Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

River17

komu jest baardzo smutno...

Polecane posty

Gość surface
mi jest :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie Daje rady
i mnie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ałaaaaaaa
ja sie zwijam z bolu bo mnie brzuch boli😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i mi tez

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ałaaaaaaa
też tak mam w moim zyciu dominuje smutek to chyba moje drugie imie a dzis do tego boooli mnie brzuch i chcialabym prysnac jak banka mydlana.... a wiecie dlaczego tak sie czujecie cos sie wydzarzylo w waszym zyciu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość turpizm
ja cierpię od roku niezmiennie i od roku przyczyną jest facet. wykańczam się powoli na własne życzenie :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i mi tez
ja niestety wiem i nic nie moge zrobic :( a od mysli samobojczych nawet psychlog nie da rady mnie odciagnac ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i mi tez
tez facet.... w dodatku starszy o 13 lat... i to jest ten problem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mam tak samo... U mnie to raczej siedzi w psychice. Są momenty,że jestem niebiańsko szczęśliwa i pełna nadziei, a czasem , jak teraz, mam kiepski, nawet bardzo nastrój...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mad about
witam smutne złamane serca. ja tkwię w toksycznym związku i już nawet nie potrafię się z życia cieszyć. ale co mi tam, te myśli samobójcze, siedzenie w domu, najważniejsze, że on mnie toleruje, bo bym się dała za niego pokroić. jaka żałosna jestem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie jesteś żałosna. Ja kochałam chłopaka, który mnie nie cierpiał. A ja durzyłam się w nim prawie trzy lata... On teraz zniknał z mojego życia, nie kocham go już( tak mi się przynajmniej wydaje, chociaż gdybym go spotkała to może by odżyło uczucie z dawną siłą), ale świat momentami wydaje mi się taki pusty. Nawet nie wiecie ile bym dała,za jedną chwilę szczęścia. Wydaje mi się,że go nie kocham,ale nie mogę przestać o nim mysleć. Co robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i mi tez
juz placze...znowu..juz nie daje rady boje sie wszystkiego ale wiem ze tylko jego koccham.... to jest ten jedyny ale chyba mnie ta roznica przerasta...martwie sie co bedzie za 10lat i dalej... nic tylko kulka w leb

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i mi tez
niestety ja tak juz nie potrafie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja też już nie, ale codziennie jak wstaję powtarzam sobie ,że może Bóg chciał żebym spotkała wielu złych ludzi, żebym mogła rozpoznać tych dobrych,że przyszłość przyniesie mi tylko dobro itp. ale to też już przestaje działać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×