Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ottakkurwasobie

przyjaźń czy kochanie... ???

Polecane posty

Gość ottakkurwasobie

Prosze o radę.Teraz po roku odkąd rozstałam się ze swoim poprzednim partnerem,poznałam nowego mężczyznę.Ciągnie nas do Siebie że się tak wyrażę,z tym że nie wiemy czy nasze stosunki powinny pozostać na stopie koleżeńskiej czy podjąć to ryzyko i spróbować stworzyć szczęsliwy związek?Trudno mi podjąć decyzję,bo myślę,że cokolwiek nie postanowię będą nieszczęśliwa... gdy pozostaniemy przyjaciółmi to pewnie będziemy żałować że nie spróbowaliśmy czegoś więcej,a gdy zostaniemy parą to gdyby nam się nie udało nie bedzie już szans na powrót do przyjaźni... jestem ostrożna ponieważ mam straszny uraz po poprzednim partnerze i nie potrafię iśc na żywioł... ,,Zaryzykować,, .. ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak mu dyga na Twoj widok to kochanie! jak zbrzydniesz lub zachorujesz[ czego absol. nie życze] a bedzie przy Tobie to przyjażn!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ottakkurwasobie
józio - dyga mu :) ale czy to już świadczy o kochaniu.. ? chyba o pociągu... póki co chora nie jestem,tylko w kółko słysze jaka to piękna... Levviatan - masz rację,ale kurcze ja tak bardzo się boję...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Raczej nie masz czego się bać jak nie ten to inny masz ok 17 milionów Polaków do wyboru :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja bym probowała, sama napisałas ze byscie załowali jak byscie nie spprobowali byc ze soba, jak masz nastawienie ze sie nie uda to nie zaczynaj. moze sie jeszcze nie wyleczyłas z poprzedniej milosci, ale najlepsza rada na strate milosci jest nowa milosc;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ottakkurwasobie
doradczyni89 mam mieszane uczucia,nie jestem nastawiona negatywnie że napewno się nie uda ale wiem,że jesli byśmy się rozstali to nie ma potem szans na powrót do przyjaźni,a ja bym chciała aby ten mężczyzna był zawsze w moim życiu:)Z poprzedniej miłości wyleczyłam się rok temu:)I moje serduszko jest naprawdę wolne i gotowe do kochania choć boli sie bólu jak każde... Chyba ,,zaryzykuję,, :):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ONAAAAOI
ZARYZYKUJ DZIOŁCHA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×