Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość belinda moore

DO MĘŻATEK!!

Polecane posty

Gość belinda moore

Ile czasu trwało wasze narzeczeństwo? Tzn okres pomiędzy zaręczynami a ślubem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hob gob
niecaly rok, tyle zajelo nam planowanie slubu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fifffa
od poznania do ślubu 6 m-cy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co ci powiem to ci powiem
1 rok ,za miesiąc będzie nasza 10 rocznica ślubu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość belinda moore
a ile w waszych miastach zajmuja przygotowania do slubu? tzn ile trzeba czekac na sale etc.? (zaznaczcie czy jestescie z duzego miasta czy ze wsi)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fifffa
nasza 8 rocznica minęła i ciągle cieszy mnie pewność że to Ten i tyko Ten - jest dobry mądry pracowity zabawny inteligentny kulturalny - jest stworzony do bycia mężem i tatusiem - czasem mnie wnerwia za wygłaszanie zbyt szczerych poglądów, zwłaszcza gdy nie są po mojej myśli :) ale po czasie okazuje sie że ma rację - jest najlepszym przyjacielem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość belinda moore
kurcze jak to niektórym się wspaniale układa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzej zi
nasza 8 rocznica minęła i ciągle cieszy mnie pewność że to Ten i tyko Ten - jest dobry mądry pracowity zabawny inteligentny kulturalny - jest stworzony do bycia mężem i tatusiem - czasem mnie wnerwia za wygłaszanie zbyt szczerych poglądów, zwłaszcza gdy nie są po mojej myśli ale po czasie okazuje sie że ma rację - jest najlepszym przyjacielem Wszystko pieknie, a na boku kochaneczke, o ktorej zona nie ma pojecia. Niestety ale to czesty scenariusz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzej zi
*kochaneczka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość belinda moore
jestes zawistna i dlatego tak mowisz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fifffa
dlatego trzeba chłonąć szczęście :) i wierzyć w nie to i Tobie się udzieli my akurat zaliczyliśmy wpadkę :) z sala się fuksnęło załatwiona w m-c - moi Rodzice byli przerażeni wizja szybkiego ślubu i szybkiego rozwodu była ich zmorą - ale ja chyba byłam w euforii - widziałam same pozytywy - choć chyba przeraziłoby mnie to w przypadku mojej córeczki. Dlatego cieszę sie,że mój mąż okazał się tym kim jestem cudownym dojrzałym cżłowiekiem - choć o mnie pewnie powiedziałby WARIATKA :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uppppppppppppppppppppppppppp
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość belinda moore
jabym chyba nie wyszla za maz przez wpadke.. wolalabym odczekac, poznac ta osobe lepiej i ewnetualnie pozniej wziac slub... a co jakby sie okazal skurwysynem? to juz lepiej moim zdaniem samotnie wychowywac dziecko :|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fifffa
nigdy nie dał mi powodu do zazdrości - pracuje z samymi facetami - po pracy odrazu wraca do domu w trakcie pracy dzwoni, romantycznych sms-ów nie wysyła co prawda :) ale twierdzi, ze nie ma 15 lat - każdą chwilkę spędza z nami w domku, kwiaty przynosi okazjonalnie :( ale za to uwielbia organizować nam wspólnie czas - ja wręcz szukam chwilki dla siebie - aerobic, zakupy - może jestem egoistką ale lubię czasem byc sama a nie patrzeć jak siedzie na ławce pod sklepem (nienawidzi chodzić po sklepach) nie pije nie pali nie bije - kochanki ani kochanka też nie ma - o co chodzi ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fifffa
belinda - może masz racje - ja też tak zawsze mówiłam - że gdybym nie miała pewności sama wychowywałabym dziecko, ale ja tą pewność - nie wiem skąd miałam (może to wtedy nie była pewność a chyba euforia) mąż też przed i po ślubie wielokrotnie powtarzał, że wpadka nie byłaby jego motywacją do ślubu - utrzymywałby kontakt z matką dziecka dbał o dziecka ale jeśli nie czułby sensu legalizacji nie brałby ślubu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fifffa
to nie było tak że oświadczył mi się wyłacznie pod wpływem 2 kresek na teście :) przed ciążą oświadczał mi się 2 razy - ale na przestrzeni 6 m-cy od poznania do slubu zauważ że mały to okres czasu :) 1 raz po 3 m-cach - zaczęłam sie smiać - obróciłam w żart :) po 4 m-cach czyli za m-c z pierścionkiem - i pod presja, ze jak nie założę ie pierścionka już więcej nie będzie sie ośmieszał :) - pierścionek wzięłam :) a co mi taaam :) kochany był wtedy jak sobie przypomnę - ale o ślubie nie myślałam - raczej myślałam super gość myśle że to ten ale ślub to po roku i dłuuugich przygotowanaich do perfekcyjnego ślubu hehhh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pierscionek dostalam tydzien przed slubem :) od momentu zalatwinia formalnosci do powiedzenia- TAK- 46 dni luzne gadki o slubietrawly jakos kilka miesiecy-pt ze moze by sie chajtnal mieszkalismy razem 3 lata- znalismy ok 6 teraz jestesmy 4 mies po slubie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×