Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość KIedh

Czy na trafiliście na taki moment w związku że czekacie ze się ktoś pojawi ?

Polecane posty

Gość archiwinilo
Jestes pewien ze miala ten orgazm? Że nie udawała? Jesli tak to jej zazdroszcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KIedh
Co sprawdza ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość popluszka
No jejciu jakis ty niedomyslny!!!!!!!!!!!!!! sprawdza na czym ci zalezy!!! czy na niej czy tylko na seksie!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość popluszka
lub!!!!!!!!!!! co mi przyszlo teraz do glowy ,ze naraz stwierdzila ,ze sex po slubie bo moze chce zebys sie jej oswiadczyl?????? moze juz chce weselicho????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KIedh
Nie, nie udawała :) z reszta mieliśmy, też takie akcje jak wspólny orgazm :) A co do sprawdzania, to nie miała powodów żeby to robić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość archiwinilo
No to sory ale ja jej nie rozumiem i Ci nie pomoge. miala orgazm pochwowy i nadal jest niezadowolona i unika zbliżeń? Niejedna marzy o czyms takim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KIedh
No takim zachowaniem to raczej, ja się zastanwiam czy bym w ogóle chciał spedzić resztę zycia z nia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość archiwinilo
No to jak sie zastanawiasz juz na poczatku związku to daj sobie spokój. Bo jak juz teraz macie takie problemy to pozniej moze byc tylko gorzej Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KIedh
archiwinilo No własnie ale miałem tez wrazenie ze nasz osatani seks ij ednepie szczoty, miała orgazm ale nie była z niego zadowolona, jak by nie dał jej one satysfakcji. Nie wiem moze jej sie trochę znudziłem z powrzechiałem albo nalezało by to trochę ubrawić :P bo nie ma juz takiego ognia jak wczesniej i po prostu teraz łatwiej jej powiedzieć nie :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość archiwinilo
ile jestescie ze sobą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KIedh
" Na poczatku " Mój zwiazek ma 1,5 roku to nie az taki początek :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość archiwinilo
myślałam, że jesteście krócej. no wiesz ... po 1.5 roku to ognia tak wielkiego jak na początku to nie bedzie (chociaz w niektorych zwiazkach po 20 latach budzi sie na nowo). moze z nia poprostu szczerze porozmawiaj. kochasz ja czy nie? bo jak nie to z tego milosci chyba juz nie bedzie... moim zdaniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KIedh
Myśle że ją kocham, ale tak jak napisałem równie dobrze mógł że nie wiem czy kocham. Bo to jest tak że czuję do niej coś głębszego i że ja kocham, ale taka czysto fizyczna miłość, została po prostu zdeptana i stad takie moje teraz odczucia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość archiwinilo
Porozmawiaj z nia szczerze o swoich potrzebach. Moze ona ma jakis problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KIedh
No własnie problemem jest to ze ona uwaza ze seks jest grzechem :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość archiwinilo
Nie rozumiem tej Twojej dziewczyny. Sorki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KIedh
No ja czasami też nie :/ Jak tak gadamy o niej, to bym ją przytulił :) -nie ma jej u mnie teraz Nic chyba po prostu zrobię tak że się wstrzymamy z seksem na jakiś czas, a co z tego wyjdzie to już zobaczymy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xcvbnm
do Kledh: mam właśnie tak jak Twoja dziewczyna. Zawsze uważałam, że seks przed ślubem to grzech - tak zostałam wychowana itp. No ale kocham mojego Faceta, a On ma zupełnie inne przekonania. A poza tym jesteśmy tylko ludźmi...:) Więc czasem On musi przetrwać moją "fazę religijności", ale najczęściej w końcu moje przekonania i tak miękną... I też czasem mam taką minę jak Twoja dziewczyna - kocham Go i pragnę Go, ale rozsądek mówi "przestań"... To nie znaczy, że On mi robi krzywdę, że tego nie pragnę itp... Wniosek: porozmawiaj z Nią! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KIedh
no właśnie zdaje sobie sprawę, że tu pokutuje wychowanie, tylko pytanie czy da się zmienić te przekonania ? i może właśnie rozsądek powinien mówić zupełnie co innego ? Skoro się kocha te drugą osobę Mnie zastanawia właśnie dlaczego są osoby uważają to za grzech, nie znam racjonalnego wytłumaczenia tego, po za tym ze ktoś tak powiedział

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×