Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość matka z corka

Sama..znowu sama...

Polecane posty

Gość matka z corka

Dzis ostatni dzien roku...maz jak zwykle mnie oleje i pojdzie gdzie sam...mielismy isc razem do mojego brata i jego zony..ale nasza corka (2 latka)juz dwa dni lezy,jest chora,albo spi albo placze..wirus ja dopadl..wiec musze zostac z nia w domu.Maz szanowny nas jak zwykle oleje i zostawi same:)W drogi dzien swiat rano,wstal ubral sie i powiedzial,ze swieta sie spedza z rodzina i poszedl do mamusi:) Nasza mala jeszcze spi w ciagu dnia,i mialam zamiar wyjsc z domu drogiego dnia swiat ,ale po poludniu..a on jak strzala polecial do mamusi..on zawsze wybierze towarzstwo,albo mamusie..ja i mala to taki dodatek do niego...nadchodzi nowy rok..postanowienie na ten nowy rok:ROZWOD.Nie bede dalej zona malego chlopczyka,ktory trzyma mamusie za kiecke!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka z corka
czy wasi mezowie to tez takie dupy??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Współczuję Ci. Twój mąż powinien zostać z Tobą w domu a nie wałęsać się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ferdek
Jestem mężem i mam kłopoty w domu ale żony z chorą córką nigdy nie zostawiłbym samej w domu w sylwestra a tym bardziej na Święta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nienawidze samców
to żaden mąż tylko j.e.b.a.n.y. h.u.j. tylko faceci sa zdolni do czegoś takiego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka z corka
Wlasnie...ale moj maz uwaza,ze jemu sie nalezy wszystko,imprezy,koledzy....a ja mam pilnowac dziecka,nie narezkam,bo corcie kocham bardzo!!zostane bez slowa ..normalka...ale on szkoda gadac,taki typ,ze szok!!Czy to ze mna cos nie tak??mowi,ze ja jestem walnieta,bo uwazam,ze kiedy bierze sie slub,rodzi sie dziecko,to zycie sie zmienia,nie trzeba oczywiscie odrazu w papciach w domu siedziec,ale skoro zaklada sie rodzina nalezy o nia dbac,czasem chyba mozna zrezygnowac z imprezy Prawda??czy to ja cos nie tak zrozumialam??dla mnie rodzina,dziecko..to nr 1...on uwaza,ze slub i dziecko nic nie zmienia..i dalej toczy sie jego kawalerskie zycie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzizas
Niech spada do mumuski:)olej go,poznasz jeszcze PRAWDZIWEGO FACETA..bo ten twoj obecny to jakas imitacja mezczyzny!!! Ja jestem facetem i uwierz mi,ze nigdy,przenigdy nie zostawilbym zony i dziecka samych!!przysiega to przysiega,na dobre i na zle..wez rozwod,nie trac wiary w facetow:)trafisz na wlasciwego!!!:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×