Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niepoukladana_totalnie

Nie chcę się dłużej bawić facetami - to jest jak nałóg.

Polecane posty

Gość niepoukladana_totalnie

Kiedyś byłam cicha mysza. Pół liceum spędziłam ukryta pod szarym swetrem i z nosem wsadzonym w książkę. Wten pojawił się on, który zmienił mój świat. Odkrył we mnie nie tylko człowieka, ale i kobietę. Wtedy poznalam czym jest solarium, kosmetyczka, zaczęłam nosić coraz bardziej wyzywające ubrania. Nikt nie pojmię tego jak ja się w tym typie zakochałam. Wiedziałam, że jak siedzimy razem w moim domu to dostaje sms-y od swoich byłych, ciągle zakochanych, ciągle cierpiących. Czy chociaż raz pomyślałam, że podzielę ich los? Skądże! Był idealny, czuły, mówił mi jak będzie wyglądał nasz ślub, planowaliśmy dzieci. Byłam głupiutka jak but. Po 3 latach dowiedziałam się, że sypia z inną. Wtedy myślałam, że umrę. Umrę z poniżenia, z tęsknoty, z żalu. Po prostu umrę. Sytuacja mnie przerosła. Wiele łez upłynęło zanim odkryłam, że bez niego też da się żyć. Zauważyłam, że faceci się mną interesują, bardzo interesują. I postanowiłam, że zadam KAŻDEMU ten sam ból, jaki czułam ja. - Najpierw był brat mojej koleżanki. Znałam go sporo czasu, nie wiedzialam, że coś do mnie czuje. Zabawiłam się jego kosztem. Spotykałam się z nim kilka miesięcy, poznałam jego rodzinę, byliśmy razem na wakacjach i co? I rzuciłam go z hukiem i fałszywymi łzami, jako że nie jestem niby na to gotowa. - Później był Kamil. Po kilku miesiącach widziałam, że jest w stanie nosić mnie na rękach. Miał próbę samobójczą. - Później już nie byłam w stanie ogarnąc tego wszystkiego. Było ich po kilku na raz. Każdy wieczór zapchany, telefon dzwonił co chwila. Zewsząd słyszałam "Kocham Cię", "Zrobie dla Ciebie wszystko". Oni płakali, błagali, a ja cieszyłam się, że cierpią tak jak ja. Minęły 3 lata takich zabaw. Równo 3 lata. Teraz jest też 3 facetów w moim życiu. Magiczna cyfra? Jeden rzucił dla mnie kobietę z którą był 4 lata. Drugi zwariował na moim punkcie - jest bogaty, kupuje mi drogie prezenty. Trzeci rzucił dla mnie.. uwaga.. moją koleżankę. Niegdyś przyjaciółkę. W tym problem, że do jednego z tych panów zaczęłam czuć chemię. Nie chcę go oszukiwać dłużej. Ale nie potrafię też zrezygnować z reszty... Dlaczego moja psychika się aż tak zepsuła przez jeden incydent? Jak wyjść z tej sytuacji? Jak się ratować? Czuje się jak śmieć i jest to uczucie jak najbardziej słuszne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Playboy pana Mellera
Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. ;) :D :D :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwiazda 29
byłam kedys taka sama, jeden mnie skrzywdził a potem kilku cierpiało,ale cóż życie bywa okrutne, ale to dawne czasy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ehhh Ja też tak miałam. Tylko że nie bawiłam się chłopakami tak długo. Z każdym spotykałam się ok miesiąca. Potem mi się nudził i next... Jeśli się zakochałaś to zacznij z nim chodzić na poważnie. Takie skakanie z kwiatka na kwiatek nie daje szczęścia na dłuższą metę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ofer ma
no i kolejny argument żeby jednak nikogo nie szukać. złudzenia złudzeniami ale naprawdę nie ma powodu do tego aby być durniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niepoukladana_totalnie
No łatwo powiedzieć żebym się ustatkowała... Ten chłopak nie jest we mnie tak zakochany jak pozostali.. Jeden mój zły ruch i odpadnę.. Próbowałam nie spotykać się z nikim innym oprócz niego. Po tygodniu zaczęło mnie nosić. Miałam jakieś dziwne schizy. Nałóóg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość UPPPPSSS
z tego nalogu się nie "wyrasta", potem będziesz nimi tak nasycona, że żaden Ci nie będzie odpowiadał. Jeśli staniesz się w pełni niezależna finansowo na starość faceci będą Cię tylko denerwowali, będą Ci po prostu niepotrzebni, bo i po co? Tylko po to, żeby koło wymienili, jak złapiesz gumę. A z tą bliskością, samotnością to pierdolenie kotka....Seks?...to śmieszne, zwłaszcza jeśli miało się taaaaaakie powodzenie w młodości. Większość facetów na starość jest po prostu obleśna, babki są z nimi najczęściej z przyzwyczajenia lub .... litości. Ale....zawczasu koniecznie postaraj się o dziecko!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:O Mi przechodzi po woli ten nałóg.2 lat jazdy na maxa.Teraz sie wyciszam Tobie tez sie uda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
E tam . Glupoty gadasz upps. Chłopaka dobrze jest mieć. Ja lubię czuć się kochana. I nie wyobrażam sobie siedzieć większość życia w czterech ścianach. Wiesz jak popracujesz jakiś czas na geriatrii i popatrzysz na niektorych staruszków to naprawdę można nabrać przekonania jaka piekna i dlugotrwala moze byc milosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niepoukladana_totalnie
UPPPPSSS No super mi przyszłość wywróżyłeś. Boską... Kurwaaaaaaaaaaaaa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niepoukladana_totalnie
xxyyxx Ja się przyznaje. I masz tu powód dla jakiego się taka stałam. Ktoś mnie zranił. Stałe zmiany w psychice. Nieodwracalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ofer ma
jak to powiedział stanisław grzesiuk:"jak ktoś jest bydlakiem to widać zawsze miał zalążki i nie ma co się nad nim litować i mu współczuć".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"no i kolejny argument żeby jednak nikogo nie szukać\" no ja to bede mowic-nie wychodzimy poza ramy koleżeństwa :D i mam spokój a to sobie najbardziej cenię :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niepoukladana_totalnie
Ej, dziewczyny, a doszło do tego, że patrzyłyście na każdego jak na potencjalną ofiarę? W moim przypadku jest już tak tragicznie, że widzę faceta, który średnio mi się podoba.. Ale i tak go uwodzę! On zaczyna myśleć, żeby mnie poderwać, zaprasza mnie gdzieś a ja mu się śmieje w twarz.. co się ze mnie zrobiło?;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"On zaczyna myśleć, żeby mnie poderwać, zaprasza mnie gdzieś a ja mu się śmieje w twarz.." poczekaj jak ci ktos morde obije to zobaczysz wtedy.. przejdzie ci w mig, gwaratuje ci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niepoukladana_totalnie
_Kwiatek Kto mi obije? Facet jakiś? Człowieku, lata praktyki. Każdego potrafię oczarować, nikt mi mordy nie obije.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak miałam jak Ty i juz sama nie wiem czy jestem łatwa czy faceci są łatwi. Przez 1 buca tak sie mozna zmienić...masakra....kiedy juz chciałam byc lepsiejsza trafiłam na jeszcze gorszego buca...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niepoukladana_totalnie
"To przestań ich podrywać!!! Ja wogóle nie wiem jak można uwodzić faceta. Nigdy tego nie robilam " Odruch. Nałóg. Zawsze mówię "to już ostatni raz".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"Kwiatek Kto mi obije? Facet jakiś? Człowieku, lata praktyki. Każdego potrafię oczarować, nikt mi mordy nie obije. \" jeszcze na takiego nie trafilas ktory to potrafi... ale sie doczekasz, zobaczysz.. albo inaczej ci kuku zrobi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
xxyyxx-->obyś zdechła suko?a jak zdechne to wychowasz mojego syna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niepoukladana_totalnie
No jak mi to kuku zrobi? Nikt mnie nie skrzywdzi bardziej niż ten pierwszy... Ten któremu oddałam się cała. Nikt mnie kurwa bardziej nie zrani.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Kwiatek Kto mi obije? Facet jakiś? Człowieku, lata praktyki. Każdego potrafię oczarować, nikt mi mordy nie obije" jakis czas temu slyszalem jak jakis zawiedziony chlopak sie wydzieral pod mieszkaniem takiej jednej-na k...wy lecialo. wiec sobie uwazaj co robisz... bo od slow do czynow t w mig leci nieraz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niepoukladana_totalnie
xxyyxx---> No i dobrze, niech bym zdechła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja mam pytanie do wszystkich?? Sory że zmienie wątek. Jak bardzo mozna się dowartościować takim opowiadaniem??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"No jak mi to kuku zrobi?" zwyczajnie... strzeli ci w brzuch porzadnie -sladow nie bedzie a bol i upokorzenie zostanie a moze i nawet ci jakies organy uszkodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niepoukladana_totalnie
Nie czuje się dowartościowana. Ludzie mi życzą śmierci. Zastanów się co Ty piszesz w ogóle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×