Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ymmhmmmdfsd

czy warto...???

Polecane posty

Gość ymmhmmmdfsd

czy warto walczyc o osobe ktora sie podoba ale ktora nic nie czuje? lubi cie ale nic wiecej... czy warto?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ymmhmmmdfsd
hm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malamigotka
ale jesli nie sprobuje to nie bedzie wiedzial/a co traci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ymmhmmmdfsd
Dziewczyna_swojego_chłopaka masz racje, ale... jak sie kocha.......nie wiem co robic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ymmhmmmdfsd
tak myslisz? wlasnie potrzebuje takiej rady bo zakochany = slepy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ymmhmmmdfsd
bardzo filozoficzne... nie rozumiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ymmhmmmdfsd
bo jak kogos kochasz to zrobisz dla tej osoby wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ymmhmmmdfsd
ale nie zadam od nikogo zeby ze mna byl! i zeby byla moja wlasnoscia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ymmhmmmdfsd
przeciez nie przywiaze jej do liny i nie powiem musisz ze mna byc. to troche inaczej dzial

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
NO NIEZUPEŁNIE, TO JUZ ZALEŻY OD TEGO JAK ZACHOWUJE SIE CZŁOWIEK, KTÓREGO KOCHASZ. JESLI IE ZAUWAZA ILE WYSILKU WKLADASZ W ZWIAZEK, TO NICI Z TEGO. W ZYCIU CZESTO SIE ZDARZAJA TAKIE SYTUACJE, ZE PO PROSTU TRZEBA ZAMKNAC DRZWI I POWIEDZIEC 'ZEGNAJ'

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja myślę,że możesz się starać, tylko, że tak subtelnie...nie zawsze jest tak, że uczucie pojawia się od razu,czasami ludzie muszą na siebie poczekać, dojrzeć do siebie... najlepiej będzie, jeśli sama ostudzisz trochę swoje uczucia i po prostu będziesz blisko...to naprawdę ważne, żeby mieć kogoś na kogo można liczyć... jeżeli jesteście \"dla siebie stworzeni\" to podziała a jeżeli nie - pozostanie wam przyjaźń albo chociaż poczucie, ze nie było tak,że nawet nie próbowałaś:) takie jest moje zdanie, ale pewnie i tak \"mędrcy\" zaraz mnie zjadą;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sorry, "sam":) poza tym, zależnie od sytuacji między wami, popieram również wypowiedź kobiety z klasą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ALE JEŚLI CHODZI O FACETA, TO MYSLE, ŻE JEMU WYPADA NAWET WIELKOROTNIE PRÓBOWAĆ;) z KOBIETAMI NATOMIAST SPRAWA WYGLĄDA INACZEJ- JESLI BEZIE SIE NARZUCAĆ, MOZE SZYBKO ZASŁUZYC NA MIANO "NARZUCAJĄCEJ SIĘ"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kobieta z klasą słyszałam jeszcze o czymś takim,że można zmarnować swoją szansę, więc nie zaszkodzi też jak będzie bliżej niż dalej;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
HMM KOBIETQA FACETOWI MOŻE JEDYNIE DAĆ SWIATEŁKO.. ZRESZTA TO ZALEZY JAKI TYP;) A FACET SUBTELNIE MOŻE PRÓBOWAĆ KILKA RAZY-MI SIE TO PODOBA, WTEDY WIEM NA CZYM STOJE I W OGOLE, ALE NIE LUBIE GDY FACET STOSUJE GRY.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i tutaj też zgodzę się z toba, kobieto z klasą:) kobiety bardzo czesto nie wiedzą czego chcą, są niezdecydowane etc (przynajmniej ja tak mam;) ale jakby co to przepraszam za uogólnienie) dlatego też facet nie powinien zrażać się zbyt szybko... już tak mamy w świadomości, że kobieta stanowi stronę defensywną, natomiast mężczyzna - ofensywną... jeżeli jednak chodzi o kobietę, to też nie zaszkodzi być blisko... można awansować na przyjaciółkę a później tylko "do zakochania jeden krok", tzw. bodźce podprogowe działają u facetów;) tylko, tak jak mówie, trzeba ostudzić swoje "namiętności"...nikt nie lubi czuć sie osaczony uczuciami drugiej osoby:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorze a ile
macie lat ty i ta ukochana ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ymmhmmmdfsd
ja mam lat 21, a ona ma 19 lat... już dawałem jej subtelne znaki... i nic... no i nikogo nie ma bo jakby miala to bym nie wchodzil z butami w jej zycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ymmhmmmdfsd
aha i najwazniejsze ona uwaza ze jest jej dobrze samej, nie chce nikogo miec narazie dlatego pytam sie czy warto... pomyslalem ze tu wiele pan ktore moga mi doradzic co mam zrobic. bo zalezy mi na niej....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×