Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ankaya

Życie po życiu

Polecane posty

Gość ankaya

wierzycie w życie po zyciu?? czytał ktoś z was książki na ten temat? albo miał jakieś specjalne przypadki o tym jak zmarli dają znać o sobie?? PISZCIE;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ankaya
NAPRAWDĘ NIKT NIE MIAŁ TAKICH PRZYPADKÓW??? mojej świętej pamięci mamusi śniłą się babcia z chusteczką, zawsze za zycia nosiła przy sobie tą chusteczkę, taką biała z materiału i haftowaną, i tak kilka razy śniła się mamie, i okazało się że nie włożyli tej chusteczki jej do trumny.Więc poszła jej zakopać przy grobie tą chusteczkę i tak przestała już jej się śnić i upominać się o nią;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miriam123.79
Witam, zastanawiam się od jakiegoś czasu czy istnieje życie po życiu, odnalazłam ostatnio taką stronę http://smierc-zycie.com i można tam odnaleźć ciekawe informacje:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeśli masz słabą psychikę to
lepiej dla ciebie jeśli sie nie będziesz zajmowała tym tematem .:) Istnieje coś z pewnością ale czy to jest życie?... Mam już swoje lata i powiem ci ,że coś jest na rzeczy ,ale nie chce mi sie o tym pisać nie lubię jak potem ktoś sie nad tym natrząsa .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeśli masz słabą psychikę to - napisz:) Fascynują mnie takie historie, mimo że nie wierzę i na pewno nie będę się natrząsać:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeśli masz słabą psychikę to
moi dziadkowie pochodzą z kresów i miałam jedną z ciotek ,która była hmm szeptunką ( odczyniającą uroki ) Zawsze podchodziłam do tych spraw z lekkim przymróżeniem oka ,dopóki sama nie ujrzałam na własne oczy jak to wygląda. Miałam wtedy z 19-21 lat i sąsiadki córka wyjechała do pracy do NRD na tzw OHP-y -zostawiła w domu swojego malutkiego 4 letniego synka ze swoją mamą .Pewnego dnia dziecko zachorowało i lekarz przepisał jakieś specyfiki ale nie pomagało ,dzieciak płakał non stop ,gorączka dość wysoka ( dziś pewno matka rwałaby do szpitala na sygnale) Sąsiadka przyleciała do mojej cioci u której ja też mieszkałam . Ciocia-leciwa już -poprosiła abym ją tam zawiozła swoim maluszkiem. po takich dziwnych dla mnie zabiegach -dziecko zasnęło po kilku dniach udręki i był już świety spokój ...Ciotka twierdziła ,że pani X nie powinna do niech przychodzić a jeśli przyjdzie to do dziecka niech sie nie zbliża ...W takich wypadkach własnie używano czerwonej kokardki -jako odstraszacz na złe oko . Osoba "zła\" zawiesza bazyliszkowaty wzrok na czerwieni i pierwsze "uderzenie" własnie na niej sie skupia i wtedy juz takiej krzywdy nie wyrządzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeśli masz słabą psychikę to
"mrużeniem "miało być :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też o tym słyszałam. Podobno, kiedy byłam dzieckiem, zawsze chorowałam po wizycie jednej z koleżanek mamy. A co do szeptunek - mam taką ciotkę daleka, która wiele wie o ziołach, kiedyś nade mną jakiś urok uczyniła, jak się jej wystraszyłam, bo znienacka wyszła zza drzwi. Mój ojciec twierdzi, że zioła ziołami, ale za tym kryje się coś więcej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeśli masz słabą psychikę to
ciocia twierdzi ze takie coś jak wampir energetyczny czyli "złe oko" istnieje naprawde / Ludzie czaami nawet nie świadomie karmią sie naszą energią . Najbardziej podatne na to są własnie malutkie dzieci i dlatego starsi ludzie tak czaami nalegają aby zakładać do wóżka czerwoną kokardkę a młode mamy na złość mówią ,że to wiocha .:) Kiedy nie miałam o tym pojęcia to tez tak myślałam -bo to wcale nie musi być kokardka .To może być np czerwony miś,czerwony ręczniczek ,zapinka do smoczka itp .Chodzi o kolor a nie o forme Czerwony w tym wypadku przyciąga złe oko i przejmuje na siebie pierwszą najgorszą falę zła .Potem nie ma już ono takiej mocy . Ja znam takich ludzi i z pewnością wielu z was też - takich z którymi ciężko sie rozmawia,człowiek po godzinie rozmowy z takim człowiekiem czuje sie wypompowany i zmęczony ... trzeba sie bronić -zamykając swój obwód energetyczny .Wystarczy np skrzyżować nogi i ręce . Proste nic nie kosztuje .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co do wampirów energetycznych, to wierze, sama miałam kontakt z taką osoba, to była moja koleżanka. Byłam zmęczona i wypompowana jej towarzystwem. A ona tryskała energią, jakby na prochach była. Nienaturalnie wręcz zbyła pobudzona, a osoby wokół niej kapcaniały:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vd xc
istnieje. ja sie osttanio skontaktowalam z mama za pomoca medium. koles mowil takie rzeczy ktorych nie moglnby zgadnac. co najdziwniejsze od tamtego czasu mama juz mi sie nie sni i nie tesknie juz tak za nia... a mialam straszne koszmary conajmniej rtaz na tydzien. wierze bo mam duzo znajo ych ktorrzy tez sie kontakrtowali ze zmarlymi. ale trzeba uwazac bo jest duzo naciagaczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak to z Wami jest???
nikt tego nie wie czy istnieje zycie po zyciu,mozna conajwyzej w to wierzyc badz nie wierzyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vd xc
ale jak mi koles opowiada ze szczegolami fakty z mojego zycia i podaje rozklad mojego mieszkania to chyba ciezko w tym przypadku NIE WIERZYC, nie sadzisz???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przekonamy się po śmierci. Jest taki doskonały film - hipnotyzer, który miał chrapkę na młodą żonę klienta swojego, zahipnotyzował go w momencie, kiedy ten umierał. Ciało gniło, rozkładało się, a człowiek gdzieś tam żył, tzn. dusza jego, nie mogła odejść w zaświaty. Vincent Price tam grał:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ere45ddd
ale pierdolicie, same możecie być wampirami, już takie bzdety jakie posuwacie sprawiają że normalnemu człowiekowi chce się spać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeśli masz słabą psychikę to
Ciekawie też jest z naszymi czakramami ... Jeśli przepływ energii zostanie zakłócony wtedy człowiek choruje ,gorzej sie czuje ...Spotkałam kiedyś na swojej drodze bioenergoterapeutę Widziałam co robił czasami z ludzmi ...szok Tylko ze on sie dopiero uczył opanowywać swoją energetyczną moc .Moi znajomi kiedyś byłi u mnie na wekendzie i on również . Znajomi mieli dziewczynkę w wieku coś około 6 lat .Siedzieliśmy w ogrodzi przy grillu i dziecko sie pchało panu X (beterapeuta) na kolana .Kiedy sie tam znalazła zasnęła .Wszyscy byli zdziwieni bo to około południa było - ale pan X nie pozwolił jej ruszac i miał jakąś dziwną bladą twarz -po pół godz chyba zerwał sie dziecko położył na trawe a sam poszedł w krzaki i zwymiotował .A dziecko jakby nigdy nic wstało i poszło sie bawić . Po pół roku co sie okazało - dziecko ( o czym nie wiedzieliśmy ) było pacjentem kliniki kardiologii -miało w sercu coś tam nie zarośnięte ze w każdej chwili mogło dojść do tragedii .A po tym pół roku rodzice zrobili jak zawsze kontrolne badanie i sie okazało ze to dziwnie sie zrosło i lekarze nie wiedzieli jakim cudem ...czekali az dziecko podrośnie i mieli zrobić jej zabieg . facet teraz panuje idealnie nad swoją energią i wyjechał do Belgii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeśli masz słabą psychikę to
zawsze zastanawiałam sie jak to jest ze moja ciocia NIGDY nie używała budzika.A ona mi powiedziała ,że wystarczy sie dobrze pomodlić do bliskiej osoby zmarłej i poprosić o ranną pobudkę i iść spać :) Ja młoda dziewczyna która lubiła latem poszaleć nad jeziorem a rano do pracy częęęsto zasypiałam i musiała mnie ciocia budzić-tak własnie zaczęłam robić i wreszcie nie musiałam wysłuchiwać narzekań mojej dyrektorki w pracy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość umnie w rodzinie było
matka tak zrobiła i puzniej dziadek sie je przysnił i kazał jej sie odczeppic zeby wiencej go nie prosiła ale teraz prosi o to anioła struża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość umnie w rodzinie było
demony mogą sie podszywać pod zmarłych bo znają jego całe życie najlepiej kazać powiedzieć ze Jezus Chrystus jest moim panem demon tego nie powie i nawet człowiek co nie ma ducha sw nie powie tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ten inny świat istnieje
czy to jest życie po życiu, tego nie wiem. Niektórzy potrafią się nań otworzyć, czują go. Czasem trzeba bardziej postawić na intuicję niż na rozum. i zaczynają się dziać rzeczy, których wyjaśnić się nie da. może nie cuda, ale zmienia się coś w nas. Jakieś 10 lat temu, pewnej nocy zmarł mój wujek. Obudziłam się rano. Wiedziałam co się stało. Wiedziałam jak umarł, choć nikt nie chciał mi powiedzieć. Byłam dzieckiem. Dzieci są bardziej wrażliwe na "tamten świat". a czasem jest tak, że znajdujemy się w miejscu, które wywołuje w nas dziwne uczucia. czasem strach. tłumacząc rozumem? jesteśmy przewrażliwieni, zmęczeni. a co jeśli osoby nam towarzyszące odczuwają to samo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale wam się pieprzy. Nie ma żadnego życia po śmierci, śmierć to definitywny koniec. A to o czym piszecie to tylko wymysły waszej wyobraźni. Zmarli leżą w grobach i się rozkładają, gniją, a te całe modlitwy do nich, że was budzą, itp, to wyłącznie autosugestia. Nic nie ma po śmierci. A te wszystkie duchy to zwykłe halucynacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ten inny świat istnieje
a na odstraszanie... babcia przelewała mi wosk nad głową. podobno pomagało. demony? może. a może nie? Podobno kult bogini, Matki jest starszy od kultu Jahwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość don ki chot
ad post wyzej ciało tak, rozkłada się w grobach ale dusza nie, dusza wychodzi z ciała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie to samo miałam napisać.. Ciało owszem sie rozkłada ale nie dusza..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość don ki chot
dusza wędruje w czasie, jeżeli rodzą się bliźniaki to ostatnie stadium, dusza już przepracowała to co miała w poprzednich wcieleniach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vd xc
ten osttani niedziel gdyby nie moje doswiadczenia to moze bym ci uwierzyla . bylam u medium, ontaktowal sie z moja mama, mowil rzeczy o torych wiedziala tylko ona i ja, mowil dokladnie jak wyglada moje mieszanie, gdzie co lezy...no przykro mi ale zycie po zyciu istnieje i przyjdzie taki czas ze sam sie o tym przekonasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×