Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Settenwe

Wk..wilam sie porzadnie!

Polecane posty

Gość Settenwe

Moze pomozecie mi jakos spojrzec na sytuacje z boku, bo mnie nosi jak cholera. Bylo tak. Ja pracuje w weekendy. Moj maz, za pelna moja aprobata, korzystal ze swoich dwoch wolnych dni i wczoraj i dzisiaj zrobil sobie wypad na narty. Wczoraj mialam zapiernicz w pracy, ale dzis to juz byla maskra. Chyba pelnia ksiezyca tak nas wszystkich nabuzowala, ze jeszcze chwila i krew by sie lala. No i wrocilam kosmicznie sfrustrowana do domu. Chcialam sie wyzalic mezowi. Przyjechal godzine po moim wejsciu na chate. Buzi, buzi wszysto ok. On sie rozpakowuje a ja chce mu opowiedziec o jednej sytuacji z pracy, ktora mnie kosmicznie wzburzyla. Ja zaczynam opowiesc a ten odwraca sie do mnie dupa i wychodzi do sypialni zamykajac za soba drzwi... Szczeka mi opadla. Ale poszlam zapalic i sfochowana siadlam do kompa. On wola mnie z lazienki (minela juz chwila i kapal sie), wola mnie, zebym przyszla i opowiedziala mu te historie. Kazalam mu spierd...ac. Nie odzywalam sie caly wieczor. On jeszcze mi zaczal waty robic, ze o co mi chodzi, zamknal drzwi do sypialni, zeby zimno nie szlo... No przed moja twarza... Maskara. Jest mi tak przykro... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Settenwe
czytam swoj post i przyznaje, ze nie potrafie w nerwach poprawnie napisac slowa "masakra" z gory przepraszam wiec za inne bledy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Settenwe
Moze i histeryzuje, ale postaw sie w mojej sytuacji. Wracam na chate, chce sie wyzalic najblizszej osobie a ta sie po prostu odwraca dupa i zamyka mi przed twarza drzwi... Sama nie wiem... Ale moja frustracja siegnela teraz apogeum. Taa i okres mi sie zbliza i pelnia... Chyba pojde gdzies na ustawke. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hm jakiś dziwny ten mąż, mój tez mnie czasem olewa, tzn. jak się rozgadam lub mówię w kółko o tym smaym to mnie nie słucha ale nigdy nie było tka, żeby mi zamknął drzwi przed nosem i sobie poszedł bez słowa 'poczekaj' czy 'minutkę' COKOLWIEK! Swoją droga, sprawy zawodowe powinnaś zostawiać w pracy, zamiast przychodzić i kłapać ozorem trzeba się było wyciszyć i na spokojnie opowiedziec, co się stało. Ja bym poszla do męż ai zapytala dlaczego mi zamknął drzwi przed nosem. Po prostu. Chyba nie ma co się fochowac, bo to głupoty są, idź wyjasnij sprawe, niehc Ci się wytłumaczy.,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewnie przed okresem
tez tak mam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
też myślę że foch jest jak najbardziej na miejscu, tylko musisz panować nad swoimi nerwami żeby nie powiedzieć o kilka słów za dużo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krzywousty
co za babka :-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Settenwe
Jutro bedziemy sobie wyjasniac, teraz on spi a mnie tak nosi, ze jak bym wyjasniala dzis, to pewnie jeszcze wieksze pieklo by sie rozpetalo. Aaa. i nie klapie ozorem o pracy na okolo. Dzis bardzo chcialam pocieszki, poklepania po plerach, tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a skad on mial wiedziec ze masz focha ...kobieto :o nawet nie zdazylas mu tego powiedziec. kup sobie wibrator jak nie umiesz inaczej rozladowac napiecia i spokojnie wytlumaczyc czlowiekowi ze chcesz porozmawiac bo np masz problem :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Settenwe
dennis 26 ja jak fochuje to na milczaco, wiec nie ma obawy, ze cos palne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Settenwe
Wrozko kiepska z ciebie wrozka. Dokladnie wiedzial, co chce powiedziec. Zapytal co slychac. Ja odparlam, ze dzisiejszy dzien to koszmar i ze chce mu sie wyzalic. Zaczelam jedno zdanie: w sylu: "robilismy to i to " a moj chlop ni z gruchy odwraca sie i wychodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Teraz juz nie ma sie co rozczulac, pogadacie, rano, jak juz nie bedzie emocji :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale ci dobrze
nie dosc że masz męza........... to jeszcze sie myje,,,to jeszcze jeżdzi na narty a z tym zwiazane koszty i pasja ,,,,,,,czego ty chcesz ....daj se spokój miałas zły i ciężki dzień tym bardziej że to zamulona niedziela.......naprawde 10 głębokich oddechów....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takie mam zdanie....
nie masz problemu z emocjami,nie sluchaj tych bzdur...to jasne,że moglaś źle się poczuć kiedy oczekiwałaś normalnej rozmowy a dostalaś drzwiami w nos...moim zdaniem z Twoim facetem coś się dzieje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Settenwe
Wrozko skwituje twoje slowa jednym: i vice versa ale ci dobrze pierwszy raz sie uchachalam dzis, dzieki za poprawe humoru :) myje sie i jezdzi na nartach... dobre. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Settenwe
takie mam zdanie.... dzieki za probe zrozumienia mojej sytuacji. Ja wiem, on jest inny. Jak ma problemy to dusi w sobie. A ja mam pod skora. Musze z siebie wyrzucic. Bo inaczej kicha. I zrozumialabym jego olewactwo, gdyby tez wrocil z pracy. Pomyslalabym oki, nie tylko ja mialam przerobane. Ale dwa dni sie wietrzyl. Tak trudno scierpiec te kilka minut i powiedziec: bedzie dobrze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Settenwe
Najgprsze, ze wciaz nie mialam okazji wyzalic sie co mnie w tej pracy spotkalo. Cholewcia zaraz sie kotu wyzale... Moze chociaz zamiauczy wspolczujaco. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Settenwe
wrozko ostatni raz ci odpisuje. Myslalam ze to ja dzis jestem zfrustrowana ale ty cierpisz chyba na permanentna frustracje. Zdanie od ale ci dobrze bylo adresowane do osoby o nicku "ale ci dobrze". A teraz odwal sie wreszcie ode mnie babsztylu jeden wredny!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takie mam zdanie....
no i wlaśnie to mi nie pasuje...że facet po weekendzie a wypoczęty w ten sposób reaguje...może jest zły że sam musiał jechać a może kogoś poznał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Settenwe
Takie mam zdanie. On taki buc jest czasami. Jutro pewnie zastane na stole list przeprosionowy. aaaa i "Ale ci dobrze" dodam, ze jak juz sfochowana bylam to przed spaniem poszed i wysprzatal kuchnie. To jego przeprosiny takie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Settenwe
Kurde to jak sie z jednego wam wyzalilam, to chce ktos posluchac, co mnie w pracy spotkalo? Pewnie nie... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×