Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ip ip ip

takie tam rozterki

Polecane posty

Gość ip ip ip

Tak się pilnowałam, starałam się trzymać swoje uczucia na wodzy, nie chciałam się zaangażować az w końcu doszło do tego, że się zakochałam... chyba... Boję się, że bedę cierpieć, bo nasz związek już od samego początku, stał pod wielkim znakiem zapytania. Minęło ok 1,5 roku od kiedy go poznałam, jesteśmy razem rok a wszystko jest w dalszym ciągu jedną wielką niepewnością co dalej i czy w ogóle do siebie pasujemy. Jego pracoholizm doprowadza mnie do rozpaczy (większość weekendów ma zajętych). Chciałabym życ jak inni, wyjść na spacer w ciepłą wiosenną niedzielę, ale on nie ma czasu... Siedzi w domu i pracuje... Rzadko widujemy się w weekendy bo ciągle jest zajęty. Gdy jesteśmy razem, to wszystko jest pięknie, wątpliwości gdzieś znikają i chciałabym żeby tamte chwile trwały wiecznie. Tak się zaczynam zastanawiać, czy w jego życiu jest miejsce dla drugiej osoby. On sam nie zna odpowiedzi na to pytanie. Póki co jego partnerką życiową jest praca, z którą wiąże pewne przyszłościowe plany... A ja...? Widzę, że się stara żeby wszytko było dobrze ale coraz trudniej pogodzić mi się z jego chronicznym brakiem czasu. Dziękuje jeśli ktoś to przeczytał. Chciałam to wyrzucić z siebie bo cieżko mi dziś na duszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ip ip ip
A może ktoś z Was jest w podobnej sytuacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalineczka
a dobrze go znasz? tzn. jesteś pewna , że nie ma zony i dzieci na głowie w te weekendy zapracowane?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ip ip ip
dobrze go znam i wiem, że siedzi sam w domu i pracuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×