Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mydlana_panienka

zakochałam sie w swoim lekarzu

Polecane posty

Gość zauroczona lekarzem
nie dam rady zmienić lekarza mój mąż się domyśla, że on mi się podoba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zauroczona lekarzem
Może jestem nie w porządku, ale chyba chciałabym tylko małego flirtu. Nie jestem typem, który potrafi zaczepić, zagadać. On jest też raczej z takich osób, które nigdy pierwsze nie zaczną. Męczy mnie to strasznie bo od kilku lat myślę o nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość seciuy
to mozliwe, ze maz to sobie jakos rekompensuje, skoro sie domysla. Lepiej to przeanalizuj, bo byc moze oddalacie sie od siebie na dobre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość flagax3x
Uważaj!- to Fata Morgana. Ludzie nie jesteśmy zwierzętami, potrafimy zwalczać pożądanie- bo przecież to nie jest miłość tylko zwykłe zauroczenie. Wkurza mnie tłumaczenie- on jest nieśmiały to pewnie nie wyjdzie nigdy pierwszy z inicjatywą- o jaki on biedny. Facet chyba powinien mieć odwagę, inaczej raczej nie zapewni kobiecie poczucia bezpieczeństwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do zauroczona lekarzem: W żadnym innym zawodzie nie można tak przebierać w kobietach jak będąc ginem. Fascynować się możesz nikt Ci nie zabroni jak to Cię uskrzydla to ok. Lekarz ma miliony kobiet a tysiące atrakcyjnych więc na nic licz, on i tak kocha tylko swoją żonę!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miraaaaaaaaaa
A ja myśle, że lekarze mogą przebierać w kobietach bez względu na specjalizacje. Mają najwięcej "okazji" ku temu. A okazja czyni złodzieja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wmawiać sobie, że lekarz może interesować się pacjentką, to delikatnie mówiąc czyste szaleństwo. Specyficzne i bardzo hermetyczne środowisko. Myślenie, że może on czuć coś do kobiety, którą bada, to dla porównania jakby sądzić że czekolada działa po 10 latach tak jak na początku na pracowników fabryki. Ciało ludzkie, to dla nich przede wszystkim obiekt do badania i raczej byłabym ostrożna z naginaniem jego ewentualnych spojrzeń, uśmiechów, wypowiedzi czy dotknięć do swoich wyobrażeń. Od zawsze lekarze mieli powodzenie u kobiet, ponieważ w podświadomości przypisuje im się takie cechy jak : altruizm, opiekuńczość etc notabene cechy pożądane przez atawizm u kobiet. Oni to wiedzą i wiedzą, że to ich atut w rękawie, przydatny zwłaszcza tym, którzy przyjmują prywatnie. Więcej realizmu radzę. Dodatkowo, swoisty szał na lekarzy nakręciły seriale typu House, czy inne hamerykańskie badziewia. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość flagax3x
Oni po prostu odgrywają swoją rolę i na tym przedstawienie się kończy. Kolejny odcinek serialu na następnej wizycie za tydzień. Życie w serialu ma się nijak do rzeczywistego życia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zostaje smutek i żal, że się grało w tym serialu. Naiwność i potrzeba wyżej wymienionych cech zrobiły swoje:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość flagax3x
Nie. Dlaczego? Przecież dla pacjentki to też mogła być przyjemność. W końcu pozwoliła sobie na fantazję. Mogła wyobrazić sobie jakby to było być w związku z kimś takim. Najważniejsze to nie pokazać tego po sobie lekarzowi, że nam na nim bardzo zależy. Można mieć przy tym dobrą zabawę, pokazując się z tej najlepszej i najatrakcyjniejszej strony. Na pewno jednak nie warto wychodzić z inicjatywą. Albo się doktorek postara albo należy odejść z godnością i dumą. Zawsze to jakiś niedosyt, ale też nie ma wstydu. Nie ma co żałować tylko trzeba iść do przodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zauroczona lekarzem
ja wiem, że pierwsza na pewno nie zrobię kroku. Na tą chwilę jest tak dobrze. Mój seks z mężem jest przez to bardziej udany. Mysląc o lekarzu potrafię się bardziej podniecić i mężowi też jest lepiej :) Gdyby jednak udało się nawiązać niewinny flirt byłoby cudownie. Taki bonus :) Nie będę płakać jeżeli nigdy tak sie nie stanie. Będę miała słodkie marzenia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość flagax3x
Twoje życie i Twoje ryzyko. Życie pokazuje, że w dłuższej perspektywie zbyt odważne działania nie prowadzą do niczego dobrego. Czasami lepiej tą słodką tajemnicę o tego rodzaju uczuciu pozostawić dla siebie albo podzielić się tym na forum ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To prawda przyjemność jest zawsze na każdej wizycie, dlaczego człowiek zawsze chce więcej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zauroczona lekarzem
flaga, ale powiedz czym ryzykuję. Przecież napisałam, że nic nie zrobię, a Wy uważacie, że on i tak na pacjętkę nie spojrzy to niestety pozostają mi tylko marzenia o nim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość flagax3x
Najlepiej nic z tym nie rób. Skoro nie potrafisz się tych myśli pozbyć to nie powstrzymuj ich, pozwól się sobie nacieszyć tym wyobrażeniem, ale nie rób też nic żeby tą znajomość rozwinąć. Zachowaj to dla siebie w swojej głowie. To znaczy nie narzucaj się doktorkowi, nie próbuj na niego wpływać i nie stosuj podstępów, żeby koniecznie dowiedzieć się co on myśli i czuje. Rozwiązań jest kilka: albo Ci to minie, bo wyda Ci się to bezsensowne i dostrzeżesz wady u swojego doktorka albo skończy się leczenie i odejdziesz z dumą i żalem który w końcu też przeminie albo doktorek faktycznie jest zauroczony i zechce zrobić coś z tą znajomością.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zauroczona lekarzem znam to uczucie i bardzo długo walczyłam z nim az po długim czasie mogę powiedzieć udało się. Miałam zbliżony problem co Ty. On był ginem podobnie jak u Ciebie. To co pisze flaga jest prawdą. Każdy lekarz odgrywa swoją rolę. Każdy chce być miły by mieć pacjentki przy sobie. Oni lubią kasę i lubią ja wydawać na różne rzeczy. To jest fakt. Zauroczona powiem Ci sama mam rodzinie. Moja rada - walcz o odżywienie uczuć do męża. Flirt jest dobry ale pamiętaj to z mężem tworzysz związek i rodzinę. Z zauroczenia można sie wyleczyć. Moj gin znal wcześniej moja rodzinę (nie napisze kogo). Dziś jest jako taki znajomy. Wpisy dziewczyn sa jednak jak najbardziej prawdziwe. Zgodzę sie z tym, ze lekarze maja swoj swiat a ladne pacjentki to dla nich urozmaicenie w ich pracy. To prawda. Zaurozcona pomysl nad tym co Ci napisalam. Jezeli zbyt mocno bedziesz chcila byc przy gin to maz zejdzie na drugi plan. walcz o rodzine. To moge Ci doradzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość flagax3x
Przedstawię to jeszcze inaczej. Jeżeli lekarz się dobrze bawi odgrywając tą swoją rolę przed bardziej atrakcyjną pacjentką i nie jest zainteresowany związkiem to do póki ona wprost nie powie mu co czuje lub nie zaproponuje mu spotkania na gruncie prywatnym, on również nie ma pewności co do jej prawdziwego uczucia i intencji. Zapewne sam zastanawia się jaka jest prawda i jest niepewny swoich przekonań, więc nie ma tak dużej satysfakcji. Nie ma on żadnych dowodów na to, żeby sądzić, że wszystkie pacjentki tracą dla niego głowę. Wracając do wychodzenia z inicjatywą to tak naprawdę pacjentka może więcej stracić, bo lekarz jak jest dobry to nie będzie mu brakowało pacjentów jak zrezygnuje z niego jedna pacjentka. Pacjentka ma trudniej, bo wiadomo jak jest trudno znaleźć dobrego lekarza i jak dużo pacjentów przypada na jednego doktorka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Flaga jest cos w tym. Jest w tym ziarko prawdy. Ale pwoiem Ci, ze niepewnosc lekarza to jedno a zachowanie pacjentki drugie. Temat rzeka. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a z drugiej strony
My kobiety oni mężczyźni dwa różne światy, tak naprawdę nigdy się nie dowiemy co oni myślą i co chcieliby zrobić.... Ale nie można szufladkować, bo miłość może zdarzyć w najmniej nieoczekiwanym momencie, i lekarzom również. Tak więc nigdy nie mów nigdy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miraaaaaaaaaa
Jesteśmy tylko ludźmi i to jest życie, a reszta niech sobie gada co chce. A w życiu niestety nie da się niczego przewidzieć. Tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zauroczona lekarzam
Ja chyba najbardziej chciałabym wiedzieć, że on też jest mną zainteresowany, a ze względu na to, że on ma rodzinę (tak na 90%) ja mam rodzinę to pewnie i tak nic z tego nie będzie. Chciałabym chociaż zobaczyć zainteresowanie I pożądanie) w jego oczach. Ostatnio jak pomagał mi wstać z fotela to takie dreszcze mnie przeszły... Za miesiąc mam wizytę kontrolną...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zauroczona lekarzem moj lekarz robi to samo co Twoj jesli chodzi o pomoc przy zejsciu z fotela. Wiem co przezywasz. W sumie to rozumiem to. Ja bede szla w nastepnym miesiacu do Niego. Chcialam Go zmienic, ale wspolne znajomosci spowodowaly, ze niechce po pierwsze stracic dobrego lekarza, a po drugie on doskonale wie od kogo jestem itd. On i ja w sumie dobrze sie dogadujemy wiec jest ok. Jako lekarz jest ok ,a jako zwykly czlowiek jest bardzo madry i ambitny. Abstrachujac od tego jaki ma zawod. Wiesz nielatwo jest byc taka pacjetnka ze znajomosciami. Ale zycie to zycie. Czesto nas zaskakuje. Jedno mi sie udalo - zapomniec o Nim i akceptowac to co jest. Przede wszystkim udalo sie zwalczyc zauroczenie. I mozna z tym zyc. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zauroczona lekarzem
ja swojego poznałam dopiero w gabinecie. Pierwszy raz poszłam do niego w ciemno nie znając go wcale. Tak się zastanawiam czy przez ten całą wątek o zakochiwaniu się w lekarzu choć raz zdarzyło się, że jakieś dziewczyny pisały o tym samym doktorku :) nawet o tym nie wiedząc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zauroczona leklazem niewiem czy dziewczyny pisza o tym samym lekarzu. U mnie widzisz mam z nim wspolne znajomosci ( w tym sa osoby z mojej rodziny). Nie latwe to ale jest ok. Ja tez mialm okres zauroczenia. A dzisiaj mam spokoj. Powiem Ci nie warto sie zauraczac bo tylko traci sie czas. Niewiem ale zycie chyba tego uczy. Powiedz on prowadzil Ci ciaze, bo moj mi tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zauroczona lekarzem
tak prowadził mi ciążę. Nie chce dawać sobie z nim spokoju. Jest mi z tym dobrze. Te motyle w brzuchu. Czuje się jak nastolatka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miraaaaaaaaaaaaa
do belluś - zgadzam się,że nie warto się "zauraczać", tylko co wtedy jak lekarz sam zaczyna dawać sygnały i jeśli nie jest profesjonalny i sam prowokuje, pacjentka łapie w końcu te jego sygnały a on sam nie wie co w końcu chce... 3 lata tak się zachowuje i co wtedy???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miraaaaaaaaaa
Sam duuuużo ryzykuje tak na prawde...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zauroczona lekarzem
ten mój chyba nie daje jakiś szczególnych sygnałów. Myślę, że jest miły. Ja nie mam pojęcia czy on też coś do mnie ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miraaaaaaaaaa
Mój dawał takie,że w sumie to podpadało pod molestowanie i stąd się zorientowałam,że coś z jego strony jest nie tak... i te maślane oczy i inne sprawy o których nie będę pisała tak dokładnie bo po co, ale to na pewno nie ten bo mój jest innej specjalizacji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zauroczona lekarzem
ciekawa jestem czy oni też tak maja, że jakąś pacjentka się spodoba, mimo, że mają rodzinę. Czy myślą o nas tak jak my o nich..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×