Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość annaa12345

nie chcę być kochanką

Polecane posty

Gość Zuzanna153
annaa 12345 Piszesz ,że jesteś po przejściach.Za mało jeszcze dostałaś po tyłku jeśli tak postępujesz.Jesteś naiwna i nie masz zasad moralnych.Nie chcesz być kochanką to po cholerę zadajesz się z żonatym,jest tylu wolnych facetów.Bo on taki nieszczęśliwy z żoną.Powiem Ci jak facetowi nie układa się to odchodzi od tego potwora żony i szuka odpowiedniej partnerki a ten to palant i kurwiarz tylko że bez jaj .Jak myślisz ,jeśli go pogonisz to on i tak odejdzie od żony? jestem pewna że nie.To zwykły gnojek który oszukuje Ciebie i żonę.Dla mnie osobiście kobieta która ,dupy daje żonatemu jest zwykłą dupodajką i szmatą,zero szacunku dla siebie i godności.Nawet jeśli będzie z Tobą to za jakiś czas Ty będziesz ta zła bo on znajdzie następną pocieszycielkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kochanką jesteś
byłaś i będziesz i taka jest prawda , ja poznałam świetnego faceta , mój ideał o którym marzyłam całe życie tyle że ... ideał posiadał żonę i dziecko , żona oczywiście beee , wcale ze sobą nie śpią , zdradza go itp itd no ale jest przecież dziecko , od samego początku postawiłam sprawę jasno - jest żle , jesteś nieszczęsliwy to się ROZWIEDZ , dziecko będzie miało ojca a facet jak chce układac nowe życie to wcześniej musi zamknąc stare i tyle , mój ideał do dzisiaj jest żonaty hehe , mami kolejną naiwną Ty chcesz wierzyc że będziecie razem oficjalnie i proszę nie zasłaniaj się tu śmiercią ich dziecka bo kobieta która ma w sobie jakąś godnośc w takiej sytuacji by odpuściła , wycofała się , jeżeli przez 4 lata on nie zdobył się na odejście od żony która go rzekomo zdradzała z uwagi na dziecko - 14 - letnie ? :O to on nigdy nie odejdzie Oczekujesz od nas głaskania po głowie i pisania ci że to świetnie że w tak trudnym momencie przychodzi do Ciebie , a dla mnie to w dalszym ciągu wygodnictwo i życie na dwa fronty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a może jednak
a może jednak facet jest niewinny i nie kłamie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a może jednak
jestem kobietą, ale czy wszystkie kobiety są niewinne, a faceci bee? zdarza się i odwrotnie. osobiście uważam,ze powinnaś poczekać,bo on na razie jest w bardzo trudnej sytuacji. ja sama kiedyś straciłam dziecko i wiem,że wtedy życie zawala się totalnie.a zmiana życia-bo to nie tylko zona, ale i rodzina,mieszkanie, przyzwyczajenia-to w tym momencie jego życia naprawdę trudna sprawa. a żona i rodzina żony to w tym momencie część jego dziecka, więc sama rozumiesz.poczekaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość komu nie klamie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestescie tak pojebane ze az mi zal.Matka stracila syna i jeszcze maz od niej odejdzie.Suki totalne myslace wylacznie o sobie.Ale pamietajcie przyjdzie taki dzien w ktorym przypomniecie sobie ten dzien.Poczujecie taki bol w sercu i bedziecie miec takie problemy za to co robicie innym kobietom.Egoistką jestes kretynko.Mam nadzieje ze jej wlasnie nie zostawi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie chce tu oceniac ani okreslac czyja wina :) chciałabym ci ptrzedstawic mój punkt widzenia. Takie tragedie czasem ludzi bardzo łączą a czasem rozdzielają ale aby byc świadomym swoich pragnień trzeba mieć czysty umysł i serce. Moim zdaniem masz okazje sprawdzic tak naprawdę gdzie jego serce ma właścicielkę. Ja na Twoim miejscu odpuściłabym sobie go po to aby własnie teraz umiał określic z kim chce dzielić własne życie. Jesli Cie kocha i naprawde planował z Tobą przyszłosc to uporzadkuje swoje życie.Nie licz na to ze mając on bie kobiety zdecyduje sie na którąkolwiek z nich naparwde. Czasem człowiek musi coś stracić aby wiedziec czego pragnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bernadeeta
Ja ci napiszę tylko tyle po własnych doświadczeniach , nie pakuj się w to oni są rodziną . Nic nie zyskasz a możesz stracic bardzo wiele tak jak ja .Poszukaj faceta wolnego . Ja zrozumiałam swój błąd którego bardzo żałuję ale niestety jest już za późno , przez to skrzywdziałam osobę która tak naprawdę na taką krzywdę nie zasługiwała .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zakretka
Jezeli nie chcesz byc kochanka, to nia po prostu nie badz. Cztery lata z wygodnickim, skad wiesz, ze tak naprawde to nie maja wspanialego zycia intymnego? Bo Ci powiedzial? Podly klamca oszukuje i zone i Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annaa12345
tak,on mi powiedział...i ona też-na czacie,nie wiedząc z kim rozmawia.zrobiłam taki mały podstęp,żeby sie przekonać czy aby nie rozbijam szczęśliwego małżeństwa.i wszystko co on mówił usłyszałam równiez od niej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zakretka
Pamietaj, NIGDY nie wiadomo co sie dzieje za zamknietymi drzwiami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuzanna153
annaa Ty nie rozbijasz małżeństwa Ty dajesz dupy żonatemu facetowi.4 lata długo biedny podejmuje decyzję.Jestem pewna ,że jeśli zostawi żonę to za jakiś czas zostawi Ciebie ,żebyś dowiedziała się jak czuła się jego żona.Znam osobiście takie kobiety .Cholera jest tylu wolnych facetów po co Ci żonaty ,masz coś z głową.Oby słuszna kara Cię spotkała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Coralina
\"Jestem pewna ,że jeśli zostawi żonę to za jakiś czas zostawi Ciebie ,żebyś dowiedziała się jak czuła się jego żona\" Zostawi ją po to, żeby się dowiedziała jak się czuje jego żona? Kpisz czy o drogę pytasz? Jakby go obchodziło samopoczucie żony, to by się nie puszczal przez tyle lat. To p pierwsze. A po drugie - ten facet ma \"karać\" kochankę za to, że ona skrzywdziła jego żonę? On ma ją karać? Osoba, która tę żonę skrzywdziła dziesięć razy bardziej? A może to przede wszystkim on powinien doświadczyć tego, co czuła jego żona kiedy ją zdradzał, zamiast \"pokazywać\" komuś jak ona się wtedy czuła? Nie sądzisz, że tak być powinno? Nie, nie sądzisz. Ty mu przyznajesz prawo do wymierzania \"kary\" komuś innemu. Jak zwykle - facet święty, zawiniła tylko kochanka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rosablue
On się przyzwyczaił. Przyzwyczaił do Was obu, do podwójnego życia. Nie ma motywacji do zmiany, bo nie czuje w całej tej sytuacji dyskomfortu. To Ty czujesz dyskomfort i dlatego moim zdaniem dobrze Ci radzi V33, żebyś to Ty się od niego odcięła. Wtedy miałabyś szansę przekonać się, na kim mu zależy. Tyle że to jest bardzo trudne zadanie. Bo prawdopodobnie on będzie chciał utrzymać "swój świat" niezmieniony i będzie nalegał, żebyś wróciła. Ale raczej nie licz na jego czyny. To będą znowu obietnice. To w końcu dzięki nim trzyma Ciebie przy sobie już cztery lata :-) Jest też druga strona medalu. Istnieje ryzyko, że zostanie z żoną. I pewnie tego się obawiasz i dlatego nie zagrasz vabank. Bo w ostatecznym rozrachunku wolisz być nadal kochanką niż zostać sama. A on nie myśli o tym, żeby TOBIE było dobrze. On myśli o tym, żeby JEMU było dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annaa12345
wiem, wiem, boję sie tego,ale w końcu będę musiała to zrobić.A do osób, które piszą przykre słowa pod moim adresem:najlepiej kogoś negować, jak samemu się nie przezyło pewnych spraw.ja nie zostałam kochanką z premedytacją.powoli zakochaliśmy się w sobie,i stało się . a jak ktoś kocha,to nie myśli racjonalnie.to jest jak narkotyk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annaa12345
a poza tym to nie jest p....szenie.jak myśli większość,to zwyczajny związek, gdzie są i radości i smutki, a tych drgich jest niestety więcej, ale jest ta siła, która nie pozwala odejść i daje nadzieję. i nie każdy jest tak odważny, aby zmieniać swoje życie od podstaw, bo w końcu nie wiadomo-jak się raz sparzył.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość steffano
kochanka to kobieta drugiej kategorii, tego chcesz ! nie lepiej byc tą która nie miesza się w związek który już trwa . Tylko kobieta gorsza łapie co popadnie i karmi się resztkami . Nie chcesz byc kochnką , więc kim chcesz byc? chcesz byc żoną ! ten mężczyzna już ma żonę ! troje to już tłok ! Odejdź !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eeeeeeeeeeeee.........
taaaaaak bo tylko ty masz cycek i ramiona jedna do płakania. Taaaaak to on przychodzi do Ciebie......a ty co nie wpuszczasz go??!! Głupia i beznadziejna...... zdradza żone , a później on Ciebie. W domu wszystko na tacy, a do kochanki wyruchać Cie........ fajna perspektywa- powodzenia........... Nie ty pierwsza nie ostatnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktoś tu wspomniał o rzeczy
ważnej o tym, że takie tragedie radykalnie zmieniają ludzi, że po nich decydują się na zmiany w życiu, bo to życie już jest inne on nie, on dalej na rozdrożu, czyli pat, zero refleksji, zero przemyśleń, zero skruchy... a może właśnie skrucha, bo co? został z żoną, bo połączyło ich cierpienie? nic do niej nie czuje? jesteś pewna?ma szansę naprawić swój związek, ale wplątał się w Ciebie, ba! motylki i uczucia, możliwe jesteś pewna, że chcesz być z tym człowiekiem? poradzisz sobie? będziesz dzwigała całe Wasze życie, przeszłość, teraźniejszość, przyszłość,bo raczej na pomoc z jego strony liczyć nie możesz, jest słabiutki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dajcie spokój
to jest temat sprzed 9 miesięcy. autorka już dawno ma trzeciego kolesia a facecik obrabia czwartą kochankę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annaa12345
temat sprzed 9 ciu miesięcy, ale okazało się ,że nie jest słabiutki, nie ma kolejnej kochanki, a ja kolejnego kochanka. zdecydował się... na mnie i już jesteśmy po ślubie:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annaa12345
przed kilkoma miesiącami wszystko się potoczyło bardzo szybko. rozwód, nasz ślub,i nie żałuję,że uwierzyłąm,że jego łzy są prawdziwe,że mnie kocha.poczekałam i warto było:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktoś zadał dobre pytania
"czuje? jesteś pewna?ma szansę naprawić swój związek, ale wplątał się w Ciebie, ba! motylki i uczucia, możliwe jesteś pewna, że chcesz być z tym człowiekiem? poradzisz sobie? będziesz dzwigała całe Wasze życie, przeszłość, teraźniejszość, przyszłość,bo raczej na pomoc z jego strony liczyć nie możesz, jest słabiutki" ale trzeba poczekać aż opadną motylki, trochę nie wierzę, że w kilka miesięcy załatwił sprawę rozwodową, znam pracę sądów i jeszcze Wasz zapis w USC... no ze ślimaka zamienił się w geparda haaaaaaaaa ale pomarzyć, dobra rzecz!!! powodzenia z łajzą!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teee annaa12345
nie zapomnij napisac jak znajdziesz kolejną dz... w swoim łóżku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annaa12345
jak znasz pracę sądów, to powinnaś wiedzieć,że od złożenia papierów czeka się na wezwanie 2-mce,potem za miesiąc sprawa, za porozumieniem stron kończy się na pierwszej rozprawie, a uprawomocnienie wyroku po 21 dniach.to w sumie niecałe 4 miesiące. a ślub braliśmy 2 tyg temu. ale na tym forum nie ma co pisać, bo tyle tu wymyślonych historyjek,że wcale się nie dziwię reakcji czytających. jak pisałam ten temat 9 miesięcy temu, nie wiedziałam tego,dlatego chciałam się poradzić, zostałąm jednak zbesztana.czasem tu wchodzę i tylko czytam i natknęłam się na mój stary temat.wiedzcie jednak, nie każdy facet na świecie to skór...syn, i nie każda kobieta to ku..wa. z naszego życia wynieśliśmy wiele bólu i cierpienia, i kto chce niech wierzy, a kto nie chce to nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniu kochana
a w jakiej to pipidówie tak pięknie pracują sądy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona-rozwiedziona-ona
nie wiem skąd jesteś i jakie miasto jest dla ciebie pipidówą, a jakie nie. ja mieszkam w mieście wojewódzkim (ale nie wawa, krk czy wro) i wezwanie na rozprawę miałam jakoś w niecałe 2 miesiące od złożenia pozwu - pozew złożony pod koniec sierpnia, a sprawa w październiku. odbyło się na jednym posiedzeniu i po następnych 3 tygodniach byłam już wolnym człowiekiem. gdybym chciała wziąć ślub, potrzebowałabym kolejnego miesiąca, bo tyle się czeka. a więc da radę uporać się z tym tematem w 3 miesiące.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja przyjaciółka czeka
już prawie miesiąc na odpowiedzi czy sąd zwolni ją z opłaty rozwodowej, czyli nie zawsze jest tak pięknie, bo o terminie na razie nic nie może powiedzieć to mąż ją zdradza, dowiedziała się o wszystkim od kochanki, od kiedy się dowiedziała mąż przestał udawać męża i ojca, przestał dokładać się do opłat i wyżywienia, najczęściej znika zabierając samochód, który kupili wspólnie, ostatnio wiozłam ją z dzieckiem do lekarza wieczorem, bo mąż odebrał telefon, ale powiedział, że ma ciekawsze zajęcie, a gdy wraca z baletów to potrafi wyżerać jej jeszcze z lodówki on nie chce rozwodu, ale zapowiedział, że jeżeli bez orzekania to ewentualnie się zgodzi, gdy koleżanka powiedziała, że chce orzeczenia jego winy i że wezwie kochankę na to obiecał jej meksyk oczywiście, wiele pań powie, że powinna bez orzekania, że będzie szybciej, ale nikt nie pomyśli, że to przyjemność tylko dla jej męża, a dla niej zagrożenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×