Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Choinkowo1234

Problem choinkowo-rodzinny

Polecane posty

Gość Choinkowo1234

Witajcie! Mam taki problem, ponad rok temu w niezbyt przyjaznych okolicznościach wyprowadziłam się od mojej matki. Zostala masa moich rzeczy, miedzy inymi choinka i wszystkie ozdoby do niej- wydałam na nią i ozdoby prawie 1000 zł i teraz zastanawiam się czy mam po nią pojechać. Na pewno nie będe na świeta u matki- nie gadamy ze sobą, a chce zrobic swieta u siebie normalne i teraz szkoda mi znowu wydawac tyle kasy na taka rzecz. I tu pytanie- czy wypada sie tak normalnie zjawic i zabrac swoje rzeczy czy np. wczesniej napisac sms- przygotuj choinke i ozdoby, bede po nie tego i tego dnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Choinkowo1234
UP

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anka1-1
ja bym pojechala bez zapowiedzi, przeciez to Twoj dom glupio tak rozkazywac matce...wiem jestescie poklucone,nie gadacie ale mimo wszystko ja bym jeszcze dzis po to pojechala. Jak napiszesz jej smsa to ona moze go zlekcewazyc i pomysl jak wtedy bedzie Tobie przykro a ona bedzie sie cieszyc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Live Your Life*
wydalas az 1000zl na choinke?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a może należałoby
zamiast kombinować jak wydostać choinkę pogodzić się z mamą? przeprosić, nawet jak czujesz się niewinna? szczerze porozmawiać o tym, dlaczego doszło do tej sytuacji? Mamę masz jedną, jak jej zabraknie, to do końca życia będziesz żałować, że nic nie zrobiłaś aby się pogodzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jedź bez zapowiedzi, a może będzie okazja się pogodzić ?? Czego ci życzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość choinkowo1234
Nie chodzi o pogodzenie, bo to nie nastąpi. Akurat na pewno, bo gdybym miała sie z nią pogodzić to bym musiała się rozwieść- to jej warunek. zaczniemy gadać, jak odejdziesz od męża. Trudno o tym pisać dokładnie, ale to taka osoba i nic na to nie poradzę. Niszczyła mi życie przez kupę lat i teraz to najmniej ważne. A co do choinki- to tak. Mialam taki kaprys i nadprogramową kasę, a ze nigdy w życiu nie miałam choinki, ktora by wygladała jak choinka to zaszalałam i teraz mi szkoda, że te rzeczy leżą i się niszczą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość choinkowo1234
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
myślę że powinnaś zadzwonić że chcesz wpaść po swoje rzeczy tego a tego dnia i wtedy zabrać wszystko ( w tym choinkę). Skoro tak czy inaczej się nie pogodzicie to nie masz nic do stracenia. Więc nie powinnaś się przejmować co twoja mama sobie o tym pomyśli i poprostu zabrać co twoje. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
AiFyIRguLAjn5rD2UHwUCXoz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×