Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość WDCVGY

Jutro piąta rocznica i ......

Polecane posty

Gość WDCVGY

nie mam ochoty nigdzie wychodzić. a mój chłopak tego nie rozumie i chyba się obraził.... jestem przeziębiona,tzn juz mi w sumie przeszło, ale nie chcę iść na kolację, ani na piwo,ani do kina. wolę wino w domu i dobry film. a ale on tak ismutny - chyba iał już jakieś skryte plany na jutro,bo normalnie isę tak nie zachowuje... podejrzewam na 80% ze może chciał się oświadczyć bo ostatnio były hm po temu znaki - kilka tygodni temu nagle wydał sporą kwotę na jedną transakcję....i nie chce robić tego w domu.../ kurczę co myślicie babki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anulka 13
Idz na kolacje dziewczyno. Nie zawsze mezczyzna jest taki chetny, zeby gdzies kobiete swoja brac (pomijam czy sie oswiadczy, czy nie), wiec nie olewaj tego, ze chce Cie gdzies zaprosic. Jakby mi moj maz nie chcial nigdzie ze mna wyjsc na rocznice, bo wolaby winko i domek (to moge miec w zwykly dzien) to byloby mi bardzo przykro....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Idź z nim, gdyby to facet olewał piątą rocznicę, rozpętałaby się burza... o ile nie zaprosił cię na sanki albo skoki na bungee, a ty nie masz 40 stopni gorączki, to nic ci się nie stanie jak pójdziesz..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×