Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nopainnogame

o co chodzi?

Polecane posty

Gość nopainnogame

Jak mam naprawic zycie ktore zawalilo sie z hukiem w jednej sekundzie? Co mam zrobić zeby było choc troche normalne? Wszystko stanęlo w miejscu, czas się zatrzymał...doslownie! Nie potrafie poukladac mysli, nic juz nie wiem...Nie mam siły. Kazdego dnia mowie sobie ze bedzie dobrze, ale na drugi dzien dostaje znowu kopa w pysk od losu...kolejny problem, kolejne zmartwienie. To strasznie boli...Co ja takiego złego zrobiłam, ze los mnie tak karze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co się stało że taka załamana
jesteś?? Tak w życiu już bywa, raz jest lepirj raz gorzej- wszystko się ułoży

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cekoladkaa
naprawde nie jestes jedyna osobą która ma takie mysli...ale mimo wszystko trzeba isc do przodu i nie dac sie!!!!+pozytywne myslenie...wiem wiem łatwo powiedziec...ale uwierz mam dokładnie takie same mysli jak ty zwłaszcza jak mnie złapie jakis gorszy dół ale nie bede tu opowiadac swojej histori zycia i o moich niepowodzeniach bo przeciez to nie miałoby sensu i po co rozpamietywac zle chwile..kazdy je ma..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gerrard
zebys ty wiedziala jak ja cie rozumiem i twoj problem mam to samo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nopainnogame
duzo by opowiadac...historia jak z jakiegos zasranego filmu. Czasami sama nie moge uwierzyc ze to co sie dzieje jest prawdą. Najgorsze jest to ze nie mam komu sie wygadac, mam tyle mysli w głowie, nie moge ich poukładać, czasami mam wrazeni ze zaraz zwariuje (straszne sie tego boje). Mam wspaniala rodzine ale nie chce im mowic o tym wszystkim, sami maja od groma problemow i zmartwien. Chcialabym sie wziac w garsc ale jak wszesniej pisalam przychodzi kolejny trudny problem i optymizm znika. Juz nie wierze w to ze bedzie lepiej, kiedys wierzylam ale ile mozna. Jak to mowia, nadzieja matka gupich...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gerrard
tak jak ja,tylko ze u mnie jestem sam ze swoimi problemami nie mam sie komu wyzalic i nie moge na nikogo liczyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nopainnogame
nie moge zniesc mysli ze jedno wydarzenie mniej i byloby inaczej. Najgorsze jest to ze wszystko kiedys moza naprawic, za rok, 10 lat, 50 lat- kiedys sie uda. A czyjejs smierci nigdy nie cofniesz. Ale tu juz nie chodzi o smierc mojej mamy, bardzo to boli, bardzo za nia tesknie ale wiem ze zycia jej nie wróce. Chodzi o te wszystkie problemy, nawet nie zwazane z mama...chodzi o sytuacje w domu i duzo jeszcze innych dobijajacych spraw. Nie daje rady!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nopainnogame
gerrard jezeli tylko chcesz mozesz mi sie wyzalic. Zawsze lepiej wyzalic sie obcej osobie. Mozesz na mnie liczyc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gerrard
mnie umarl ojciec jak mialem 14 lat wiem jak to boli.Zawsze w zyciu tak mialem ze jak podnosilem noge na stol cos pierrdolnelo i byl klopoti zawsze klody pod nogi.Mam juz dosyc kiedys bylem usmiechnietym optymista teraz jestem styrany zyciemi nie chce mi sie zyc jestem obojetny na wszystko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nopainnogame
no widzisz, u mnie jak bylo DOBRZE to wymyslalam sobie problemy typu "nikt mnie nie lubi", "jestem glupia" i takie pierdoly. A teraz juz wiem co to NAPRAWDE sa problemy! Nienawidze siebie za to, ze nie docenialam tego co mam! Teraz mam za swoje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gerrard
dlatego czasami mysle o samobojstwie,ale wiem ze nie mialbym odwagi sobie zycia odebrac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nopainnogame
Tez jestem strasznie zmęczona zyciem. Mam nie cale 21 lat i czuje ze mam Aż 21 lat, wiem ze zmarnowalam sobie mlodosc, zamiast cieszyc sie zyciem jako nastolatka i pózniej ja wymyslalam problemy i sie zamartwialam. Z drugiej strony czuje ze mam DOPIERO 21 lat i tyle problemów, PRAWDZIWYCH problemów przede mna ze az mi sie odechciewa zyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gerrard
ja jestem starszy o 14 lat i juz mam dosyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nopainnogame
tez kiedys myslalam o samobójstwie w takim sensie ze MOZE LEPIEJ BY BYLO GDYBYM UMARLA...Tez nigdy nie odwazylabym sie na to ale przede wszystkim nie moglabym zrobic tego mojej rodzinie...wiem ze mnie kochaja, potrzebuja i zalezy im na mnie. To jedno trzyma mnie przy zyciu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nopainnogame
No a Twoja rodzina? Nie masz zadnego wsparcia od nich? Dlaczego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gerrard
kazdy tylko mysli o sobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nopainnogame
no wlasnie ja nie bardzo potrafie. Chce mi sie zyc tylko wtedy jak widze ze moi najblizsi sa szczesliwi...ale teraz nie bardzo tez im to wychodzi :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nopainnogame
a próbowalec z nimi pogadac? Moze znalazlaby sie choc jedna osoba... A zona?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gerrard
wogole ich to nie interesuje,zona ma mnie w duupie odkad rozchorwalem sie i stracilem prace

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nopainnogame
rozchorowales sie? Bez urazy ale niezla masz zone, przeciez wlasnie teraz powinna Cie wspierac. Moglaby miec Cie w dupie gdybys byl leniem, siedzacym calymi dniami przed tv ktory NIE CHCE po prostu isc do pracy. No ale w takiej sytuacji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gerrard
tak czasem bywa i jeszcze dzieci przeciw mnie nastawia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nopainnogame
współczuje :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gerrard
wiec zostalem sam z kredytem na 70 tys

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nopainnogame
o ja pierdole! Ja mam 20 tys. tzn moj tata ale kredyt byl brany w interesie wszystkich. Chcialabym mu pomóc bo wiem ze sam nie da rady ale nie moge znalezc pracy. W grudniu skonczyla mi sie umowa a teraz siedze w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gerrard
a ja wzialem na biznes ktory nie wypalil i sie bujam teraz jako rencista

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nopainnogame
Trzymaj się, wielkie dzięki za rozmowe. Ide juz. Dobranoc :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gerrard
thx dobranoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×