Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość marlonnn

Uczucia do eks

Polecane posty

Gość marlonnn

Co czujecie do swoich eks, jeśli ich nie kochacie? Obchodzą was w ogóle? Po co utrzymujecie z nimi kontakt jeśli z góry im mówicie, że nigdy nie będziecie razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tradycjonalistka
,,na co komu dziś wczorajsza miłość?"itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ex to ex
nie czujemy do nich nic nie myślimy o nich nie obchodzą na w ogóle niech spadają !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marlonnn
Bo jestem w takiej sytuacji, że rozstałem się z kobietą.. Powiedziała mi, że NIGDY nie będziemy razem. Poniżałem się, błagałem, prosiłem ale nic.. Ona ma innego i twierdzi, że to ten właściwy.. Chce ze mną utrzymywać "koleżeńskie" stosunki. Ale ja pytam po co? Jak kobiety na to patrzą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chłopie identyczna sytuacja i u mnie - i wiesz co ja na to -EKSOM MÓWIMY NIE - wiem jak to jest błagac poniżać się itp. ale pomyśl mozesz teraz spotkać inną, która doceni Cię takim jaki jesteś, poczuj ten dreszcz tajemnicy kim będzie ta nowa;) i nie myśl o ex i nie utrzymuj z nią rzadnych kontaktów po co masz sobie serce dalej ranić - ona Ci mówi zyć pokoleżeńsku zeby się usprawiedliwić, kapujesz to nie ja jestem ta zła - olej ją i tyle - trudne to ale nie niemożliwe, ja mam gorzej bo ex co tydzień widuję;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marlonnn
To ja z nią zerwałem.. nie widziałem w tym sensu.. niestety potem zrozumiałem, jaki błąd popełniłem.. Ale wtedy było już za późno.. Bo pojawił się ten drugi, z którym ona teraz chce sobie ułożyć życie. Chcę żeby była szczęśliwa. Powiedziała, że będzie jeśli się od niej nie odwróce.. Nie wiem już sam co o tym myśleć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marlonnn
Jak wygląda kobiecy punkt widzenia? :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a to klops - bo mnei to panna zostawiła:P cóz może ktoś kto miał podobne doświadczenia Ci pomoże - ja tam trzymam sie zasady eksom mówimy nie;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczynaaaaaaaa
Mam wrażenie, że ona nie wie czy chce Ciebie czy tamtego . Gdyby mój eks tak mi zasugerował to.........starałabym się o powrót dopóki nie są zaobrączkowani. Wszystko z umiarem, jeśli czujesz, że to jest ta to zadbaj o tę miłość zanim będzie za późno, pomimo że ona ma kogoś niekoniecznie jest szczęśliwa. Po co ci o koleżeństwie mówi ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marlonnn
Mówi, że nie potrafi tak po prostu zerwać kontaktu z kimś z kim była rok.. Nie chcę się od niej odwracać.. Przemyślałem to wszystko i powiedziałem jej, że nie mam nic przeciwko temu, by ułożyła sobie życie z tamtym facetem.. Jeśli jest przy nim szczęśliwa to dobrze..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczynaaaaaaaa
Czasem jak czytam forum zastanawiam sie ile ludzie maja lat. Pisza jak nastolatkowie o milosciach, zawiedzionych nadziejach, a wszystko na co szukamy odpowiedzi jest w nas. W tobie marlon jest odpowiedz na Twoje pytania. Lafirynda mowi nie eksom, ja nie mowie nie ani nie mowie tak. Wszystko w zyciu sie zmienia, im bardziej ktos stawia mocniejsze slowa tym trudniej sie wycofac. Mozesz wziac pod uwage wypowiedzi Lafiryndy (czytalam twoje wypowiedzi z vampire jak piszesz , zabawnie piszecie ;) ) albo moje. Ja nie mowie kategorycznego nie, nie mam kontaktu z eks z mojej woli, ale gdyby zaczal sie starac albo zasugerowal kolezenstwo , sprawdzilabym czy chce wrocic, bo nie ma innej na oku czy chce wrocic bo powaznie cos sie zmienilo w jego zyciu i chce byc razem, sugerujac kolezenstwo, a moze nie jest szczesliwy ze swoja obecna (akurat wiem ze nie ma takiej ale nie wazne , bo tu o Tobie jest :) ). Tez bym sprawdzila czy jest szczesliwy , bo choc nie mam z nim kontaktu, mam bardzo pozytywne nastawienie do niego. Za duzo jednak kosztowaloby mnie kontaktowanie sie z nim nerwow (bo bym sie ludzila nadzieja na bycie razem, tak moge sobie zyc spokojniej bez zludzen). Twoja dziewczyna moze jeszcze zyje czyms pozytywnym do ciebie , nie wiem czy kolezenstwem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Utrzymywanie kontaktów z eks to tylko rozdrapywanie ran. Poza sytuacją kiedy rozstali się oboje i oboje doszli do wniosku, że do siebie nie pasują. Jednak nie miałam takie przypadku. Zawsze którejś, że stron zależało a drugiej już nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marlonnn
W takim razie to ja będę rozdrapywać swoje rany bo ona ciągle daje mi do zrozumienia, że nic już do mnie nie czuje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na a ja wam powiem
Moj mąż kiedys był moim eks facetem, to ja go zostawilam dla innego i pewnie wszystko byłoby ok gdyby on nie znalazł sobie kogoś. Nie mogłam zniesć mysli, że moze z nia sie ozeni, kontrolowałam jakośc jego związkow i w koncu gdy uznałam że moze to jest poważny związek wrócilam do niego. Dziwne , ale prawdziwe. Jestesmy małżeństwem od 22 lat. myślę, że naprawdę sie kochamy, chociaż często prowokujemy , chyba to potrzeba pewnej adrenaliny i sprawdzanie bez przerwy swoich uczuc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agus*
wydaje mi sie ze to zalezy od tego kto zrywa...jezeli osoba "zrywajaca"to chyba nic nie czuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ze mna zerwał mój eks,tak po prostu,bo coś sie skonczyło,bez kłotni i jakis zalów.Ja z nim utrzymywalam kontakt,bo chcialam,mialam nadzieje,że dzięki temu wrócimy do sibie bo będe blisko,nic z tego.Z czasem stwierdzilam,ze dłużej tak nie moge i powiedzialam mu o tym.Tak mu zależało na kontakcie ze mną,na wspólnych rozmowach,a nic nie zrobil,zeby ten kontakt utzrymac,nie próbowal nawet sie kontaktowac,obraza majestatu i tyle,że ja juz nie chce z nim rozmawiac.To jest trzymanie kogos na smyczy,ja nikogo nie mam,ty tez,ale jak będziesz miec ze mna kontakt,to jest szansa,zenikogo sobie nie znajdziesz i ja będe miał nad tobą władzę,tak to wygląda.Człowieku olej j%

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×