Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość stol i szafa

Doradzcie bo mam balagan w glowie

Polecane posty

Gość stol i szafa

Będzie długie ale proszę przeczytajcie. Z góry zaznaczam, że jestem racjonalnie myślącą osobą i nigdy bym nie pomyslała, ze cos takiego mnie spotka. Poznałam Go. Było to oszałamiające, jak grom z jasnego nieba. Pierwszy raz w zyciu tak intensywnie. Z obu stron. Totalna wariacja. Facet mówi to, co ja myślę, odpał absolutny. Ja mam męża, on ma żonę w ciąży. Niestety oboje się tak nakręciliśmy, że nie wystarczały nam spotkania, maile, wielogodzinne rozmowy przez telefon. Przekraczaliśmy kolejne granice. Pierwsze spotkanie tylko we dwoje, pierwszy pocałunek, pierwszy spacer w parku i rozmowa trwająca kilka godzin w tymże parku w marcowej pogodzie. I pierwszy seks. Miałam nadzieję, że każdy następny krok sprawi, że w końcu to się zakończy. Niestety po tym jemu odpieprzyło zupełnie. Odszedł od żony. Twierdził, że nie chce wywierać na mnie presji ale zrobiłby wszystko by być ze mną, że jestem tą jedyną i że mógłby mnie kochać do końca życia. Powiedziałam mu wtedy, że ja nie chce odchodzić od męża i nie wiem czy kiedykolwiek będę chciała. Jednak nakręciłam się wielogodzinnymi rozmowami z nim i powiedziałam mężowi, że go zdradziłam. Dramat. ON wsiadł w auto i przyjechał do mnie krzycząc jednocześnie do żony, że wybiera mnie. Potem jeszcze wielokrotnie z nią rozmawiał telefonicznie i na żywo i mówił, że już nigdy z nią nie będzie. A tu nagle dzwoni do mnie i mówi, że nie może tego zrobić. Rozłączyłam się. Po chwili zadzwoniła jego żona mówiąc, że go kocha i będą walczyć o swoją rodzinę. Życzyłam im szczerze szczęścia i zaczełam walczyć o siebie. Zostawił mnie w strasznym momencie gdzie ja rzuciłam dla niego wszystko a on się wycofał. Wieczorem napisał mi maila, że przeprasza, że wie, że mnie skrzywdził i że sobie tego nigdy nie wybaczy. Nie odpisałam, nie odzywam się. Minęło już półtora tyg. a ja się zastanawiam co się musiało stać, by się wycofał, po tym wszystkim co mówił żonie, swojej matce i ojcu. I dlaczego nawet nie wytłumaczył co się właściwie stało. Napisał tylko że nie może się ze mną kontaktować i że ma nadzieję, że nigdy nie złamie tej obietnicy. Ja odbudowuję moje relację z mężem, który nie tylko zechciał mi wybaczyć ale okazał się facetem z wielką klasą i miłością do mnie. Potrzebuję, by ktoś spojrzał na to obiektywnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość patrzę obiektywnie
kochanek doszedł do wniosku, że jednak to było tylko zauroczenie, nie miłość. Powinnaś go zrozumieć dlaczego nie chce kontakotwać się z Tobą... on chce zapomnieć o Tobie. Zrozumiał, że najwazniejsza jest jego rodzina. 3maj się i powiem Ci - nie szukaj z nim kontaktu. Też masz męża, który Ciebie kocha... przezyjesz to rozstanie z kochankiem. Wiem... nie zapomnisz tego nigdy. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stol i szafa
Myślicie, że próbuje zapomnieć? To było tak intensywne. Nie wiem czy nagle zrozumiał, że to było tylko zauroczenie, jeszcze tego samego dnia mówił, że sie nie podda, ze organizuje juz sobie nowe zycie. Dzień wczesniej zona z nozem do niego skoczyła, matka sie go wyrzekla, ojciec z nim nie gadal. Dodam, ze oboje jestesmy osobami na stanowiskach. Mowie o tym, gdyz brzmi to troche jak patologia:) Zastanawiam sie co on teraz mysli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość patrzę obiektywnie
pewnie tęskni za Tobą, pewnie żyje wspomnieniami chwil spędzonych z Tobą... Myślę, że sex z Tobą był za bardzo udany, a on pewnie wyposzczony skoro jego żona jest w ciąży...i stąd takie emocje były z jego strony. Domyślam sie tylko, że teraz stara się poukładac życie bez Ciebie, z żoną, dlatego milczy i dlatego nie może kontakotwać się z Tobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość patrzę obiektywnie
może doszedł do wniosku, że będąc z Tobą za dużo może stracić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maciek_Kill_Da_Soft
rodzina ponad wszystko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stol i szafa
Czyli robi dokladnie to co ja w tej chwili. Wiesz, bo obawialam sie, ze mnie obwinia za wszystko, ze dal sobie wmowic przez swoja rodzine, ze to ja jestem wszystkiemu winna. Pocieszajace jest to, ze moze czuc sie jak ja. Wyposzczony nie byl, bo zona chciala sie z nim kochac ale on nie chcial, ze wzg. na mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stol i szafa
patrze obiektywnie -> coś w tym jest. Mogl bardzo duzo stracic. Rowniez finansowo. Moze to zdecydowalo. Who knows... Jestem pewna, ze z zona nie bedzie szczesliwy. Myslicie, ze kiedys sie jeszcze odezwie? Nie czekam na to. Sama milczę ale bardzo chcialabym by byl szczesliwy. Mimo wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stol i szafa
Wypowiedzcie sie prosze jeszcze. Nie mam komu sie wygadac a potrzebuje spojzenia z boku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
doczytałem tylko do momentu ja mam męza on zonę w ciązy - i juz wiem że wcale racjonalna nie jesteś - pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stol i szafa
Vampire jeszcze widocznie malo wiesz o zyciu. Nie dziwie Ci sie sama zareagowalabym w taki sposob jak ty zanim to mnie spotkalo. Kto czegos takiego nie przezyl w zyciu tego nie zrozumie. I wiem ze brzmi to banalnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam męża, on ma żonę w ciąży . Niestety oboje się tak nakręciliśmy, że nie wystarczały nam spotkania, maile, wielogodzinne rozmowy przez telefon. Przekraczaliśmy kolejne granice" RACJONALIZM pełną gęba :D:D:D oj tak.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szafa dla mnie mogło by Cie spotkać nawet spotkanie I stopnia z Ufo - racjonalnie sie nei zachowujesz dajesz poneść sie emocjom i uczuciom które jednak powinny być skierowane w inną stronę - prosty przyklad pzrypomij sobie co pzryżekałaś męzowi w dniu slubu - kilka słów a znaczenia chyba dla Ciebie nie mają - to nie jest tak że nigdy nie spotkamy kogoś lepszego albo bardziej atrakcyjniejszego w naszym zyciu (zwłaszcza jak partnera się dobrze zna i staje się nudny:P) ale trzeba miec wyrobiony charakter i panowac nad sobą z prostego powodu sama nie jesteś an świecie i są inni co lokują w ciebie swoje uczucia - żołmierzem to ty dobrym bys nie była:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przeżyłam podobną historię. Z tym, że nie przekroczyłam granicy sexu. Ale wycofał się w podobny sposób: żona w ciąży i on musi zostać z nią. Później długo (około roku), nie dawał mi spokoju. Zagroziłam policją i dał mi spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Można przyrzekać różne rzeczy, ale serce nie sługa. Spotykasz kogoś, zakochujesz się i pragniesz przeorganizować życie. Do autorki, spróbuj z nim szczerze porozmawiać. Może zdradzi Ci swoją motywację. Może uda Ci się go przekonać do odejścia od żony. Masz prawo być szczęśliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stol i szafa
patrze obiektywnie -> dzieki za rady. Jestem pewna ze jest tak jak mowisz. Nie czuje do niego zalu. W sumie dobrze sie stalo. Gdybysmy byli razem pewnie rodzina nie dalaby nam spokoju. Ja nie moglabym pewnie zyc z takimi wyrzutami sumienia. On juz na zawsze bedzie w moim sercu. Chce aby byl szczesliwy. Ale powiedzcie mi jak to z jego strony wyglada? Ostatni nasz kontakt to ja rozlaczajaca sie przez tel. I jego mail na ktory nie odpisalam. On nie wie co sie ze mna dzieje. Czy wrocilam do meza czy sie wyprowadzilam itd. Jak myslicie jak on sie z tym teraz czuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frufru
obiektywnie rzecz ujmując - jestes nieracjonalna :) nie chcesz odchodzić od męża, ale jednocześnie wdalejsz się w romanse. twierdzisz że mąż Ci wybaczył zdradę, że wróciłaś do neigo, że tamtej parze życzysz szczerze szczęścia, że odbudowujesz swoje relacje z męzem - a jednocześnie zastanawiasz się co tam u kochanka, czy się do CIebie odezwie, jesteś pewna że z żoną nie będzie szczęśliwy... nie Tobie decydować o czymiś szczęściu. on ma rodzinę za którą musi byc odpowiedzialny. pal szesc gdyby była tylko żona, ale jest jeszcze dziecko. a to jest ważniejsze niż wszystkie kochanki świata. że nie może się z Tobą kontaktowac? bardzo dobrze. jakbym była jego żoną toby dostał ultimatum podobnej treści - chce ratować małżeństwo, ma zapomnieć o tym że Ty w ogóle istniejesz. że jego rodzina wmówiła mu że to wszystko Twoja wina? on sam sobie to wmówił, możesz być pewna. nie zakończyłaś tamtego związku jeszcze. wystarczy że kochanek do Ciebie zadzwoni a polecisz znowu w jego ramiona. przyjmij do wiadomości że żonaci mężczyźni rzadko kiedy tak naprawdę odchodzą od swoich żon. może CIę to pocieszy, gdy kiedyś Twój mąż zdradzi Ciebie. jak on się czuje z tym ze nie wie co u CIebie?... mam szczerą nadzieję że ma w odwłoku to co u Ciebie. zajmij się swoim życiem, a nie rozpamiętywaniem cudzego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hm... wiadomo, że \"serce nie sługa\", itd; ale jakaś odrobina przyzwoitości... \"odbudowuję swoją relację z mężem, on mnie kocha, ma klasę, itd.\" - po co to? rozumiem, że może człowiekowi odwalic i się człowiek zakocha, nie patrzy, że przez to krzywdzi innych, zdradza - do tego momentu rozumiem; ale traktowanie Twojego męża jako miękkie lądowisko - jest obrzydliwe... zamiast się zastanawiać nad tym, co teraz myśli Twój były namiętny ukochany, i czy będzie szczęśliwy z żoną - pomyśl może czy Ty będziesz szczęśliwa ze swoim mężem? czy Twój mąż będzie szczęśliwy z Tobą? i może się zachowaj wobec niego uczciwie; skoro po tym, jak Ci przebaczył, itd. Ty masz głowę dalej zajętą myślami o tym, jakby tu się skontaktować z byłym kochankiem... to może daj temu mężowi spokój, co? odejdź od niego i niech sobie facet życie układa; nie wydaje Ci się, że zasługuje na odrobinę szacunku? na coś więcej, niż bycie dla Ciebie miękkim lądowiskiem, opcją \"lepszy wróbel w garści\", itd?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oliwia.78
a ja jestem pelna podziwu dla meza autorki , ktory wybaczyl zdrade , faktycznie gosc ma klase !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×