Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość smutnaaa___

Czy powinnam powiedzieć?

Polecane posty

Gość smutnaaa___

Mam pewien problem, zrobiłam coś czego nie chciałam i nie wiem czy powiedzieć o tym mojemu chłopakowi, a więc ostatnio zrobiliśmy sobie imprezkę w gronie znajmoych. Z moim chłopakiem ostatnio często się kłócimy no i tak było tym razem. Chiałam z kimś o tym porozmawiać, więc zaczęłam się zwierzać kolegedze, troche płakałam, że czasem mam dość związku, że ciągłe kłótnie mnie przerastają, przytulił mnie. Jeszcze chwilę się pozwierzałam i nagle poczułam, że jego usta są na moich nie wiem czemu odwzajemniłam ten pocałunek nawet tego nie chciałam, nie trwał on długo i się opamiętałam. Po całym zdarzeniu poszłam do swojego chłopaka i nic mu nie powiedziałam, ale teraz czuje, że powinnam. Boje się jego reakcji ja wiem, że to nie sex ale jednak pocałunek to też coś. co byście zrobiły na moim miejscu, nie chce go okłamywać i nie chce żeby dowiedział się od kogoś innego i w zupełnie innej wersji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to dobrze, bo w Modzie na sukces, jak zaczął Dominik pocieszać Bruk, to skończyło się na testach DNA o ojcowstwo ;) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na Twoim miejscu... przede wszystkim nie dopuściłabym do takiej sytuacji... ale w temacie - nic bym nie mówiła, ewentualnie - jeśli nie wie - to, że wygadałam się i pożaliłam jakiemuś koledze. gdyby co szła bym w zaparte, że nic się nie wydarzyło... przecież równie dobrze mogło do niczego nie dojść, a kolega mógł skłamać - czyż nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnaaa___
:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fdsfds
mialam podobna sytuacje.. tylko ze ja calowalam sie z bratem rodzonym mojego chlopaka. nic nie mow. wtedy przelejesz niejako swojego moralniaka na jego. ty bedziesz oczyszczona ale tylko w swoich oczach... stalo sie i juz... trzeba zapomniac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnaaa___
No właśnie czuje się bardzo źle z tym co zrobiłam, ciągle myśle o tym. Nie wiem czy mi wybaczy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnaaa___
Wiem, że kłamstwo ma krótkie nóżki i wiem, że mogłabym zachować to tylko dla siebie ale ja czuję się wkorzystana, bo ten chłopak natrafił akurat na ten moment w którym nie wiedziałam co robie ....I czuję, że on dobrze o tym wiedział:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnaaa___
Aha no i jeszcze dodam, że mój chłopak i ten chłopak to są koledzy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie powiedzialas od razu to juz nie mów. jeśłi to CIe pocieszy - pocałunki z zaskoczenia w 80% są odwzajemniane. to własnie ten efekt zaskoczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podobno szczerosc w zwiazku to podstawa ale......jet tez to ALE. Ja bym na Twoim miejscu nic nie wspominala o pocalunku bo po co....przeciez nic tragicznego nie stalo sie......Najwyzej mozesz napomknac ,ze pocieszal Cie kumpel bo wqrwil Cie facet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnaaa___
Wolałabym, żeby mój chłopak mi powiedział o tym, może na początku byłabym zła, ale myśle, że zrozumiałabym to. Kiedy juz chce mu o tym powiedzieć brakuje mi odwagi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie przejmuj sie.....to bylo zaskoczenie no i ten facet 1wszy Cie pocalowal....olej .Skoro to Cie tak meczy to powiedz,ze kumpel Cie pocieszal i nagle pocalowal Cie:P "Nie rob ilgy z widly":P:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wysmiewczyni
nie mow mu bo po co? niby nic takiego a jednak moze popsuc wasz zwiazek na dobre, a ty niedosc ze calowalas sie z kolaga to jeszcze zeby uspokoic swoje wyrzuty sumienia chcesz mu to powiedziec zeby i on cierpaial. Mecz sie sama ze swoimi wyrzutami, chyba ze chcesz do tego jeszcze awantury ktore moga doprowadzic do rozpadu zwiazku ktory i tak jest w zlej formie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnaaa___
no tak było ja nawet sie tego nie spodziewałam przytulić to sie przytuliłam do niego w sumie często tak jest jak sie komus zwierza i się płacze ale nie wiedziałam, że on mnie pocałuje. Postaram się dziś powiedzieć mu ale ja też się czuje winna bo jednak nie odsunęłam się od razu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w każdym razie masz nauczkę na resztę życia, żeby nie przytulać się do facetów, z którymi nie jesteś w związku.... skoro masz moralniaka to jest to niemal 90% pewności, że więcej sobie na to nie pozwolisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wierna - chodzi o to, że jeżeli zrobiła to raz i ogromnie cierpi, ale wie, że nigdy się to nie powtórzy - to czy warto ranić drugą osobę? po co? żeby ulżyć SOBIE? swojemu sumieniu? przerzucić na niego odpowiedzialność i ewentualnie decyzję co do dalszego związku? jeśli kocha go i zrozumiałą co mogłaby stracić, a chyba tak jest, to lepiej zachować to w w tajemnicy. i tak - wolałabym nie wiedzieć. jeśli dotyczyłoby to takiej sytuacji. bo co innego zdradzanie, które wymaga planowania i kombinowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a jak Cie ktos znienacka złapie za rękę to też od razu wyrywasz, czy jednak jest ta sekunda zawahania? jak Cie ktos znienacka weźmie pod rękę to też od razu momentalnie odskakujesz? jak ktoś CI w ogole COŚ zrobi z zaskoczenia, bodaj zabierze coś, to też od razu wyrywasz z powrotem?... na tym polega zaskoczenie że trzeba chwilki na odpowiednią reakcję. pierwsza reakcja jest zawsze odruchowa, w przypadku pocałunku to oddanie pocałunku. skoro sie w chwilkę potem opamiętałas i odsunęłas, to reakcja w której do głosu doszło Twoje sumienie, uczucia i morale (a nie instynkt) była najzupełniej prawidłowa. no chyba ze tam sie całowaliście 10minut, to fakt lekka przesada :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnaaa___
Nigdy więcej nie postąpie tak czuję się okropnie, że w ogóle mogłam tak postąpić. Pomogłyście mi w podjęciu dezycji, powiem mu jeśli zareaguje źle to znaczy, że na to zasłużyłam i to przyjme :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kłamstwo wyjdzie, więc jak nie chcesz przez następne dni albo miesiące zastanawiać się kiedy wypłynie to mu powiedz. Jak sie dowie od Ciebie to istnieje szansa, że Cię nie zostawi. mała bo mała ?(ja bym zostawiła). ale jest. Jak się dowie od innych to raczej na miłosne wyznanie z jego strony liczyć nie możesz. Swoją drogą, najpierw łatwe jesteście a później panika, że się facet dowie:/ brawo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fdsfds
u mnie jakby nawet sie wydalo to bym powiedziala ze nic nie pamietam bo bylam wstawiona ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnaaa___
nawet minuty to nie trwało. Wole mu powiedzieć sama niz poźniej dowiedziałby sie od kogoś i mógłby mi nie wierzyć w moją wersje, tylko boję się jego rekacji....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lepiej cos tam powiedz ...nie musisz mowic calej prawdy......widze,ze bardzo ie ta sprawa meczy.....a co bedzie jak kiedys po % wygadasz sie?:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja bym się zastanawiała raczej czemu pocieszenia szukała u kolegi, a nie jakiejś koleżanki... ta sytuacja jak się popatrzy z boku jest sztampowa - załamana laska zwierza się kolesiowi, a ten - w ramach pocieszenia - korzysta z sytuacji i się do niej dobiera. i nie ma znaczenia czy to jest jego brat, przyjaciel czy nawet ojciec - z pewnością to świństwo, tylko ja bym chyba gdyby doszło do takiej sytuacji strzeliła kolesiowi w pysk i zapytała co on sobie wyobraża... no ale autorka już czasu nie cofnie... trzymałabym to w sobie - skoro nie zareagowała od razu to sama powinna się męczyć ze swoim problemem. no chyba, że liczy się z tym, że może ją zsotawić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnaaa___
No o tym pocieszeniu to już inna sprawa. Mówiłam mu, że czasem czuje się niedoceniania, że nie zawsze mi okazuje uczucia tak jakbym tego chciałam, że chciałabym aby się mną częściej interesował no bo taka jest prawda. Jeszcze mi strasznie głupio było jak wczoraj mój chłopak przyjechał do mnie i powiedział, że mnie bardzo kocha i, że nie chciałby mnie stracić, że wie, że nie zawsze jest taki jakim chciałabym, żeby był i czułam się wtedy strasznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mam taką propozycje... skoro Ci tak smutno, ze to zrobiłas i nie wiesz jak sobie z tym poradzić, to idź na imprezke, moze jakis miły kolega Cie wysłucha, przytuli poradzi... i tym razem nie bedzie przelizanka, tylko pełna penetracja :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnaaa___
Ja do niego nie przyszłam i nie powiedziałam, że chce z nim porozmawiać sam przyszedł bo widział, że coś mnie dręczy. Chciałam ogólnie z kimś porozmawiać. Nie spodziewałam się takiej sytuacji poprostu miałam nadzieje, że coś mi doradzi dlatego powiedziałam mu o wszystkim i tak to się skończyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×