Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość paweel_lodz

problem z dziewczyna

Polecane posty

Gość paweel_lodz

mam taki problem... a raczej jestem na rozwidleniu i nie wiem w ktora strone pojsc.... otoz moja kochana Ania czasem przesadza z piciem i paleniem maruchuany, czego ja nie jestem w stanie zaakceptowac i za kazdym razem dochodzi do nie potrzebnych dyskusji.. zauwazyla ze nie potrafie zaakceptowac- nie wiem moze to problem jest we mnie, powinienem byc bardziej tolerancyjny i nie zwracac uwagi na to- ze ostatnio zaczyna krecic aby nie wyszlo na jaw przez co tylko niszaczy zaufanie ktore mam do niej... i chce podjac jakas decyzje TYLKO?? W JAKI SPOSOB UZMYSŁOWIĆ JEJ, ZE JA NIE AKCEPTUJE TAKIEGO ZYCIA NA MELANZACH I PALENIU TRAWY/! W JAKI SPOSOB Z NIA ROZMAWIAC O TYM I JAKICH ARGUMENTOW UZYC ABY WRESZCIE ZROZUMIALA I ZEBY NASZ ZWIAZEK WYGLADAL JAK ZWIAZEK A NIE JAK PARA MENELI I CPUNOW??? ALBO JEJ POWIEDZIEC W BARDZIEJ ZROZUMIALY SPOSOB IZ W PRZYPADKU JESLI BEDZIE TAK DALEJ TO BEDZIE KONIEC NASZEGO ZWIAZKU ALE ZEBY NIE ZABRZMIALO TO JAKO ROZKAZ ALE JAKO DELIKATNY KOMPROMIS..chodzz "" kompromic typu ja bede palila dalej a Ty idz z kolegami w tym czasie obejrzyj mecz nie wchodzi w gre""

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
moj byly miał z tym problem.. znalazł sobie nowych kolegów i się zaczęlo palenie, picie. najgorsza był trawka.. ale ja nie potrafiłam mu przemówić do rozsądku, chodziłam, prosiłam, bardzo to wszystko go zmieniło stał się chamski i nieczuły.. prosiłam jego starych kumpli żeby na niego wpłyneli w końcu skoczyło sie na rodzicach bo on zaczął sie w tym pogrązac, uzależnił się (a podobno sie nie da?). no i niestety stracił mnie. ;] nie dało się go zmienić. więc działaj póki nie wpadła w to świństwo całkiem. ja bym sie nawet posunęła do szantażu ale nie namiawiam, załatwisz to jak chcesz.. ale radziłabym zrobić z tym cokolwiek żebyś potem nie żałował.. ze nic nie zrobiłeś. ja robiłam i żałuje bo zmarnowalam na niego tylko nerwy ;/ po prostu na złego faceta trafiłam. ale jeśli ją kochasz i czujesz że jest tego warta to spróbuj przemówić jej jakoś do rozsądku. pozdrawiam;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paweel_lodz
wiesz na ta chwile moze to nie jest uzaleznienie.. ale wydawalo mi sie ze w szystko w tym kierunku zmierzalo.. niby jest lepiej ale to jeszcze nie to.... a szantaz?? pomysł niegłupi ale moim zdaniem skuteczny napewno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×