Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość forgetminot

ciąża,łzy....

Polecane posty

Gość forgetminot

Witajcie, nie wiem czy to dobry pomysł,żebym tu pisała o sobie ale może pomożecie....bo nie wiem czy to ja przesadzam i jestem przewrażliwiona czy to tak poprostu jest.. Jestem z facetem od 2 lat...kilka razy mnie oszukał,zdradził,wybaczyłam mu nie dlatego,że jestem głupia i naiwna ale dlatego ,że zakochałam się i pomimo braku zaufania postanowilam dać jeszcze jedną szansę,bo wkońcu każdy na nią zasługuje,on tak samo nie chcial odejsc i zaproponował nawet wspólne mieszkanie...bardzo sie ucieszylam,że się zmienił i teraz może być tylko lepiej...on niestety przestał się starać,przestał być taki jak był kiedyś,czuły,kochany itp...długo by opowiadać o tym jak wiele razy sprawił mi przykrość...a najgorsze to ,że nie powiedział nigdy,że mnie kocha,nie powiedział sam z siebie ,że mu zależy ...czasami fajnie byloby to usłyszeć... teraz jestem w ciąży...3 miesiąc,ciąże mam zagrożoną i bardzo się denerwuje...a on ,no cóż ucieszył się niby ale...potrafil mi powiedzieć już tyle tak przykrych rzeczy typu,żebym nie jadla tyle bo będe gruba albo,że jestem pierdoła ,że leże i się użalam nad sobą a ja naprawde źle sie czuje i boje się o maleństwo...na dodatek wyjeżdza na tydzień na sylwestra w góry,ja oczywiście jechać nie mogę,nie zrezygnowal z wyjazdu,na dodatek wyjazd z tą samą grupą co byl w tamtym roku gdzie na wyjeździe i po nim miał romans..ciężko mi bardzo z tym,poza tym ostatnio natrafilam na list do jego bylej,z którą byl 3 lata temu,byli ze sobą 9 lat...wiem,nie powinnam czytać ale coś mnie tknęło,nie ładnie ale się stalo,przeczytalam...okazalo się,że będac już ze mną chcial do niej wrocic,że bardzo ją kocha,że jest miloscią jego życia itp...i jak ja mam się teraz czuć,nie odszedł przez tyle czasu,nie pozwolil odejsc a jednak nie kocha...nie wie,że czytalam ten list,nie daje po sobie poznać ale tak mi źle z tym...a na dodatek mam taką burze hormonów i wiadomo,plakac się chce i są chwile,że bardzo a on nie rozumie tego i nie umie nawet milego slowa powiedzieć tylko się denerwuje i wychodzi..powiedzcie czy ja za dużo oczekuje....kocham go bardzo pomimo wszystko ale ta milosc tak bardzo boli....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdradzał ale się starał
czegoś tu nie rozumiem? Dziewczyno zostaw go i dbaj o siebie i maluszka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość forgetminot
no teraz to nie zostawię go..nie umiem ,skoro wcześniej tego nie zrobilam a teraz dziecko...nie mogę zostać sama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość forgetminot
nigdy by mnie nie uderzył..akurat tego mogę być pewna na 100 %

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość forgetminot
ja naprawde nie wiem jak pogodzić się z tym a w moim stanie to teraz ciężko mi tak myśleć inaczej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gem_ma
co to znaczy, ze nie możesz? a możesz skazac dziecko na takiego ojca? pozwolić, aby wyrastało przy człowieku, który ma głęboko w ....matkę swojego dziecka? który zostawia ją w ciąży...zagrożonej w dodatku..i sobie wyjeżdża? I to gdzie? na IMPREZĘ. Dobrze sie zastanów, czy warto świadomie godzić sie na takie upokorzenia...z serca ci radzę, przemyśl to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×