Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Magdadada

ŚLUB I WESELE!!!!!!!!!!!!!!!!????????????????????????/

Polecane posty

Gość Magdadada

Tak sobie mysle:))))Głowa mnie nie boli..więc:) Chyba coś sie pozmieniało, kiedys to rodzice wyprawiali młodym wesele..chodzi mi o finanse! Przychodziła dwójka desparatów..chcą sie pobrać..i wtedy dogadywali się rodzice..co i jak prawda...u mnie w rodzinie jest tak do tej pory. Ale coraz częściej słyszę, że młodzi ludzie są ze sobą kilka lat 5 - 6 w tym 4 lata narzeczeństwa bo odkładają na slub... Co innego odkładać na jakies umeblowanie mieszkania..czy na przyszłość poprostu ale, żeby młodzi ludzie sami sobie wesele wyprawiali.. To normalne????? A póxniej takie przechodzone związki z hukiem sie kończą!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobrze się czujesz
taka niby dorosła jesteś, że do ożenku się pchasz, a nie masz za co? najpierw dorośnij dziecko, bo widać, że jeszcze nie czas, skoro nie możesz się sama utrzymać..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moi rodzice wszystko co mieli przepisali starszej siostrze... Nawet nie mam co liczyc na to, ze wyprawia mi wesele... bo nawet nie maja za co... Jestesmy skazani tylko na siebie jezeli chodzi o nasz slub...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magdadada
To nie tak...mam odłożoene pieniadze...ale wyprawienie wesela nie powinno byc chyba moim obowiązkiem... Tobie także radze dorosnąc i nauczyć sie dyskutowac a nie obrażać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magdadada
Dobrze nie mówie o takich przypadkach jak twój..ale jesli rodzice maja za co wyprawić wesele.... To po cholere młodzi ludzie maja na to wydawać zaoszczędzone pienądze..nie lepiej, żeby to jakos zainwestowali???? Tylko o to mi chodzi..... Nie mówię o skrajnych przypadkach..kiedy młodzi maja na pienku z rodzicami z jednej czy drugiej strony... o taka przecietna rodzine, w której panuja w miare poprawne relacje....młodzi mają odłożony jakis grosz.... Moim zdaniem...rodzice powinni wyprawić wesele..a cięzko odkładane przez młodych pienądze powinny byc ich..i oni powinni decydować co z nimi zrobić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz, ja nie mam na pienku z rodzicami, ale moja siostra umiala ich podejsc... jest mi strasznie przykro, bo skoro ona dostala od nich wszystko co mieli, to mogliby mi chociaz wesele wyprawic... Ja nie mam nawet mieszkania, tylko auto, ktore dostalam od przyszlych tesciow... od rodzicow nic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przyszli tesciowie mieli je sprzedac, ale jak widzieli, ze nie mam czym dojezdzac do pracy to mi je oddali...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mam staromodną rodzinkę
i właśnie panuje taki zwyczaj...ze wesele to jest ostatnia rzecz, którą rodzice dają dzieciom.... a kasa z prezentów to taka wyprawka na start.... to jest tak samo traktowane, jak dawanie pieniędzy na ubrania czy książki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magdadada
hmm.... no ja mam to samo...na pieńku z rodzicami nie mam...ale ostanio wyprowadziłam się z domu...postanowiłam pójść na swoje...zero pomocy od moich rodziców...nawet sztućców nie dostałam....bo ojciec się nie pogodził z moją decyzją...ale gdyby doszło do ślubu to wiem, przynajmniej takie zapewnienie mam od rodziców..że mi wyprawią wesele...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magdadada
DO: JA MAM STAROMODNĄ RODZINKĘ No właśnie...moim zdaniem to jest obowiązek rodziców...takie przynajmniej ja mam podejście...i wiem, ze moje dzieci pod tym względem będa mogły na mnie liczyć... Dziecko to odpowiedzialność...a rodzice, którzy w dorosłe zycie każą sie wybierać dzieciom samym poprostu minęli sie z powołaniem:(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mam staromodną rodzinkę
no u nas jest podobnie, dzieci dostają zawsze takie minimum na swoje potrzeby, zawsze liczyło się przede wszystkim wykształcenie... więc kasę na studia, podstawe ciuchy i wyżywienie...jak chcieliśmy na jakieś inne rzeczy, to trzeba sobie samemu było dorabiać, nie tyle z powodu niedomagania rodzinnych finansów, co po prostu dla zasady, żeby się w zyciu nauczyć pracy i odpowiedzialności... ...a właśnie ostatnia rzeczą na którą rodzice dają kase jest wesele... taka tradycja, czy nam się to podoba czy nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nigdy bym nie chciala aby rodzice byly sponsorami na moim weselu, maja byc goscmi. poza tym nie jestem zwolenniczka jakis wielkich wesel bo poprostu ich nie lubie. i nie wyobrazam sobie oczekiwania or rodzicow aby swoje oszczednosci wydawali na takie pierdoly. w koncu cale zycie sie pracuje po to aby cos z tego miec, a nie przechlac i przejesc to przez jedna noc. ale to jest tylko moje zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mam staromodną rodzinkę
dla moich rodziców, wesele nie jest jakimś tam nieosiągalnym wydatkiem, oboje dobrze zawsze zarabiali.... ja tez właśnie wolałabym skromniejszą imprezę, ale rozice między innymi dlatego wyprawiają wesela, ze chca mieć wpływ na ich wygląd, na to kto będzie, oni chodzą po wszystkich takich imprezach między swoimi znajomymi i rodziną i brak zaproszenia dla kogoś z nich, na moje wesele, byłby w rodzinie potraktowany jako nietakt.... cóż chyba pozostaje się tylko podporządkować...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u mnie nie ma takich tradycjonalistow i nie wynika to z tego, ze czegos mi zaluja. poprostu ewentualne wesele jest moim dniem i to do mnie nalezy decyzja jak mialoby wygladac. pieniadze oczywiscie chcieliby przekazac na ten cel, ale ja nigdy bym ich nie wziela. jestem dorosla i potrafie sama zrobic na wlasne zachcianki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magdadada
No u mnie było dokładnie to samo.... Nie rozumiem podejścia rodzic - sponsor? to co...dzieci niech radza sobie same...a ja przyjdę i bedę gościem....nie wiem..ale wydaje mi sie, ze rodzice sa po to, żeby pomogać...ale co innego, że dzieci czasami nie chca pomocy od rodziców...to swoją drogą... Ja w zamian za włożone w moje wykształcenie pienądze pomagam mojemu rodzeństwu odkąd zaczęłam pracować.....i w ten sposób odwdzieczam sie rodzicom... Moim zdaniem to chore, żeby młodzi ludzie wydawali swoje cięzko zaoszczędzone pienądze na własne wesele..powinni je inaczej zainwestować... Ja tez nie jestem zwolenniczka duzych wesel...połowa ludzi się nie zna...a kosztuje to bardzo dużo....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A u mnie jest tak, ze rodzice nie sponsoruja naszego wesela, a juz powiedzieli kogo zaprzosza na ta impreze:O to jest troche przykre...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nasze wesele bedzie na jakies 50 osob- przynajmniej takie chcielismy zrobic, ale rodzice zadeklarowali, ze zaprosza tez swoich gosci:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 111111111111111111111
Magdadada: boże dziecko, kto Tobie takich głupot naopowiadał??? dlaczego to ma niby być obowiązek rodziców? przecież to jest Wasze WIDZIMISIĘ, prawda? to Wy chcecie brać ślub! to jak chcecie, to płaćcie.. co niby rodzice bedą z tego mieli, że Wam zapłacą? przecież to jest Wasza sprawa..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to, ze ktos ma inne poglady nie znaczy, ze jest to "chore". ja nie traktuje rodzicow jak bankomatu pomimo tego, ze stac ich na to aby mi pomagac. chcialabym aby swoje pieniadze przeznaczali na wlasne potrzeby. o wiele bardziej cenie pomoc jesli nie jest materialna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annnba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mojej siostrze oddali wszystko, a u mnie na wesele chca zaprosic swoich gosci na nasz koszt:O Rece mi opadaja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magdadada
Jeszcze raz:))))) a co dla Was przyszłych mam będzie znaczyło byc rodzicem????na pewno myslałyście już o tym..jak to będzie jak będę miała własne dzieci... Ja sobie nie wyobrażam, żeby moja córka sama wyprawiła sobie wesele....do końca zycia będe jej pomagała...bo zdecydowałam sie na dziecko..nie dlatego, że to jest moden..iże trzeba miec dziecko bo inaczej co powiedzą sąsiedzi..tylko dlatego, że chcę wydac na swiat osobe, która kiedyś bedzie szczęsliwa i która będzie zawsze mogła na mnie liczyć.... Jednak co innego..zapraszanie znajomych moich rodziców na wesele...no ale w niektórych rodzinach tak jest i trzeba sie podporządkować, zeby nie było złości do końca zycia:)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magdadada
No zawsze mozna zyc na kocią łapę..masz racje to jest nasze widzimisę... sorki..faktycznie przegięłam troszkę z tym "chore" kazdy ma swoje zdanie:))) Ja moich rodziców jak bankomatu nie traktuję...ale jako przyszły rodzic na pewno chciałabym wyprawic mojemu dziecku wesele...decydując sie na dzieci..powinji swoje potrzeby ograniczyc...chyba, ze stac ich na wszystko....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magdadada
LANNA w tym wypadku chyba bym sie postawiła.... kurcze straszne jest dla mnie to, że niektórzy rodzice nie powinni nigdy byc rodzicami......jak nie widza z czym sie to wiąże i jaka to odpowiedzialność....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do lanna his
A nie możesz ze swoimi rodzicami porozmawiac ? Powiedz po prostu że skoro wszystko przepisali siostrze i do Twojego wesela się w żaden sposób nie dołożą raczej nie powini decydowac o tym ile osób i kto będzie zaproszony , jakoś tak delikatnie daj do zrozumienia że utrzymujesz sie sama i też sama masz prawo o pewnych rzeczach w związku z tym decydowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rozmawialam o tym, ale oni tego nie potrafia zrozumiec... mowia, ze ich nie stac, a chca zeby ich znajomi byli (mnie z tymi znajomymi nic nie laczy:O ) Tylko ciekawe czemu oni przepisali wszystko na moja siostre...dla nich tylko jej püotrzeby sie licza... w sumie to co ona od nich otrzymala warte bylo ok 2 milionow zlotych... a ja? ja sie chyba wogole nie licze... mimo, ze zawsze pomagalam im jak moglam, nie bylam wyrodna corka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i caly czas ona jest dla nich biedna, pokrzywdzona... to jest dla mnie przykre...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magdadada
To jest przykre, że rodzice w ten sposób faworyzuja dzieci:(((( Kazde powinno dostać tyle samo....ale skoro rozmaiałas z rodzicami..a oni nic sobie z tego nie robią... To moim zdaniem masz dwa wyjścia: Albo postawic na swoim i nie zapraszac znajomych rodziców tyle, że ryzykujesz, że i oni sie nie pojawią Albo machnąc na wszystko ręka i podporządkowac sie \"widzimisię\"rodziców....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×