Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość chce umrzec.

zakochałam się w potworze...

Polecane posty

Gość chce umrzec.

wcale mi się nie podobał, był przeciętny, traktowałam go jak kolegę, a gdy się do siebie zbliżyliśmy tak bardzo, że już nie chciałam nikogo innego odtrącił mnie. ma borderline i uważa, że nie musi sie leczyć. nie szanuje mnie, ubliża, wręcz nienawidzi. widzę że ten człowiek jest okropny, wstrętny wobec mnie (po części przez chorobę, ale nie usprawiedliwiam)... zakochałam się w nim, bo kiedy był w fazie idealizowania mnie, był pierwszym człowiekiem, który okazał mi tyle zainteresowania.. dobroci, szczerości.. pokazał mi, że komuś może na mnie zależeć, że jestem potrzebna.. - on jako pierwszy mnie przytulił, mówił że mnie kocha, rozumiał mnie.. myślałam, ze moge mu ufać.. pokazał mi, że życie można samemu formować, dzielić na kawałki i sklejać w całość, tłumaczył mi że kiedy los mi coś odbiera, to daje coś nowego, coś lepszego, wynagradza mi cierpienie. a teraz cierpię, bo nie potrafię mu pomóc, stwierdził że nie chce mnie nigdy więcej widzieć, słyszeć, zmienia numery i kontakty - dlatego, że zaproponowałam mu po prostu pomoc. nie potrafię posklejać swojego życia, nie chcę żeby go w nim brakowało. znałam jego wszystkie myśli, problemy, wspomnienia, tajemnice - obarczał mnie tym wszystkim, męczyło mnie to. był dla mnie najbliższą osobą, właściwie to nawet rodzice nie znali mnie tak dobrze jak on. nie potrafi mnie kochać, nie umie ze mną rozmawiać, nie chce mieć ze mną nic wspólnego. czuję jakbym straciła kawałek duszy... ciągle pamiętam wszystko, co mi mówił.. nasze pierwsze spotkania jesienią w deszczu i te w wiosennym słońcu.. jego ciepły głos, dobre słowa, zapach, delikatne pocałunki na twarzy, wesołe oczy i uśmiech. :) wspólnie spacerowaliśmy przez pola, lasy, parki.. :D kocham te wspomnienia, nie chce ich wyrzucać z pamięci. mam do siebie samej żal, że mu zaufałam i tak bardzo kocham kogoś, kto mnie nienawidzi i chciałby, żebym umarła. chociaż teraz jest naprawdę podły i okrutny wobec mnie... cieszę się, że go poznałam, że mogłam kogoś kochać naprawdę. nie zdążyłam mu podziękować za to, że był w moim życiu. nie wiem, jak zacząć wszystko od nowa, bez niego... czy uda mi się o nim w ogóle zapomnieć. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elli lilly
ciesz sie, ze to przezylas bo to jest piekne. Pamietaj co Ci powiedzial, ze jak cos sie konczy to otwiera sie cos innego... wasze drogi sie zeszly na pewien czas i rozeszly, kazde z was poszlo w swoja strone. Nie zmieniaj tego na sile. Idz do przodu i wypatruj tego, co na Ciebei czeka, moze tuz za rogiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chce umrzec.
tak bardzo go kocham, że gdybym mogła oddałabym wszystko, żeby był zdrowy. wolałabym nawet, żeby był szczęśliwy z inną kobietą, gdyby tylko był w stanie być szczęśliwy jeszcze kiedykolwiek.. nie wiem, czy chcę iść tą drogą bez niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elli lilly
on jest w Twoim sercu, jest z Toba. Nie narzucaj mu swojej pomocy, bo on sobie tego nie zyczy. To nie tak, ze on Cie nienawidzi. On nie moze sobie poradzic z samym soba. Intuicyjnie czuje, ze nie moze dla nikogo stac sie oparciem i partnerem, dopoki nie znajdzie akceptacji w sobie dla siebie samego. To jest baza kazdego udanego zwiazku. On nie jest potworem - jest zagobionym czlowiekiem, nieszczesliwym, ktory ucieka, bo nie umie inaczej... Pozwol mu zyc, tak jak potrafi. To jego zycie. To, co przezywasz ksztaltuje Ciebie, juz nic nie bedzie takie samo jak przedtem i bedziesz juz zawsze bogatsza o swoje przezycia. To trudne, ale zajmij sie czyms innym, nie zaniebduj swoich spraw, nauki, pracy, innych przyjaciol. Jak poczuje sie gotowy - odezwie sie do Ciebie. Przeciez wie, gdzie jestes... Pamietaj, ze Ty jestes najwazniejsza dla siebie samej i musisz sama zadbac o swoje szczescie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak to czytam ..
to mam wrazenie ze ty masz to borderline. jak ci ubliza ? to macie jeszcze kontakt ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Carolineeeeeee
bdr, depresje etc, wymyślili psycholodzy Na każdego by się coś znalazło i każdemu człowiekowi można przypisać takie czy inne huśtawki emocjonalne Nie uciekajmy w choroby ! uczucia targają nami, tak to z nimi jest, że im miłość jest większa, tym bardziej bawi się nami, tym bardziej hormony szaleją .. proszę skończcie pierdolić o tych chorobach, wiem co mówie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chce umrzec.
wczoraj zerwał kontakt mówiąc, że mam się stracic z jego życia. powinien iść do psychiatry, nie może tego lekceważyć i ciężko mi, że tak jest.. on pochłania wszystkie moje myśli, bo jego problem jest większy niż moje wszystkie razem wzięte... faktycznie zaniedbuję szkołę. dałam mu spokój, zrobiłam o co prosi, wycofałam się z jego życia, ale tęsknie... nie chcę zapomnieć i tak bardzo chciałabym, żeby już był zdrowy. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chce umrzec.
raczej borderline to poważny problem... ma zaburzenia osobowości i to powinno się leczyć. nie ma wpojonych podstawowych wzorców zachowań i sobie nie radzi. źle go wychowano, po prostu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak to czytam ..
no to bordeline to nie tylko brak wzorcow :o wyjdzie na prosta, nic sie o niego nie martw. napewno ma rodzine czy przyjaciol poza tym - ty chces go wychowywac? moze podswiadomie czujesz ze musisz mu pomagac mimo iz on nie chce Twojej pomocy z jakis powod ci nie ufa ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chce umrzec.
w sumie.. troche w tym racji. nie ufa mi, bo jest bezpodstawnie zazdrosny o moich kolegów - z których zrezygnowałam dla niego. gdyby nie to kretyńskie zaburzenie, to bylibyśmy najlepszą parą pod słońcem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak to czytam ..
zrezygnowalas z nich a on jest zazdrosny ? o kogo( skoro ich "nie ma").. trudno zrozumiec twoja opowiesc jest troche nieskladna i malo wiarygodna. "gdyby nie to kretyńskie zaburzenie, to bylibyśmy najlepszą parą pod słońcem." a ty nie masz zadnych "zaburzeń"?:> zajmij sie soba i poszukaj faceta z ktorym bedziesz szczesliwa. on tez sobie poradzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chce umrzec.
on sam siebie nie rozumie, więc trudno, zeby ktokolwiek inny go rozumial...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pobożne życzenia
Jesteś (byłaś) z facetem, który Cię niszczy. Skoro nie chce Twej pomocy, odejdź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak to czytam ..
nikt nikogo nie bedzie niszczyl jesli sam na to nie pozwoli ....tak wiec autorko zastanow sie co w tobie jest dziwnego ... chce umrzec. on sam siebie nie rozumie, więc trudno, zeby ktokolwiek inny go rozumial... --- wiec jak sama chcesz go zrozumiec ? co ma na celu ten post ?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×