Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość smutasna......

brat...

Polecane posty

Gość smutasna......

brat?zle stosunki... Odkad moj brat sie ozenil,nie ma miedzy nami zadnej wiezi,co gorsze czuje ze on mnie wrecz nie znosi... Mamy bardzo maly kontakt(jego zona go strasznie negatywnie nastawia do calej naszej rodziny).Zachowuje sie tak jakby byl zazdrosny(jest starszy o 4 lata),przeszkadza mu nawet to ze nie pracuje i maz mnie utrzymuje(to akurat zyczenie mojego meza,a mi z tym zle nie jest),czepia sie(tzn zali sie naszej mamie)ze to ja jej pomagam remontowac mieszkanie-dodam ze on nigdy jej bezinteresownie nie pomogl(za dowoz mebli-ma transportera-policzyl jej 50 pln).Nasza mamuska mieszka we wloszech-wiec w miare mozliwosci odwiedzam ja-jemu to przeszkadza...sam nawet do niej nie zadzwoni(tzn puszcza jej sygnal zeby to ona oddzwonila),gdy juz rozmawiaja to glownie ciagnie kase lub "obgaduje mnie".Straralam sie naprawiac te stosunki,on wtedy ladnie sie usmiechal(jego zonka tez),byl skory do rozmow-nawet wydawalo mi sie ze bedzie dobrze..potem niestety znowu sie zalil mamie jaka to ja zla jest(choc nic nie zrobilam).Jemu sie ciagle wydaje ze moja mam wysyla mi co miesiac kase-ok,wysyla ale na oplacenie rachunkow za jej mieszkanie. W czerwcu oni(bratb z zona)wybieraja sie na wakacje do naszej mamy-mielei jechac w lipcu gdy mamuska bedzie miec urlop-niestety bratowa zmienila plany na czerwiec..wtedy nasza mama nie ma mozliwosci na urlop.W zwiazku z tym ja rowniez tam jade,by zastapic moja mame w pracy-zeby mogla z nimi spedzac czas.Brat sie wielce uniosl(powiedzial to ojcu,ktory mi przekazal)ze gdyby wiedzial ze tam bede to oni by sobie pojechali na inne wczasy...Nosz k...jade tam w sumie dla nich i mialam nadzieje na polepszenie naszych kontaktow... Jestem chrzesna ich adoptowanego synka(bratowa nie moze miec dzieci),ale czulam/czuje ze zostalam nia tylko dlatego ze poprostu nie wypada nie dac siostry na chrzesna:( Nigdy mnie nawet nie zaprosili do malego na urodziny-jej cala rodzina jest zawsze informowana-a ja sama powinnam sie domyslec.. Chcialabym polepszyc nasz kontakt..ale chyba nie ma sensu:o Tak tylko chcialam sie wyzalic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wielki Brat Patrzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TWÓI BRAT I MAMA TO POJEBUSY

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po co tam jedziesz
przypuszczam, że oni przełożyli wyjazd na czerwiec, bo nie chcą spędzać każdej wolnej chwili z mamą/teściową. chcą mieć czas dla rodziny, gdy ona kończy pracę a na romantyczne wakacje, kiedy matka jest w pracy. proste. a teraz będziecie ich nadzorować obie. brat może jest mendą, że własną matkę naliczył za transport, bo mnie się to we łbie nie mieści, ale i matka tez świnia, że ci powtarza wszystko co brat na ciebie gdera. jakby was chciała skłócić zamiast jako matka starać się załagodzić konflikt. masz taki problem, to siądź i pogadaj z nim. przecież to twój brat a nie sąsiad! powiedz, że masz wrażenie, że jest zazdrosny o kasę a ty kasy nie dostajesz i zapytaj po prostu dlaczego matce powiedział to czy tamto. coś ty taka dziwaczna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka se pewnie dokłada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotnaaaaaaaaaaa bardzo
ehh no po co mi taki brat ktory mnie nawet nie rozumie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A WY GO ROZUMIECIE
??????????????????????????????????????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutasna......
Twierdzili ze jada tam by spedzic czas z nasza mama bo widuja ja raz na 2 lata(nie ma mozliwosci czesto przyjezdzac do polski). Nas obie na glowie? Czytaj ze zrozumienie,jesli juz chcesz sie wypowiadac-ja pracuje ona jest z nimi lub na odwrot. Tak matka jest swinia ze powtorzyla to co moj wlasny brat o mnie mowi...a ja myslalam ze to on jest swinia,skoro mysli ze matka da sie przkabacic.Dzwoni do niej tylko wtedy gdy kasy potrzebuje,nigdy nie zadzwoni od tak sobie zapytac jak tam zdrowie itp. Mimo wszystko chcialam naprawiac nasze stosunki..ale na to musza obie strony miec chec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutasna......
dodam jeszcze ze gdyby jechali tam w lipcu tak jak poczatkowo mowili,nie jechalabym tam-jade tam tylko dlatego ze mama nie ma urlopu w czerwcu i ktos musi za nia pracowac-jak to bywa za granicami kraju-obcego lepiej nie wpuszczac na swoje miejsce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takkkk
Tekst o romantycznych wakacjach we dwoje mnie powalił :o Jak chcą tak romantycznie i w samotności, to niech wypierdzielają do jakiegos hotelu a nie jak znam życie, do matki z morda na pączki, pewno jeszcze ich będzie utrzymywać :o Też coś! Jadą do kogoś i będą mieć gospodarza na głowie, a ja zawsze myślałam, że w takiej sytuacji to gospodarz ma gości na głowie. Autorko, nie przejmuj się takimi idiotycznymi komentarzami. Twój brat to jakiś dupek. Nie tylko nie starałabym się naprawiać kontaktów między wami, ale pogoniłabym go w diabły. Rozumiem, że jedziesz tam na prośbę mamy i dobrze. Zrób to, bo jeszcze straci pracę przez "gości honorowych". A fochami brata i bratowej nie przejmuj się. Miałam podobną syt. w rodzinie, chociaż mój brat aż tak skandalicznie się nie zachowywał, ale tez go dobrze żonka przekręciła. Zerwałam wszelkie kontakty i miałam świety spokój. dopiero teraz, kiedy żona walnęła go po rogach z mężem swojej siostry, wrócił do rodziny z podkulonym ogonem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mala Mi........
takkkk no wlasnie...mojej mamie zalezy zeby przyjechali,chce troche pobyc z wnukiem i z nimi(dlatego mnie tam sciaga),maly widzial babcie tylko 2 razy(ma 3 latka-adoptowali go gdy mial 1,5 roczku).Wkurzylam sie jeszcze dlatego ze ciagna od niej kase jak sie da(a ona naprawde tam ciezko pracuje,opiekunka dla starszych osob).Wymyslili ze ma im dac 100 euro na motel bo przeciez nie beda jechac 20h bez snu,podkreslili rowniez zwe maja zamiar jechac do Rzymu oraz Wenecji..i fajnie by bylo gdy im dolozyla na te wycieczki. Oczywiscie dla mnie miejsce w aucie sie nie znalazlo,musialam kupic bilet lotniczy.Boli mnie to wszystko,ale narzucac sie nie bede-nie chca ok trudno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość huhuhu
ja dzisiaj tez zrozumielam wiele rzeczy;/ Moj brat to pasozyt;/ rodzice oplacili mu cale wesele, ta kase co uzbierali na weselu przewalili na siebie, do nowego mieszkania, ktore oczywiscie bylo zalatwiane po znajomosci, dostali meble i wszystko. Mama moja ciagle im pomaga (urodzilo sie jeszcze dziecko) gotuje obiadki dla nich, a tu ubranko dla malej, a tu jakas rzecz do kuchni przydatna, Przy przeprowadzce tato moj polamal im waninke dzidzi wiec oni z pyskiem ze maja odkupic! niewiem z jakiej racji, tyle dostali od nich. A w tym wszystkim ja... Tato dostal zapomoge (ok 1000zł) na studiujace dziecko (mnie) i cala kasa poszla na splaty kredytu za jego wesele, a ja nie mam za co pojechac na oboc ze szkoly.... Z rodzina to dobrze na zdjeciu sie wychozi;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po co tam jedziesz
czepiacie się słówek. rzeczywiście, to gospodarz ma gości na głowie, ale nie widzę nic w tym złego, że dwoje dorosłych ludzi, małżeństwo, chce mieć też chwilę czasu dla siebie, kiedy już pojadą na urlop. chcą się spotkać z mamą, bo tęsknią, ale to nie znaczy, że muszą z nią 24 h na dobą. piszesz: "jade tam w sumie dla nich". po co to "poświęcenie"? nie jedź i nie czuj się męczennicą dla dobra wyrodnego brata. to, że kilka godzin dziennie spędzą z mamą, to jedno, a to, że wg ciebie muszą nagle czuć się zobowiązani i wdzięczni, że rzucisz wszystko i specjalnie dla nich też tam pojedziesz niekoniecznie ich może cieszyć. dorośli są. ciągle ich trzeba pilnować, czy co? pojadą do matki, posprzątają, ugotują, matka wróci z roboty, zjedzą razem obiad, pójdą na spacer z mamą, wieczorem siądą, powspominają, poplotkują i tak po kilku dniach zdążą się nacieszyć bliskością matki, odpocząć, pokochać i wrócą wypoczęci. nie prosili cię o poświęcenia, mieli świadomość, że wybierając urlop w czerwcu będzie właśnie tak, że kilka godzin dziennie spędzą bez matki, więc nie pchaj się z pomocą na siłę i nie oczekuj wdzięczności. a poza tym twoja złość, że wzięli urlop w innym miesiącu niż było ustalone jest dziwna. pisałaś, że nie pracujesz, więc może nie wiesz, że z urlopami to niekoniecznie jest tak, że dostaje się je wtedy, kiedy by się chciało... jest grafik urlopów i trzeba się w niego wpasować, żeby firma mogła normalnie funkcjonować. dlaczego z matką możesz i potrafisz szczerze rozmawiać a z bratem nie i nie chcesz wyjaśnić wątpliwości? jeśli są jakieś niewyjaśnione zadry, to spędzenie ze sobą czasu niczego nie zmieni, co najwyżej sprowokuje awanturę. trzeba sobie powiedzieć co się komu nie podoba i wytłumaczyć wzajemnie wszystko. a przynajmniej spróbować. a ty szukasz zgody a z góry zakładasz, że jesteś lepsza i na straconej pozycji, bo robisz coś specjalnie dla brata choć jesteś na niego zła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po co tam jedziesz
jeśli chodzi o kasę, to matka im powinna powiedzieć kategoryczne nie. nie ma obowiązku ich sponsorować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no właśnie po co tam jedziesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×