Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dziśpytaniedziśodpowiedz

pokonać strach

Polecane posty

Gość dziśpytaniedziśodpowiedz

Ostatnio czytałam tekst o tym jak bardzo bał się Jezus w Ogrójcu.Otóż bał się strasznie. 8 uczniów zostało na dole i martwili się co będzie z nimi dalej bo przeczuwali, że nic dobrego. 3 wziął na górę i do nich mówił w czasie swojej modlitwy tylko dlatego, że Go widzieli przemienionego wcześniej bo był podobny do upiora. Cały we krwi, w ogóle go nie poznali, płakali jak Go zobaczyli. A Jezus modlił się tak, że co trochę padał na kolana i wstawał. Nie rozumiem tego, ale wiem, że ludzie Wschodu tak się modlą. Wiem, że tak pielgrzymują w Tybecie nawet. Kładąc się czy klękając i wstając. I tak krok do przodu, klęka, wstaje, znowu krok... tak idą bo widziałam to na filmie. No więc on tak samo się modlił według tych opisów. A później zeszli na dół i już tam na nich czekano. W czasie swojej modlitwy widział wszystkie nasze grzechy, całą historię Kościoła, całą swoją mękę - wszystko - nawet słowa, które wypowie na krzyżu. Jakby Go ktoś przyuczał do tego jak to ma wyglądać (począwszy od postu 40 dniowego tak było). Widział biczowanie, koronę cierniową, wszystko. Nawet, że szaty z Niego zedrą to się modlił, żeby mu zostawili przepaskę na biodrach i tak się stało. Przezwyciężył strach i zszedł z Ogrodu, daj się pojmać i poszedł. Z tego wynika, że trzeba przezwyciężać strach. Jak się to wszystko ma do chorób psychicznych obecnie? Nie wiem. To cierpienie na krzyżu Boga (śmierć ze szczególnym okrucieństwem) było jednecześnie tak przerażające pełne dobra, godności, że tego się nie da opisać w ogóle. Inni jeczeli, wyzywali wszystkich od najgorszych, bredzili, wariowali z bólu, byli wykrzywieni, a Bóg umarł jak posąg grecki. jeszcze nawrócił dobrego łotra. Czasem myślę, że choroba psychiczna może być upadkiem Jezusa pod krzyżem - nie było Szymona Cyrenejczyka to się zdarzyło, że ktoś umarł (się bali, że umrze im po drodze). A czasem myślę, że to sprawka szatanska i to jest równe piekłu. Jak uważacie? :( Ze to diabeł wciągnął człowieka już na tym świecie totalnie w swoje macki. Piszę tak dokładnie o tym klękaniu, kładzeniu sie i wstawaniu Jezusa w Ogrójca bo była pewna opętana Niemka , która po 600 przyklęknięć robiła. To przez to. Nie mogłam zrozumieć czemu ona tak klękała, aż zrozumiałam jak to przeczytałam. Takie zniekształcenie modlitwy Jezusa w Ogrójcu. Ale ona była chora psychicznie. Dlaczego? Otóż przeczytałam także, że to jest choroba psychiczna jak kogoś dręczą czy sam się zadręcza i to się temu człowiekowi podoba. I ona tak się zachowywała. Ze to jej imponowało itp. To jest choroba umysłowa - tak mówią. I oni ją egzorcyzmowali w stanie choroby umysłowej. A pisze, że takich osób się nie egzorcyzmuje. Umiecie to jakoś skomentować? Raz czytałam, że to jest to jest taki syndrom, że ktoś z kogoś robi niewolnika i temu niewolnikowi to się ...podoba. No imponuje mu to, że jest niewolnikiem. I że to jest choroba umysłowa, później całe życie człowiek ma problemy w związku z tym, że coś takiego zaistniało w dzieciństwie czy dalej... nie wiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziśpytaniedziśodpowiedz
ps. No więc zgadzam się z tym co powiedzieli lekarze psychiatrzy w pewnym kraju, że ta osoba powinna być przymusowo żywiona i poddana elektrowstrząsom. I mieli rację. A ci, którzy ją egzorcyzmowali nie mieli racji od początku. I raz czytałam ludzie wierzący się modlili i bez psychiatry zrozumiano tzw. syndrom niewolnika u kogoś z rodziny. Z czego się to wzięło? Z nadmiernego posłuszeństwa pewnej osobie. Później tę osobę wylano z pracy i tak dalej. Ta osoba maltretowana przez tę, która zrobiła z niej niewolnika też lekko w życiu nie miała , ale wszyscy się za nią modlili, wreszcie jakoś się ustatkowała. A tak? Nie wiadomo. Sadystka by z niej była na logikę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziśpytaniedziśodpowiedz
Nigdy też nie zrozumiem postępowania Judasza wg tych opisów. Judasz był uczniem, któremu Jezus przyjmując Go powiedział "Możesz być moim uczniem póki NIE ODSPRZEDASZ miejsca u mnie komuś innemu". Tak mu powiedział. A co on zrobił? Odsprzedał OSOBĘ za...30 srebrników. A miał na widoku naprawdę... ziemskie królestwo Jezusa gdzie zrobi karierę. Czy był chory umysłowo? Poniekąd tak. :((( Ale czy był? :(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziśpytaniedziśodpowiedz
Moim zdaniem chcwiość zgubiła Judasza, złodziejstwo, a na końcu świętokradztwo. Jeszcze przeczytałam, że Maryja zwracała mu uwagę tyle razy, że jej siły już opadły. I się poddała. I od razu wiedziała, że to wszystko przez niego. Straszne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziśpytaniedziśodpowiedz
Wiecie kiedy się pojawia syndrom niewolnika ? Kiedy się służy 2 panom i jeden Tobą manipuluje dla SWOICH celów. Wtedy sie zaczyna choroba umysłowa. Wiem coś o tym ... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziśpytaniedziśodpowiedz
I syndrom niewolnika jest chorobą umysłową bo taka osoba nie umie żyć bez poniżania. Ostatecznie bowiem niewolnictwo jest to poniżenie czyjejś osoby. Potrzebuje niewolnictwa. I to jest chore umysłowo. Są całe narody dziś więc chore umysłowo. Jak dla mnie :( No sami powiedzcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziśpytaniedziśodpowiedz
chciałam jeszcze napisać, że nic tak nie wypacza człowieka jak stosunek NIEWOLNIK_PAN. Klan Panów i klan NIewolników. Wtedy najszybciej o zwyrodnienie psychiczne zwane okrucieństwem wobec człowieka - psychicznym czy fizycznym, nie? . A to też choroba umysłowa. A wiecie, że istnieją kraje gdzie się ludziom nie współczuje? Zgadnijcie, gdzie. Dzieje się coś złego i wszyscy mają to w tyłku. Ot po prostu. Szczerze mówiąc dziś bym tam wolała mieszkać niż w Polsce. W ogóle nie poznaję tego kraju. Tych ludzi. Tu nie ma współczucia też. Bo tu nie ma normalności. pewnie dlatego. :((( No szkoda...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziśpytaniedziśodpowiedz
Mnie się wydaje, że dlatego Bóg tak cierpiał w Ogrójcu, zeby się godnie przygotować do publicznej męki, a z drugiej strony była to pokusa odrzucenia - w końcu tylu ludzi pójdzie do piekła, a Kościół będzie taki jak on wtedy. Pożałowania godny obawiam się. I czyś tak nie jest obecnie? Chyba to się właśnie spełnia. Jakiś paraliżujący strach przed utratą pozycji, zmianą czegoś w życiu , aż się wierzyć nie chce , że pierwsi chrześcijanie na krzyżach za wiarę ginęli, nie? I tam było napisane, że Kościół to właśnie jest Oblubienica Boga i dla Niej otwarto mu bok na krzyżu. Ze Kościół to NOWA EWA. EWA dla wybranych. I w ogóle, że nic nie jest tak cenione we wszystkich mitach, religiach świata jak klęska i odrodzenie się po klęsce. A zatem wszystko jest symboliczne. WSZYSTKO.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×