Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Agnieszkaaa119

W naszym domu straszy!

Polecane posty

Gość Agnieszkaaa119

Mowie serio i prosze o rade, co zrobic. To nasz rodzinny dom, mieszka tam dwoch moich braci, w tym jeden z zona i dziecmi i rodzice. To duzy dom, nowy, w sensie, ze rodzice zbudowali go lata temu i nikt inny w nim nie mieszkal. Dom stoi na uboczu, z dala od wsi. Pamietam jedno zdarzenie sprzed lat, ja i siostra wyraznie slyszalysmy, ze ktos wchodzi po schodach, drewno trzeszczalo, a nie bylo tam nikogo. Teraz te wypadki sie nasilily. Walenie w sciane, trzeszczenie drewna schodow, jakby ktos chodzil, jeden moj brat czul rzed snem, ze ktos poglaskal go po glowie, drugi obudzil sie w nocy, w pokoju bylo strasznie zimno, a obudzil sie, bo czul, ze cos sciaga z niego koldre. Slyszeli tez cos jakby galopujacego za oknem konia. Sama spalam tam kiedys, rok temu i obudzilo nas wszystkich rytmiczne walenie w sciane, jakby na balkonie, ktos walil kamieniem w sciane, rytmicznie. Powiedzcie, co robic...:( W tym domu strach byc nawet w dzien.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość here we are
GHOST BUSTERS !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agnieszkaaa119
Wiem,ze modlitwa pomaga, ale to nie odchodzi. Myslelismy, zeby moze ksiadz pomogl... Naprawde, nie zartuje, w tym domu cos jest i modle sie tylko, zeby odeszlo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agnieszkaaa119
Prosze o rade, kogos ktos sie z czyms podobnym spotkal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bbb.
zapalcie kadzidełka i spokojnie powiedzcie - odejdż duszyczko do świtełka -spokój i tylko spokój odprowdzi błakająca sie dusze NIE BAĆ SIĘ nie zrobi wam krzywdy ale o coś prosi pomódlcie się, zamówcie mszę i pomóżcie jej odejść ] u mnie tez był duch ale odszedł poprostu poprosiłam Go mocno i dał mi spokój

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiedz mu, że nie żyje i czas odejść do wieczności. Modlitwa też pomaga, może być do Michała Anioła lub dziesiątka różańca. Ostatecznie idź do księdza, msza i niech może on zmówi modlitwę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agnieszkaaa119
podnosze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna.taka.jedna
ksiedza wolac!bo skoro sie modlisz i nie pomaga to innej rady nie ma, cos sie tam wydarzylo, jakis duch, badz duchy potrzebuja pomocy,sama juz nic innego nie mozesz zrobic sprobuj zmowic "wieczny odpoczynek racz tym zmrlym dac Panie,a swiatlosc wiekuista nich im swieci na wieki wiekow Amen" to jak balsam kojacy dla zmarlych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiele duchów zostaje zpewnego powodu na ziemi, bo ktoś za bardzo uch opłakuje, lub czasem nie są świadomi swojej śmierci. Wołaj księdza, a jak on nie da rady to tylko już egzorcysta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna.taka.jedna
niekoniecznie ze ktos nad nimi ubolewa, czesto przychodza zeby ktos dowiedzial sie o ich cierpieniu, zeby komus przekazac swoj bol jakiego doznaly za zycia, kiedy im sie to uda odchodza ale masz racje, czasem potrzeba juz tylko egzorcysty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agnieszkaaa119
Ale co to znaczy, ze one probuja dotykac, sciagac koldre, walis w sciane? Czytalam o podobnych przypadkach i tam duchy tylko halasuja, albo ewentualnie widac ich postac, ale nigdy nie probuja fizycznego kontaktu...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna.taka.jedna
nieprawda, potrafia tez operowac rzeczami materialnymi w sposob dla nas dosc dyskretny,z tym sciaganiem koldry to troche dziwne, musisz tez pomyslec ze poprzez inne zdarzenia mozecie sobie wszystko co sie wydarzy przypisywac duchom, koldra mogla sama sie zsunac, ale po takich wydarzeniach nie dziwnie sie ze myslicie ze to duchy, moze byc tez tak ze nie mam racji....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Duch jeśli faktycznie odszedł do wieczności nie wróci. Jest książka, którą napisała kobieta- egzorcyta. Nie mogę znaleźć tytułu, ale ta kobieta to Polka, ma dar widzenia duchów i wiele wyjaśnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobre to
Co zrobić? Ja już dawno ze spakowaną walizą stałabym na peronie... Taki raczej tchórz jestem, więc nic innego ci nie doradzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale przede wszystkim zacznij od modlitwy i księdza. Jeśli starszy tzreaba działać, bo tam zawriujecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna.taka.jedna
alexis no i co z tego ze jesli odszedl do wiecznosci juz nie wroci? tutaj chodzi o to co zrobic z takimi dziwymi zdarzeniami, skoro autorka pisze o tym wszystkim co ja spotyka to znaczy ze te duchy tam sa, tak? to znaczy ze nie odeszly do wiecznosci, a pytanie "co zrobic?" na twoim miejscu udalabym sie do egzorcysty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna.taka.jedna
ja kiedys czulam obecnosc kogos u nas w domu, nowym wynajetym mieszkaniu ,ale zmowilam modlitwe za zmarlych i wszystko zniknelo, a sumie to nie czulam strachu, nie slyszalam niczego dziwnego, czasami mi sie zdawalo ze ktos za mna stoi, moj maz czasem widzial jakby ktos stal na balkonie i gapil sie co robimy w srodku, czulam obecnosc osoby kolo siebie, takie dziwne uczucie, bylam pewna ze to ktos,po modlitwach przeszlo potem okazalo sie ze zmarli w tym mieszkaniu dwaj barcia, starsi panowie, jeden na zawal przy stole a drugi za 2 tygodnie po bracie, ale nie wiem juz dlaczego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość F4
mimo waszych komentarzy uwazam Wande Pratnicka za autorytet, jesli chodzi o sprawy duchowe. pomogla na prawde wielu ludziom. zanim sie krytycznie wypowiadacie na forum proponuje przynajmniej przeczytac jedna z jej ksiazek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×