Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość loner

Nowy facet mojej mamy

Polecane posty

Gość loner

Witajcie. Jestem na tyle zdesperowana, że szukam porad na forum, bo już sama nie mogę sobie z tym wszystkim poradzić... Moja mama rozwiodła się 12 lat temu, bo okazało się, że wyszła za zawodowego alkoholika. Miałam wtedy 6 lat i przez ten cały okres żyłyśmy bez ojca: ja, moje dwie siostry, babcia i mama. (Najstarsza siostra wyprowadziła się 3 lata temu ) Kilka miesięcy temu mama poznała nowego faceta. Przyszedł czas, że zaczął nas odwiedzać codziennie. Wydawał się w porządku. Na początku nawet się trochę podlizywał dając nam kieszonkowe. Wydaje mi się, że w ten sposób chciał nas do siebie przekonać. Nie ważne. Najważniejsze było dla mnie to, że mama w końcu jest szczęśliwa. Po jakimś czasie facet za bardzo się wczuł w role jedynego mężczyzny w naszym domu i zaczął narzucać nam swoje zasady. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie traktuje mojej mamy tak jak sobie na to zasługuje. Podnosi na nią głos, ma do niej pretensje o to, że "cały czas je" i stawia jej głupie ultimatum: "Albo ja albo papierosy" (gdzie mama pali od kiedy pamiętam i wg mnie ciężko jest od razu rzucić taki zaawansowany nałóg) I robi wszystko, o co on ją poprosi... Może facet ma taki trudny charakter, ok. Ale szczerze mówiąc to mam go już dosyć, nie czuję się swobodnie we własnym domu - nie mogę normalnie wejść do pomieszczenia gdzie siedzą, bo nie trawie jego widoku i głosu. Boli mnie też to, że czuje się jak ktoś nie potrzebny od jakiegoś czasu. Kiedyś normalnie kłóciłam się z mamą i godziłyśmy się w ten sam dzień po paru godzinach, a teraz po naszej ostatniej kłótni czuje do niej takie zniechęcenie i nie potrafimy już ze sobą normalnie gadać (a trwa to AŻ 5 dni - jak nigdy..) Nie zapowiada się na pozytywne relacje pomiędzy nami. Obawiam się, że ten facet ma taki negatywny wpływ na zachowanie mojej mamy w stosunku do mnie i do mojej siostry... Chociaż czasami bardzo bym chciała wydusić to z siebie, powiedzieć mamie, że nie chce go więcej u nas widzieć, że jest skończonym debilem i że zasługuje na kogoś o wiele lepszego, to nie mam serca, bo wiem, że jest z nim szczęśliwa i to jej życie. Za jakiś czas będę miała swój dom i swoje życie, dlatego nie chcę, żeby przez moje widzi mi się mama znowu była sama i znowu cierpiała. Jestem chyba za łaskawa, bo rozwalanie jakich kolwiek związków nie jest w moim stylu. Moja mama nie wiadomo z jakiej przyczyny obraziła mojego chłopaka i nie pozwoliła mi go więcej przyprowadzać do domu (po 5 miesiącach zachwycania się nim) Na szczęście dzięki szczerej rozmowie zmieniła zdanie i wszystko wróciło do normy pod tym względem, ale nie rozumiem, dlaczego dojrzała kobieta obraża kogoś z kim nie jest związana w żaden sposób i kogo ja darze ogromnym uczuciem... Nigdy się tak nie zachowywała... Odkąd jest z tym facetem nie poznaję jej... Pomóżcie, bo nie wiem co mam robić... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×