Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Salsa**

jak rozpoznać zdrade?

Polecane posty

Gość Salsa**

powiedzcie prosze jakie są najpopularniejsze symptomy zdrady? Pomijajac fakt ze facet bardzo o siebie dba, perfumki,ciuszki itd Jak było u Was? Jestem z obecnym facetem od pół roku, wyznaje zasade ze w 100% nie mozna ufac nikomu nawet sobie,bo są pewne okolicznosci w ktorych człowiek moze niezapanowac nad sobą,oczywiscie jestem zwolennikiem wiernosci w związku.Dziwi mnie fakt ze przy tak krótkim stazu temat zdrady jest dosc często przez nas poruszany, a przeciez jestesmy młodzi i jak na razie bez większych zobowiązan wobec siebie,choc gdzies tam myśl wspólnej przyszłosci przebiega nam czasem przez głowe.Teraz wyjechał na szkolenie z firmy-ja nieurodzilam sie wczoraj i doskonale wiem co znaczy słowo szkoleni czyt.impreza alkoholowa na ktorej towarzystwo łatwych pań nikogo by nie zdziwiło.On zapewnia mnie ze nigdyby mi tego nie zrobił bo sam został zdradzony i wie jak to wyglada i ze tez gdybym ja mu to zrobiła to by nie wybaczył.Ale czemu takie rozmowy?Jak myślicie czy taka szczerość zgłębia nasze zaufanie czy wręcz przeciwnie: wzbudza wątpliwość?? Nie wiem zabardzo co o tym myśleć.Wiem jak zycie wygląda.W mojej firmie widze widze takie sytuacje z drugiej strony: stare nadęte sukinsyny rżną głupie laski a na publicznych spotkaniach są przeuroczy dla swoich żon. Bardzo proszę o wypowiedzi dojrzałych ludzi, ktorzy doswiadczyli zdrad, ja nie jestem jakąś chorą zazdrośnicą-nie mam w zwyczaju kontrolowac swojego faceta i wydaje mi sie ze zachowuje zimną krew.Powiedzcie mi jednak rozpoznac zdrade i jak sie przed niż uchować??? Staram sie dawac duzo swobody swojemu mezczyznie w mysl zasady ze to go będzie do mnie przyciągac.Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bo z kobietami jest tak, że często poruszają tematy nie wiadomo po co i później same się nakręcają.... nie na każdym firmowym wyjeździe są "łatwe i chętne panie", nie na każdej alkohol leje się strumieniami.... a żeby wyczuć zdradę wystarczy kobieca intuicja :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Salsa**
Czarny Nicku...to prawda ze kobiety sie same nakręcaja i czasem od myslenia tylko głowa boli, ale u nas jest odwrotnie: to on porusza ciagle ten temat i to mnie zastanawia..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anna331
"wyznaje zasade ze w 100% nie mozna ufac nikomu nawet sobie" zgłaszam do rankingu najbardziej idiotyczny tekst na forum:) Kto głosuje za? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powachaj mu
penisa, jak wyczujesz zapach innej cipy to znaczy ze... masz cos z wechem, bo przeciez nie mozna ufac nawet sobie, hehehehe:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frufru
on o tym mówi bo go to boli i teraz każdą będzie o to podejrzewał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a moze tabsy bierzesz
jezeli boisz się słuzbowych wyjazdów swojego faceta jedź z nim;) ja kiedys miałam wyjechac na szkolene do zakopca gdzie poza mną nie było zadnej kobiety. zaproponowałam zeby jechał ze mną. świetnie się bawiliśmy. wszyscy uczestnicy szkolenia rano na śniadanie schodzili z ogromnym kacem a ja i mój narzeczony z uśmiechem na twarzy po udanym sexie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lepiej zapobiegać niż leczyć - ta maksyma jest bardziej uniwersalna niż nam się wydaje :) jak będzie zdradzał - rozpoznasz, jeśli sam zacznie ciebie podejrzewać - to pewnie sam będzie miał coś na sumieniu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Salsa**
..chodzi o to ze on nie jest "typem zazdrośnika"..wiec nieodczuwam ze mnie podejrzewa, czuje ze gdzies ten temat po prostu w nim tkwi na szkolenie nie mogłam z nim jechac bo to było bez osob towarzyszacych, zreszta ja nie chce zebysmy "trzymali sie na smyczy",nawet gdybysmy jezdzili razem to czasem byłoby jednak tak ze ktores z nas musiałoby z jakistam powodow jechac samo i co wtedy? panika? tak nie moze byc... nie biore tabletek itp, i moje zachowanie sie w kazdej dziedzinie jest stabilne co do stwierdzenia "lepeij zapobiegac niz leczyc" no własnie o tym ten topik,mogłbys rozwinąc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a moze tabsy bierzesz
mój nick nie dotyczy twojego tematu;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Salsa**
wiecie jakiego mi własnie smsa napisał: "(...)mam ochote Cie pyknąć pod prysznicem" pomijajac fakt samego wyrażenia powiem tak: bywa ze nie uprawiamy sexu tygodniami-teraz nie widzielismy sie 2 dni i on ma chcice? w sumie lepiej ze ma bo jakby cos robił na boku to by nie miał,ale mysle tez o tym ze wpływ kolegow ma tu znaczenie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ladne kwiatki hehehehe
chce rznac? źle nie chce rznac? tez źle Glupota lasek nie zna granic :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×