Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość cvbcvb

pale i nie mam nałogu...........

Polecane posty

Gość cvbcvb

pale od prawie roku, codziennie, zaciagam sie porzadnie a mnie nałóg nie łapie :D, pale z nudów, w towarzystwie, inni palacze sie krztuszą jak sie sztachaja moimi bo sa za ostre a u mnie nic, ale i dobrze bo zamierzam rzucic, cera mi sie pogarsza :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jesteś uzależniona skoro zamiast coś innego robić z nudów wybierasz papierosa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cvbcvb
ja wiem jak wyglada nałóg.................... kiedys paliłam kilka lat i jak fajek nie było to sie denerwowałam i czułam w srodku potrzebe zapalenia, potem kilka lat przerwy i znowu, to sie chyba fachowo nazywa uzaleznienie psychiczne i do fajek mnie nie ciagnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stostostostosto
to ja tak "palę" od 10 lat heheheheeh nie wiem, jak się można uzależnić od papierosów??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tez tak miewam
Ja palę i wiem ze szybko nie rzuce gdyż mój nałóg sprawia mi przyjemnosć. Wiem ze palenie szkodzi ale póki co mam znacznie ładniejsza cerę i bielsze zęby od mojego męza który nigdy nie palił. Obiecałam sobie że przy drugiej ciąży rzuce definitywnie ale jak będzie to się okaże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stostostostosto
ja też lubię ale nie jest to nałóg, mogę rzucić z miejsca albo nie palić przez wiele dni/tygodni , nawet gdy ktoś przy mnie pali

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sratu tatu
Ja jak zaczynałem palić- 16 lat, to również sądziłem, że nie mam nałogu. Paliłem lighty i mogłem robić duże przerwy pomiędzy kolejnymi w niepaleniu... niestety w końcu przekraczasz tę cienką, magiczną linię i odkrywasz, że nie możesz wytrzymać dnia bez zapalenia kilku mocnych papierosów PS: teraz mam 22 lata 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cvbcvb
:D to ja rzuciłam w wieku 16 :P i nałóg miałam po kilku miesiącach palenia czyli w wieku 12 lat :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stostostostosto
sratu tatu ja zaczynałam w wieku 15 a teraz mam 25 i zero nałogu!!!! moze nie każdy ma taką granicę.... potrafię wypalić paczkę jednego wieczoru albo nie palić tygodniami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ło matko paka jednego wieczora... toz to samobójstwo, gdzies czytałam ze jakis tam procent wypalonych fajek za jednym zamachem to juz dawka smiertelna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wystarczy zaparzyć tytoń
Zawarty w 3 papierosach i wypić napar- dawka nikotyny w tym zawarta, powoduje z pewnością zgon

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stostostostosto
eeee tam, wychodzi po 3 papierosy na godzinę wiec jaki tam jeden za drugim?? z resztą piszę mniej więcej, bo zawsze z takiej paczki kogos sie poczęstuje. tak czy siak, mogę palić jak smok a zaraz nie palić wcale i tak od 10 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarny kotekPP
ja zaczelam w wieku 18 lat, teraz mam 23, uzależniłam sie juz po kilku miesiącach, szczerze nie wierze w to ze jak sie pali codziennie to nie jest nałóg...:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stostostostosto
jk ktoś pali codziennie to to jest nałóg, raczej i nikt temu nei przeczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarny kotekPP
stostostostosto "ja zaczynałam w wieku 15 a teraz mam 25 i zero nałogu!!!! moze nie każdy ma taką granicę.... potrafię wypalić paczkę jednego wieczoru albo nie palić tygodniami" przeczysz sama sobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stostostostosto
w którym fragmencie??? czy uważasz że są tylko 2 opcje?? palić nałogowo albo nie palić wcale?? nigdzie sobie nie przeczę, lubię papierosy, potrafię wypalić dużo ale nie muszę palić i nie robię tego czasami bardzo długo mimo licznych okazji i nie muszę się w tym celu powstrzymywać. po prostu nie mam ochoty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stostostostosto
tak jak niektórzy tylko lubią słodycze a dla innych są one nałogiem, tak ja tylko lubię papierosy, choć mogłabym sie bez nich obyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cvbcvb
no dokladnie tez sie moge obyc bez fajek, czasami jak jak chciałam rzucic to az mnie dziwiło ze tyle nie pale a mnie do nich nie ciagnie, a jak tak siedze i sie nudze to mysle "a zapale se" :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale cos w tym jest
ja 'pale' jakies 8 lat i uwazam ze nie mam nalogu dlaczego? bo pale glownie dla towarzystwa, potrafie nie palic kilka dni, tygodni i nic wcale o fajkach nie mysle, ale jak np. zamieszkalam z narzeczonym palaczem palilam kilka na dzien, teraz jestem u rodzicow i w ciagu 3 dni zapalilam 1 z mama....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stostostostosto
ja mieszkam z mężem palaczem i nie palę w domu praktycznie wcale a jak zaszłam w ciążę przestałam palić bez jakiegokolwiek problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cicha woda 27
Ja aplę nałgowo i trochę wam zazdrosze ze możecie nie palić jak nie chcecie. Ja już po dóch godzinach bez papierosa zaczyna swirować. Mąż nie apli wiec jak mnie wieczorem przyciśnie to musze latac sama na stację Ale z ta ciążą to miałam identycznie. Jak tylko zaszłam to od razu przestałam palic i zaczełam spowrotem gdy przestalam karmić. A co do tych dawe śmiertelnych to jak z alkocholem , kwestia indywidualna. Mąz który nie pali wypalił raz pół i sie prawie porzygał. ja jak siedze z koleżankami to bez probelmu potrafię wypalić kilknascie papierosow w krotkim czasie. Raz jak chciałam rzucić i chciałam sbie obrzydzić nikotyne to wypaliłam 5 papierosow pod rzad jeden za drugim i kompletnie nic mimo że pale mocne LMy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość he knows best
ja też pale ale do towarzystwa albo jak wypije cos mocniejszego:) sama z nudow jak probowalam zapalic to mi sie niedobrze robilo... ale jak jesten ze znajomymi jest fajnie i w ogole to potrafie w ciagu 2 godz nawet 5 spalic... i nic mi nie jest. jestem zajeta osoba co sie wiaze z tym ze nie mam zbyt wiele czasu dla znajomych wiec pale moze raz na 2 tyg czasem jeszcze rzadziej, raz na 3 ,miesiac... w samotności zdecydowanie wybieram książke. i nie uwazam tego za nalog:)to tak jak z piwem jak wypijesz ze znajomymi to nie oznacza ze jestes alkoholikiem:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobiety pala dla przyjemności
a wynika to z tego ze ich mózgi inaczej reaguja na dzialanie nikotyny. Podczas palenia mają więcej markerów odpowiadających za odczuwanie przyjemności. Dlatego ponad połowa kobiet palących pali bardziej z przyjemności niż z przymusu. Aby być uznanym za osobe uzależnioną , trzeba wypalać przynajmniej 15 papiersów dziennie a osobę o silnym nałogu ponad 25 papierosów dziennie. Większość kobiet nie przekracza nawet 10 sztuk dziennie. W Polsce regularnie pali 36% kobiet z czego o silnym uzaleznieniu jest niecała połowa z nich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×