Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

macoszenka

zero kontaktu

Polecane posty

Gość Dotyczy to zwłaszcza ojców ta
Dotyczy to zwłaszcza ojców, tak uformowanych przez naturę, że łatwiej imDotyczy to zwłaszcza ojców, tak uformowanych przez naturę, że łatwiej im kochać dzieci z którymi mają cały czas kontakt i na których matkach wciąż im zależy. kochać dzieci z którymi mają cały czas kontakt i na których matkach wciąż im zależy. BZDURA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trtr
Gratuluję, udowodniłeś/udowodniłaś że potrafisz (choć niezbyt poprawnie) skopiować i wkleić czyjś tekst wraz ze słówkiem "bzdura" (może nawet samodzielnie poskładałeś/poskładałaś literki na to słowo).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zunie
... ale fakt jest faktem - BZDURA!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trtr
Tylko jeśli rozpatruje się świat w kategoriach myślenia życzeniowego, zamiast biologicznych faktów. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zunie
Jesteś cholernie cyniczna/ny. Może coś po drodze wydarzyło Ci sie w życiu nie tak... też można to zrozumieć. Nie ganie Cię za te słowa. Przykre to wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rewredfsdfvx
Wiadomo, że zaniechanie kontaktów z dzieckiem jest złe, ale ludzie zajmują sie sprawami, na które maja jakikolwiek wpływ. Jeśli ojciec może widywać dziecko raz na dwa tygodnie, to co może zrobić, jak może brać odpowiedzialność za wychowanie dziecka. Raz na dwa tygodnie to ludzie widują dzieci swoich przyjaciół. Nie ma na własne dziecko żadnego wpływu, może tylko kupować coraz droższe prezenty, ale przez to dziecko przybiera tylko roszczeniową postawę. Przecież rzadko byłe małżeństwa są w dobrych relacjach, a jak relacje są złe, to nie ma mowy o wspólnym wychowywaniu dziecka. Jeśli chodzi o brak kontaktu z dzieckiem to często jest on spowodowany chęcią zerwania z byłą żoną a na 70% przypadków jest to nie możliwe bez zerwanie z dzieckiem, bo dla większości kobiet ich zdanie, to zdanie dziecka. Nie dawno pisała kobieta, która po rozstaniu utrudniała kontakty ojca z dzieckiem, wyprowadziła się 300km od byłego i się dziwiła, że ten rzadko dziecko odwiedza. Takie przypadki na pewno nie są rzadkie, ale jak zawsze wszystko zależy od człowieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oprócz
odwiedzin, są jeszcze telefony cholerka nawet komórkowe, do tego komunikatory typy skype.No jak sie chce to można kontaktowac sie z dzieckiem, nawet jak jest za oceanem. Kontakt typu odwiedziny to nie wszystko. Dla dziecka ważny jest to że ojciec dzwoni ,chce rozmawiac, wiedziec co sie dzieje w jego życiu.Daje konkrektny sygnał,że dziecko jest dla niego wazne i ze odleglosc nie jest przeszkoda zwlaszcza w dzisiejszych czasach. Take gadanie o 300km jest dla mnie wybiegiem. To zwykłe lenistwo i brak wyobraźni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a może nie chce
tak, od razu lenistwo i brak wyobraźni...a może ten ojciec poprostu NIE CHCE?!!? ma w dupie byłą żonke i w dupie dziecko i nie chce i nie ma ochoty, ma wazniejsze sprawy, nie musi być leniem ani nie musi używac wyobraxni - on nie chce, wybrał się nie kontaktowac, tak mu jest dobrze, ma o kogo dbac, ma swoje życie, nie musi się gimnastykowac, żeby utrzymywac kontakt, który jest mu do niczego potrzebny tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rewredfsdfvx
do Oprócz W przypadku małych dzieci to się sprawdza, małe dziecko to się nawet z puszczonego sygnału ucieszy. Chodziło mi czym to się kończy. Gdy dziecko jest starsze, to taki ojciec może sobie dzwonić, syn odbierze, powie, że wszystko dobrze a później dalej pije wódeczkę ze znajomymi. W takim przypadku ojciec ma brać odpowiedzialność za życie dziecka, jak nie nad nim żadnej kontroli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×