Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość góralka_z_giewontu

ZACZYNAM SIE BAć MOJEGO FACETA!!!

Polecane posty

Gość góralka_z_giewontu

Sluchajcie, ja juz nie wiem co robic z moim facetem, ktory ma 30 lat, jest niezaleznym czlowiekiem, ale traci nad soba kontrole praktyczeni w kazdej sytuacji stresowej! Jak nie moze czegos na przyklad znalezc, albo jest korek na ulicy, od razu robi sie czerwony, oczy mu wylaza na wierzch, zaczyna mowic takim zduszonym glosem i w ogole boje sie, ze mnie zabije. Nie cierpie tego w nim, irytuje mnie maksymalnie, ael nie jst to wystarczajacy powod zeby go zostawiac. Kocham go przeciez. Ale te zachowania naprawde sa trudne do zniesienia, zwlaszcza, ze czasem sie tak wkurzy, ze zaczyna sie wic, rzuca sie na podloge albo wali w cos piesciami. Zastanawiam sie jak daleko to moze zajsc i czy on na przyklad nie zaczenie przerzucac tej agresji na mnie... do tej pory nigdy sie to nie zdarzylo, ale kto wie.to sie oczywiscie nie dzieje codziennie, ale jak sie dzieje, to jest u mnie trauma na tydzien...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miszkaja
hej, kobito, to juz zakrawa na chorobe! kazdy się czasem denerwuje, ale jesli dorosly facet nie umie nad sobą zapanowac to chyba juz przesada!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co by nie mówić...
moim zdaniem pan się klasyfikuje na terapię. Ja rozumiem, też często wpadam w skrajną wściekłość, ale nikt z moich bliskich nie może chyba powiedzieć,że się mnie boi :) Terapia nikomu jeszcze nie zaszkodzila, zwłąszca, że dla niego samego to też na pewno jest bardzo wycieńczające...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To JEST wystarczajacy powod by go zostawic. Przeciez sama piszesz ze sie go BOISZ! Nawet stwierdzasz "boje sie ze mnie zabije" - przeciez to podpowiada Ci instynkt samozachowawczy! Zatracasz go czy co? Jak mozna byc z kims kogo sie boisz ze zrobi Ci krzywde - z takimi rzeczami to sie na policje czy do prokuratury chodzi, chroniac siebie. Jezeli sie boisz to a/nie ufasz b/nie kochasz I na takich podstawach chcesz budowac zwiazek? Braku poczucia bezpieczenstwa? Bedziesz sie go bac coraz bardziejk bo on musi isc na terapie, musi sam nauczyc sie radzic sobie z gniewem. Ty niewiele tu zdzialasz, zaczniesz z czasem schodzic mu z drogi, cenzurowac swoje zachowania/wypowiedzi (a potem to samo u dzieci - a co bedzie jak male niemowle zacznie w nocy plakac a on wstanie z rykiem ze mu przeszkadza spac...) - tak ta przyszlosc Twoja ma wygladac? Tak sobie wyobrazasz szczescie rodzinne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość corka_pieniacza
ech, skąd ja to znam...mój ojciec jest dokładnie takim samym pieniaczem. zawsze było to dla wszystkich przykre i żenujące, ale muszę Cię uspokoić, że pieniacze raczej nie biją nikogo, bo sami siebie chcą zwykle za coś ukarać. Że wychodzi inaczej to już inna sprawa...No w każdym razie ojciec się tak pienił i pienił aż mu pękł wrzód w żołądku i ratowali go w szpitalu. teraz ma zakaz denerwowania się i naprawdę się stara. Bierze Polprazol, trzyma dietę, prowadzi spokojny tryb życia. Ale chyba nie chcesz żeby Twój mężczyzna doszedł do takiego etapu, heh. dlatego namów go na jakąś konsultację z psychologiem czy cuś. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miszkaja
to jemu powinno zalezec zebys ty sie dobrze czula, a nie, ze tygo za fraki bedziesz ciagnela do psychologa czy kogostam innego.powinnas mu postawic jakies warunki,ze albo bedzie nad soba panowal albo wypad z baru i nie bedziesz znoisla czegos takiego w swojej obecnosci;.to nie jest dziecko, ze nie moze sobie poradzic ze swoimi odruchami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gryzka_000
ojojoj :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poliszutko
poradź mu wizytę u psychologa,jak ma opory,sama idź porozmawiać z psychologiem,zapytaj o radę.Mój chłopak czasem też ma tak,że jak ktoś go wkurzy,to kopie w krzesło,albo zrzuci coś ze stołu,ale ja mu zapowiedziałam,że albo pójdzie po jakieś tabletki,albo koniec z nami,więc się opanowuje(jednak potrafi)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rozsądny 1
Ratuj go, bo długo nie pociągnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość corka_pieniacza
a jeśli ktoś naprawdę nie może się opanować? To nie jest takie proste jak Ci się wydaje – takie stany naprawdę potrafią zawładnąć człowiekiem. To nie jest kwestia lenistwa czy niechęci do radzenia sobie z tym. Ale oczywiśćie powiedz mu, jak bardzo Cię to męczy, to bez dwóch zdań...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to sa ataki paniki, potrzebna mu terapia, sam sobie nie poradzi, i to jest od niego niezalezne bo on nie ma tego pod kontrola, pojdz do psychiatry-psychologa z nim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madzik34
jedna rada zd upcaj pókiś cała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeśli twoj facet wzbudza w tobie strach to czas by przestal być twoim facetem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moj brat ma tak samo
ale ja sie go nie boje :D Wrecz przeciwnie polewam wtedy z niego. A on sie jeszcze bardziej wscieka :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale zajebisty temat
osobiście jestem choleryczką więc trochę faceta rozumiem.... ale skoro czujesz się zagrożona, powiedz mu o tym!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×