Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość dejlla sanok

jak wyglądały u was spotkania klasowe po latach ?

Polecane posty

Gość gość
Bardzo fajnie, nostalgicznie, zadziwiajaco. Niektorzy zmienili sie na lepsze inni na gorsze. Byly niespodzianki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak ktoś nie przychodzi to sie wstydzi siebie? hahaha co za durny tok myślenia :D ja nie przychodzę bo nawet nie wiem czy są takie spotkania, nie interesuje mnie to. Mam swoje życie i z nikim z byłej klasy nie utrzymuję kontaktu, nawet nie wiem o czym miałabym z nimi rozmawiać po 15 latach. Każdy zapewne ma już inne życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie poszlabym bo nigdy tych ludzi nie lubilam, zresztą mnie tez nikt nie lubił bo byłam nieśmiała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po tylu latach niewidzenia i braku kontaktu, nie interesuje mnie zycie obcych ludzi. I nie mam ochoty o sowim zyciu opwiadac bo i po co? Nigdy nie bylismy fajna klasa. Nie poszlabym, strata czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na mnie w klasie mówili alien i ok,niech tak zostanie. Jakoś nie tęsknię za kontaktem z nimi, nie mam zielonego pojęcia czy coś organizują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czas szkolny kojarzy mi sie z lataniem wszystkich dziewczyn na dupkow (zreszta dorosle kobiety robia to samo) i olewaniem mnie bo jestem porzadny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Minęło już 13 lat, przez ten czas przypadkiem spotkałam raptem 3 osoby z dawnej klasy. Jedna udawała, że mnie nie zna;-) a z dwoma, poza kiwnięciem głowy, szybkim cześć nie było za bardzo o czym rozmawiać. Nie sądzę aby to się zmieniło i było inaczej z resztą klasy. Nie mam ochoty uczestniczyć w zawodach na przechwałki kto bogatszy,ładniejszy, kto gdzie pojechał ,co i ile czego ma.Nigdy nie byliśmy zgraną paczką, każdy sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pan Messerschmitt

Kiedyś w wakacje między 1 a 2 gimnazjum zorganizowałem z koleżankami dwa spotkania klasowe z podstawówki. Minął rok od rozstania naszej klasy... Tak za sobą tęskniliśmy... Że aż na te dwa spotkania przyszło 8 osób z 22-osobowej klasy + była wychowawczyni  🙂 To się nazywa tęsknota... A gdy skończyła się podstawówka to tyle płaczu było, lament... Niestety przez ten czas konflikty między koleżankami się zaostrzyły, a niektórzy nas totalnie olali, dlatego taka słaba frekwencja.

 

Ale ciekawa akcja była dopiero na zakończenie gimnazjum. Byliśmy niezgraną klasą do tego stopnia, że nie dogadaliśmy się nawet w kwestii czerwcowego spotkania pożegnalnego. Mieliśmy wszyscy do jakiejś miejscówki zajechać, ale moje mordeczki się tak pokłóciły o miejsce, że aż na pożegnalne spotkanie z 26-osobowej klasy przyszło łącznie ze mną ok. 8 osób,chodziły plotki nawet, że reszta zbuntowała się i oddzielnie się spotkała w innej kawiarence. Słodkie dzieciaczki... I jak tu nie kochać swojej starej klasy... Od jakiegoś czasu podejrzewam, że będą chcieli zrobić spotkanie, ale znając życie, jak mnie w czterech literach mieli to i teraz pewnie tak samo mogłoby się stać i raczej by mnie nie ponformowali o spotkaniu. Gdybym jednak wiedział o spotkaniu, to raczej bym nie wpadł, chociaż kusiłoby mnie, aby przyjść i zepsuć spotkanie 😄 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pan Messerschmitt

Próbowaliśmy jeszcze zrobić spotkanie klasowe po 3 latach z klasą z podstawówki. Były całkiem przyzwoite przygotowania, ale jakoś tak wyszło ze mało osób chciało przyjsc, stracilismy zainteresowanie tematem i nic nie wyszło. Ale spróbuję byc moze zorganizować spotkanie klasowe właśnie z ta klasa z podstawówki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

 Dwie wychowawczynie z technikum po alkoholhu nabrały odwagi rozmawiać o fantazjach... hamulce pestka,

do białego rana cztery razy na dwa ptaki 🙂 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Hmm u mnie spotkań takich typowo klasowych nie było a jestem już 15 lat po maturze. Przez ten czas spotkałam kilka osób z podstawówki czy szkoły średniej. Nie poszłabym na takie spotkanie nawet jakby było. Z rozmów z dawnymi koleżankami wywnioskowałam, że wg. nich każdy kto nie został po studiach w dużym mieście tylko wrócił na prowincje nie daj na wieś jest tzw. przegrywem życiowym i nie ma ambicji. Chwalenie się wyjazdami na wakacje gdzie ja nie byłam i czego nie widziałam normalka. Wielkie zdziwienie jak ja mogłam się nic nie zmienić i dogadywanie,że a niektórzy to po 40 dopiero tyją itp.  Nigdy w życiu spotkań klasowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×