Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nieważna40

despotyzm

Polecane posty

Gość nieważna40

Wszystko mi sie skasowalo, wiec napisze teraz w skrócie. Wyprowadzilam sie z domu bardzo pozno, bo w wieku 38 lat, dlaczego tak pozno? bo tak bylam wychowana. Nie mam meza, wiec nie mam powodow sie wyprowadzac. Od poczatku bylam przez mame przestawiana z kąta w kąt i bylam dla niej tzw. workiem treningowym. Wyroslam w leku przed nia, z wyrzutami sumienia, poczuciem winy i dda zeby bylo malo. W koncu po terapii kupilam mieszkanie i wyprowadzilam sie, ale od tej chwili despotyzm mojej mamy objawil sie jeszcze dotkliwiej. Co rano dzwoni i zaprasza mnie na sniadanie, potem obiad i tak zlatuje caly dzien. Jak odmawiam, albo chce gdzies wyjsc, to robi sie nieszczesliwa i pokazuje jaka jestem zla corką. Nie mam nawet przyjaciol czy znajomych, z ktorymi moglabym gdzies pojsc, bo nie mam w przelocie jak z nimi utrzymywac kontaktu. Nieraz tak sobie mysle, ze mama bedzie mnie najprawdopodobniej miala do konca swoich dni w zdrowiu i chorobie, a jak jesj zabraknie, to ja zostane calkiem sama czy to w zdrowiu czy chorobie. Ale ja to nie obchodzi. Nie mysli o tym, mysl tylko o swoim samopoczuciu. Co robic? Ja coraz czesciej mysle o samobójstwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieważna40
nic nie napiszecie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coraz rzadziej sie u niej
pojawiaj na wezwania, skoro tak trudno Ci wyjsc od niej. Daleko od siebie teraz mieszkacie? Nie pojedz raz, drugi. Wykpij sie praca, lekarzem czy czyms innym...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pani_willson
żyj swoim życiem. Byłam kiedyś w podobnej sytuacji. I najważniejsze - idź na psychoterapię, bo sama sobie nie poradzisz, skoro 38 lat to tolerowałaś. Dla mnie ten post to tak jakby pisało 18 letnie dziecko. Matka nie pozwoliła ci dorosnąć, to Ty teraz się o to postaraj, będzie ciężko, ale jest to możliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieważna40
dziekuje Wam wlasnie o to chodzi, ze ja jestem jednym wyrzutem sumienia, moglabym ja oklamywac, wymyslac rozne sprawy, ale nie o to mi chodzi. Chodzi mi o to, zeby sie odciela ode mnie, a wtedy ja z checia bede do niej przychodzic, ale nie tak. Mieszkamy niedaleko, a ona juz kombinowala zebym sie przeprowadzila do tej samej klatki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×