Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość adhadeowa

jestem balaganiara

Polecane posty

Gość adhadeowa

Moze moj problem wyda wam sie smieszny ale chce sie dowiedziec czy sa jakies osoby co tez tak maja.Ja mam w domu wieczny syf,nie lubie sprzatania,wrecz nienawidze (ale lubie miec czysto) i tu nawet nie chodzi o to ze jestem leniwa bo inne fizyczne prace mnie nie przerazaja(np bylam kelnerka ,lubie nosic jakies rzeczy myc okna) a sprzatac po prostu nie umiem! a co posprztam to zaraz cos odloze nie na to miejsce (w moim domu nic nie ma miejsca) i po dwoch dniach balagan jest znowu..Juz nie moge tak zyc! sama sie za siebie wstydze! ale mam tyle drobiazgow ze sie gubie! nie wiem nigdy gdzie co jest rzeczy skladac nie umiem..no nie ma jak gosci albo faceta zaprosic do domu.jestem taka roztrzepana zapominalska osoba.Jakas rada? Ktoras tak ma miala,zmobilizowala się?czy da sie to zmienic? czy juz zostanie mi tak na zawsze? mam 23 lata..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tez jestem balaganiara :D lubie miec wiele rzeczy na wierzchu i o dziwo jak mam artystyczny nielad wokol siebie to wszystko potrafie znalezc po posprzataniu niekoniecznie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adhadeowa
a ty to lubisz w sobie? bo ja tego w sobie nie cierpie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adhadeowa
tak sobie mysle moze zmienie sie mieszkajac z facetem? bo chyba by mnie rzucil jakby wiedzial co ja mam w domu..dlatego rzadko chodzimy do mnie,masakra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem czy lubie :D ale juz zalozylam sobie ze jak wybuduje juz dom, to bede miec wielka garderobe tak zebym mogla miec wieksosc na wierzchu a nie przegrzebywac wszystko w szafie:P no i wielka szafke na komsetyki bo chyba z tym mam najwiekszy problem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o matko jak byłam nastolatka
to matka załamywała rece ,ze wychowała syfiare :O ciagle mam to w uszach .... A pare lat póżniej ...nie wiem co sie stało zmiana radykalna !!!! Mąz dodziś twierdzi ,zemoja kuchnia to sterylne laboratorium i wydrapałabym oczy gdyby ktosmi ją spaskudził.... Ale ja już lebie porządek wrecz wielbie !!!:D ale jak to sie stało nie wiem nie pytaj ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adhadeowa
elinka aile masz lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość największa bałaganiara ever-ja
Ellinka , mam tak samo. ja większej bałaganiary od siebie nie widziałam, wszystko się wala wszędzie, nawet na podłodze. i własnie, jak posprzątam to niczego nie mogę znaleźć:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takakatam
mam to samo i wkurza mnie to strasznie. Sprzątam porządnie raz na tydzień (ścieranie kurzu, odkurzanie, mycie podłóg, łazienka) - zajmuje mi to 2 h. A za chwilę znów syf - tzn. nie jakiś wielki, ale rzeczy nie na swoim miejscu itp. ogólny nieład. na dodatek mam psa, który strasznie kłaczy. ogarniam chatę codziennie - mycie naczyń, blatów wiadomo - itp. a i tak wieczny syf! to silniejsze ode mnie :P :O :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale u mnie to wina taty, bylam coreczka tatusia i jak bylam malutka i nie chcialam sprzatac zabawek to byl placz i tatus sprzatal :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no u mnie facet tez zalamuje rece :D a juz najgorzej ejst jak szykuje sie gdzies: wyjmuje wszystkjo po kolei, 3 razy sie przebieram, buty tak samo, kosmetyki do malowania dookola no a potem min pol godz sprzatam :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adhadeowa
a mnie sprzatanie zajmuje czasem 7 godzin (mieszkanie 70 m) a i tak nie posprzatam dokladnie;( chce sie zmienic;) tylko czy to sie uda heh.Najgorsze ze ja potem nic nie odkladam na miejsce..a znam osoby takie czysciutkie pedantki i je lubie- w ich domach az chce sie zyć.a co na to wasi faceci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
ja mam tak, ze sie miotam generalnie probuje odkladac, ale strzela mnie i pacne gdzies na chwile cos, a potem tro cos staje sie zdradziecko niewidzialne przy szukaniu haldki z prania nie rozpakowalam od miesiaca :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no ja juz napisalam jak moj facet reaguje na to wszystko :D zazwsze sie smieje ze jak posprzatam biurko to za pol godz znowu balagan :D np teraz na biurku mam:zmywacz do paz.,gazete pod klawiatura, platki do demakijazu,gume do wlosow, krem w sloiczku, maly balsam do ciala,taka szufladke z kosmetykami,korale.ze 4 dlugopisy,ulotki ze sklepow,etui od okularow,krople do oczu, pilnik, lakier do pazokci,probke kremu,grzebien :D i to wlasciwie jeszcze nie ejst tak zle bo jakos to tak zgrabnie poukladane :D no ale moja przesten wiec ja tu rzadze, w pokoju ogolnie jest porzadek, orpoc zmoich ze 3 par butow wyjetych :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o matko jak byłam nastolatka
ale dziewczyny nie mylcie syfu z normalnym bałaganem! Syf to rozumiem ,ze lepiąca podłoga,brudne szafki,nie prane firany i zakurzone okna ...:D a codzienny bałagan da sie szybko ogarnac ... Ja mam dom więc musze sie jednak mobilizowac -sam salon ma 36m a jeszcze pietro :O Ja mycie podłóg musze planowac ,zeby mi sie nie napatoczyli jacyś goscie :O ale najbardziej lubie sprzątac w kuchni nie wiem dlaczego ale tam mam zawsze błysk ...🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ej aj tez chyba najbardziej lubie sprzatac kuchnie i lazienke, nie wiem czemu :D no ale syfu nie mam ,scieram kurze,odkurzam dywan,firanki piore itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
ja lubie prasowac :) syfu generalnie tez nie ma ,a le naczynia w zlewie bo sie nikomu nie chce ich do zmywarki wpowsadzac a sprzatanie mi sie zbiera jak mam egzamin w persperktywie... i przez 2 dni sie "pusto" robi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oklahoma
a ja lubie sobie podlubac, podrapac , srac tez czasem lubie :DDD sprawia mi to ogromna przyjemnosc czuje sie wtedy jak w raju

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jot be
chcecie wiedziec co mam na biurku teraz? proszę bardzo. etui do aparatu, trzy pudełka dyskietek, pomadkę nivea, krem do rąk, klucze od mieszkania, kubek z kawą, olejek rycynowy, tel. kom., pieniądze , ktore leżą luzem, stos karteczek z różnymi zapiskami, wszędzie walają się tez długopisy i ołówki, gumy orbit, lakier do paznokci, odżywka do paznokci, drugi krem do rąk, płatki higieniczne, woda utleniona, 2 książki, jakieś wydrukowane prace do szkoły, twister do włosów, zmywacz, paragon, kalendarzyk...uff, to chyba wszystko:P dodam, że mam gigantyczne biurko i dziś i tak mam względnie mało rzeczy nawalone, to kto mnie pobije? :classic_cool: :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no ja sie rozdrabniac nie bede bo jak juz wspomnialam to mam szyfladke takie w ksztalcie pudelka z kosmetykami a ich wymieniac przeciez nie bede :D a teraz dochodza materialy na jutrzejsza zajecia:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adhadeowa
na biurku :dwa telefony,paszport,kosmetyczka,puste opakowanie gotowych na wszystjo,miska z platkami kwiatkow w ktorej przy okazji walaja sie dwie nakretki,dlugopis,bozai (roslina)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×