Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Il silenzio

Ja i moja pseudoprzyjaciółka!!!

Polecane posty

Gość Il silenzio

Znałyśmy sie już kawałek, od razu te same fale, dużo czasu spędzałyśmy ze sobą , super dogadywaliśmy się. Ona brunetka, szczuplutka, bardzo zadbana, pracuje jako księgowa. Wiecznie wianuszek facetów wokół niej. Ma 36 lat a wygląda na wiele mniej. A ja: waga w granicach 80kg, a co za tym idzie workowate spodnie, bluzki, ona przy mnie świeciła, jeszcze lepiej się eksponowała. W życiu ułożyło się tak, że przez rok nie widziałyśmy się, tylko jakiś telefon, gg... W ciągu tego czasu schudłam, zrobiłam porządek z włosami, poszłam do pracy. No i spotkałyśmy się. No i co? Widać że jakaś zazdrosna była, jak mnie zmierzyła wzrokiem, bo rzeczywiście bardzo się zmieniłam, do tego stopnia, że moja babcia nie widziała mnie rok i mnie nie poznała, ale mnie się wydaje że to zmiana na plus. Stałam się bardziej otwarta, pewna siebie, non stop się uśmiecham. A ona już nie mogła przy mnie świecić. A ja tak ją lubiłam:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Il silenzio
Przykro mi, że ona moim kosztem próbowała się dowartościować i teraz nie może znieść, że wzbudzam pożądanie u innych mężczyzn a nie tylko ona. ja zawsze szczerze cieszyłam sie z każdego jej sukcesu, pomagałam, wspierałam i co dostałam w zamian?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mały1
Wygadałaś się? Ulżyło? No to niech tak zostanie. A koleżanką się nie przejmuj... Najwyżej możesz się dowartościować teraz w jej towarzystwie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×