Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Kalmeleonka__234

Powiedzieć mu o tym?

Polecane posty

Gość mgkgf
Zamieszkałam z facetem-normalne posiłki, akceptacja drugiej osoby-praca-brak czasu do tego pies. Poczucie szczęścia. Nie miałam czasu na żyganie, omijałam miejsca, w których to sie zdarzało, starałam się nie pozostawać sama. Jedzenie przestało byc najważniejsze. Jadłam wszystko W ROZSADNYCH ILOśCIACH bo jeżeli wyeliminujesz jeden składnik pozywienia, po jakims czasie poczujesz wzmozona cheć na niego i katastrofa gotowa nawrót obżarstwa gotowy, ku memu zdziwieniu okazało się, ze nie nie mam wielkich skłonnosci do tycia, jestem szczupła ale nie chuda.Zaakceptowałamsiebie, bo właściwie obiektywnie patrząc nigdy nie potrzeboałam sie odchudzać-jak większosc bulimiczek Nawet nie wiem ile dokładnie ważę, nie mam wagi. To nie jest najistotniejsze, mieszczę sie w ciuch jest ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie każdy może sobie pozwolić na to, co Ty :) A i podłoże Twojej choroby było inne. Zresztą to sprawa indywidualna ;) Mieszkałam z mężem 4 lata - tyle trwało nasze małżeństwo. Niestety, wspólne życie niczego nie zmieniło. Jak wymiotowałam, tak wymiotowałam i nie było na to siły. Mój mąż ograniczył kontakt z rodziną do minimum, zatem całymi dniami byłam sama. Przyjaciółki w pracy, ja pracować nie mogłam, bo zdrowie nie pozwalało. Ale podziwiam i szczęścia życzę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×