Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Mariel...

Maż ma dziecko z inna kobietą

Polecane posty

Gość Mariel...

Witam, Dzis moj swiat ponownie runal. Jestem mezatka od 15 lat. Mielismy wzloty i upadki-wzloty jak kazde malzenstwo, upadki...no coz moze troche bardziej bolesne. 5 lat temu moj maz mial romans z inna kobieta. Zdecydowalam sie z nim zostac raz-bo blagal zalewajac sie lazami, dwa- bo mamy dzieci... Obiecal zakonczyc te znajomosc. I tak sie (choc juz nie jestem pewna) stalo. Po tym romansie udalo nam sie poskladac nasze zycie, jakos tak docenilismy sie nawzajem, moge napisac nawet ze bylo nam dobrze. Od pol roku jednak zuwazylam w nim zmiane, dziwnie sie zachowywal, milczal, wychodzil z pokoju by odebrac telefon...Oczyma wyobrazni juzn widzialam kolejny romans, nie rozumialam dlaczego... Dzis mi wyznal, ze jest owoc jego romansu. 4-letni syn. Nie wiem cy wiedzial o jego istnieniu od poczatku czy dowiedzial sie niedawno, nie pytalam, nie chce wiedziec, nie wiem co mam robic, chce zeby to dziecko bylo tylko koszmarem, nic nie rozumiem, mam tylepytan ale nie chce ich zadac... Co ja mam robic do cholery...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co masz robic
no coz, trzeba wziac zycie w swoje rece ale jak znam zycie (a znam) to jestes zalezna finansowo od meza wiec nie zrobisz absolutnie nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mariel...
nie jestem zalezna finansowo. z reszta- co z tymi finansami...chryste to ostatnia rzecz o jakiej mysle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to nad czym
sie zastanawiasz? bo nie bardzo rozumiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chwilowo to sie pewnie zastanawia nad tym, dlaczego ja to spotkalo i jaki to ma sens, palancie bez wyczucia. Koszmarna sytuacja, wspolczuje, nie wiem czy ja bym mogla zostac prz takim czlowieku. Raz Pania zdradzil, Pani wybaczyła....a tu proszę...dziecko...z jednej stroiny niewinne niczemu, ale z drugiej... W jakim wieku macie panstwo dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No tez nie bardzo wiem, nad czym Ty się zastanawiasz... Nie będę Cie pouczać, bo to była twoja decyzja ale ja na Twoim miejscu nie wybaczyłabym zdrady, choćbym miała z mężem 5 dzieci. Pocierpiałabym swoje, dzieci też i ułożyła sobie życie na nowo. Gdybym wybaczyła do końca życia miałabym jakąś dziwną schize, ze on znów mnie zdradzi. Gdyby któregoś dnia okazało się, że ma dziecko z tą panną... Rozród w ciągu tygodnia. Nie dlatego, ze jest dziecko, bo ono nikomu nie zawiniło, dlatego, że facet okazał się taki idiotą, by zrobić dziecko innej, by ją zostawić i wrócić do żonki, bo tak mu wygodniej, bo łatwiej było olać kochankę niż męczyć się z rozwodem z żona, zostać wyklętym z rodziny. Rozwiodłabym się przez jego tchórzostwo, nie ważne czy wiedział o dziecku czy nie. Nie wytrzymałabym myśli, że teraz musi się stać tatusiem dla tamtego malucha, ze jego kochanka stanie się teraz częścią NASZEGO życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mariel...
Jestem bardzo bliska tej decyzji...decyzji o odejsciu. Nigdy nie sadzilam ze mnie to spotka, mialam miec takie szczesliwe zycie, bylismy tak zakochani...wyc mi sie chce...Bo nic juz nie zostalo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dokladnie tak
ale jesli polana ma ochote pisac prace magisterska w oparciu o przezycia tej pani to droga wolna, tu nie trzeba zadnego wyczucia polano, tu po prostu trzeba podsumowac straty i zaczac nowe zycie, bo poprzednie okazalo sie fikcja i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze..
ale pierdolisz. decyzje o tym ze zostajecie razem podjełas dawno temu to sie teraz jej trzymaj. i co ze bachor jest ? wychowywac go bedziesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bzdury piszesz moze
bo decyzja byla podejmowana w oparciu o klamstwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dokladnie tak-> z powodzeniem moglabym o tym pisac prace magisterska, bo mam bogate doswiadczenia w podobnej kwestii. Jestem takim wlasnie dzieckiem z nieprawego loza, zona mojego ojca rozwiodla sie z nim niezwlocznie po tym jak sie okazalo, ze moja mama jest w ciazy, tyle ze ona sama tez nie chciala z nim zyc. Obecnie ojciec mieszka za granica. Nie udziela sie ni w jednej ani w drugiej rodzibie- przynajmniej jet sprawiedliwie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze..
jakie kłamstwa? skad załozenie ze on wiedział o tym dziecku ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mariel
wiedzial, nie wiedzial...bez roznicy... Zdecydowalam ze odejde. I tyle. Tylko ze jakie ma szanse 40 latka na jeszcze cos dobego w zyciu...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze stad...
Od pol roku jednak zuwazylam w nim zmiane, dziwnie sie zachowywal, milczal, wychodzil z pokoju by odebrac telefon...Oczyma wyobrazni juzn widzialam kolejny romans, nie rozumialam dlaczego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dddddddddddddd
a co z dziecmi ? ile ich masz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a jakie szanse ma 40latka
na cos dobrego zyjac z kims takim?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mariel
Mam troje dzieci- najstarsza ma 13 najmlodszy 7. Latwo wam tak mowic o tym odejsciu, rozwodzie...to wcale nie jest takie proste... polanna wspolczuje, choc widze ze sie z tego smiejesz...masz jakis kontakt z ojcem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maturzyssstkaaa
o masakra! Ja bym... kurde az mi głupio to pisac, ale ja bym spotkala sie z ta kobitka i pogadala co ona zamierza dalej z tym zrobic, bo jej tez na pewno nie jest łatwo. Nie to, ze swoje dziecko z gory skazala na barak ojca to jeszcze rozwalila czyjas rodzine. Zapytaj czego wymaga itp. Trzeba dojsc do jakiegos porozumienia. Jak mozna przypuszczac Twoj maz szeptal jej czule slowa w ktore ona naiwnie uwierzyla a potem ja zostawil, bo Ty go nie zostawilas. Zapytaj meza co on zamierza z tym zrobic. W ogole nie hcce, ale musze to napisac: CO ZA IDIOTA!!! Twoj maz to totalny palant, bo nie to, ze Cie zdradzal to jeszcze sobie dziecko zrobil...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam. Nawet go lubię w pewien sposob. To taki wieczny chlopiec o pieknej aparycji, ktory lubi zabawki, zwlaszcza ladne lalki ;) Ma nowa partnerke, zaledwie 5 lat starsza ode mnie. Pogodzilam sie z tym, ze u mnie w rodzinie tak to wyglada. hehehe w "rodzinie" powinno byc. Ale z tego co wiem, to jego pierwsza zona dlugo leczyla sie na depresje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mariel
maturzystka- chwilowo nie wyobrazam sobie tego spotkania, ale mialam taka mysl. "CO ZA IDIOTA!!!" No coz, nie bede dyskutowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cojw
polana ale masz spierdolona rodzine hehehe pewnie sama tez jetes zryta :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maturzyssstkaaa
Mariel - pewnie ,ze na obecna chwile to pewnie trudno Ci jest w ogole wysiedziec w miejscu a co dopiero porozmawiac z nia, ale jak ochłoniesz przemyslisz ta cala sytuacje n-ty raz to wez to pod uwage. Najlepiej wez meza za fraki i karz sie zaproawdzic do kochanki, bo chcesz poznac... pasierba??? Nawet nie wiem czy jest okreslenie dla dziecka... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maturzyssstkaaa
cojw - haha jesli jest zryta to na pewno nie bardziej niz Ty :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze..
wiedział nie wiedział bez róznicy? zasadnicza no ale chuj jak juz sie zdecydowałas to na drzewo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem, ze jestem zryta :) Wiem, ze moja rodzina jest tez ciut nietypowa i w zwiazku z tym miewam problemy ze stalymi zwiazkami- tzn. mialam, bo od dwoch lat jestem z jednym i tym samym i licze ze moze tak juz by moglo zostac :) ale dziekuje za troske i zaintersowanie, Pojebańcu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mariel
Dzikeuje Wam ;) Polanna- no wlasnie tego sie boje, ze to sie na dzieciach odbije ja wiem ze ty piszesz zironia, ale z drugiej strony najwyrazniej zdajeszsobie sprawe ze masz/mialas problemy z mezczyznami, bo sie ne wychowalas w pelnej rodzinie... poki co wyprowadze sie...to troche potrwa bo mam miekszkanie, ktre kupialjeszce przed slubem, ktore wynajmuje studentom...bede musiala ich porosic zeby sie wyniesli...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×