązana i właśnie przestaliśmy się ukrywać i jest cudnie, a samo ukrywanie się też było ciekawe, wiesz ten dreszczyk emocji kiedy w tłumie znajomych tak po cichutku chwytał mnie za rękę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×