Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Rimini

pierwsze spotkanie rodziców

Polecane posty

Gość Rimini

Kurcze jutro czeka mnie pierwsze spotkanie moich rodziców i rodziców mojego M:((stresuje sie strasznie....ale w związku z tym mam pytanie...jedziemy do jego rodziców...są starsi...około 25 lat od moich..no i tak uznalismy że będzie lepiej..no ale do rzeczy...powiedzcie mi kto kogo powinien przedstawić... M powinien swoim rodzicom przedsawic moich czy jak????w sumie jestesmy u niego...więc chyba tak to powinno wyglądac.,..pomóżcie:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jego rodzice na pewno wyjdą przywitać się z Twoimi. On powinien przedstawić Twoich rodziców swoim. Ponieważ przedstawia się gosci domowniką a nie odwrotnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przedstawia sie mlodszego
starszemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rimini
tak myślałam ale stres zjadł mi już chyba mózg doszczętnie....to jeszcze nie zaręczyny...tylko takie spotkanie...bo za rok planujemy slub...zaręczyny może po wakacjach....no i dobrze, żeby na zaręczynach już się znali....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rimini
Czyli reasumując...spotkanie na kawę..przyniesiemy ciach i może jakieś wi nko chociaz jego rodzice nie piją...i M przedstawia moich rodziców swoim...tak?:)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a u mnie było tak oto
jak rodzice mojego (byłego już) chłopaka przyjechali do wynajmowanego przez nas mieszkania, to moi rodzice mieszkający w tym samym bloku, olali ich. Przyszła tylko mama, ojciec nie miał ochoty ruszać się z domu:-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a u mnie było tak oto
mimo że wczesniej już było mówione, ze chcemy aby się poznali i jego rodzice tego pragneli. Zaplanowaliśmy którąś niedziele na to spotkanie i wyszło jak wyszło. Matka przyszła z wielkim oporem, a ojciec miał ich w dupie:-O Wstydziłam się za swoją rodzinę normalnie:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rimini
..kurcze...bo oni pija okazjonalnie...czasami...jak jest okazja....ale może lepiej ciasto przynieśc a nie na pierwszym spotkaniu z winem wyskakiwac....o ma byc tylko kawka...godzinka....i starczy:)ale ja sie stresuję:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rimini
kurcze...u mnie mój tata troche nalegał...no ale po takim czasie juz wypada tym bardziej, że planujemy slub na przyszły rok...i lepiej zeby sie poznali teraz a nie na samych zaręczynach...bo póxniej łatwiej im sie będzie rozmawiało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a u mnie było tak oto
my tez planowaliśmy ślub:P Zaręczyny miały być w niedługim czasie i postanowiliśmy rodziców ze sobą poznać. Totalna kicha. Niedługo potem się rozstaliśmy:-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie panikuj. :D Będzie ok. Tym bardziej że to luźne spotkanie przy kawie. Nasze mamy poznały się przypadkiem jak szliśmy na wesele... ja byłam u swojej mamy a On z mamą przyjechał po mnie. Moja mama wyglądała z okna. Zanim weszedł po mnie,jego mama wyszła z samochodu podeszła do okna i zaczęła klachać z moją. Tak się poznały. Po poprawinach znów takie samo spotkanie. Moja mama zaprosiła jego na kawę, ale byliśmy tak padnieći że pojechaliśmy do domu. I Tyle:D Nie wiem jak będzie na spotkaniu zaręczynowym, ponieważ Jego tata jest w związku z inną kobietą ( już zoną ) a mój nie żyje. Jeszcze nie muszę się nad tym zastanawiać ale ciężko będzie to rozegrać aby nikt nie był obrażony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a u mnie było tak oto
Może nie przedstawiajcie rodziców sobie przed zaręczynami :-O Mojej dobrej znajomej rodzice też poznali rodziców jej chłopaka przed zaręczynami. Przyjaźnili się nawet i czesto sie odwiedzali, a potem ich dzieci się pokłócili, w rezultacie rozstali i "przyjaźń" rdzicielska poszła w pizdu:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rimini
No ja mam nadzieje, że u mnioe bedzie inaczej:)))))a moi rodzice...nie naroibia kichy:)))zresztą na tyle na ile ich znam...wszystko będzie dobrze...tematów nie będzie drażliwych...no...mam nadziej, że wszytko sie uda:)ale Boże jak ja sie stresuje:(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a u mnie było tak oto
a czym ty się tak stresujesz? ;) to wasi rodzice powinni to bardziej przezywać, a nie wy. Wy się znacie. Do tego Ty znasz jego rodziców, on twoich wiec luzik;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rimini
oj nie wierze w jakies fatum..... tak bedzie moim zdaniem lepiej...zresztą..moi rodzice bardzo...chca już poznac rodziców M:)) Sugestia ------masz pewnie racje, żebym nie panikowała...ale to silniejsze ode mnie:((((Żeby tylko o polityce nie było:)i

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zawsze mozesz zmienić delikatnie temat gdy rozmowa zacznie wychodzić na niebezpieczne tory. Np mamo zobacz jakie pani Jasia ma śliczne firanki, już jakiś czas temu chciałam Ci o tym powiedzieć, Pani jasiu gdzie pani kupiła ? I gotowe!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rimini
....kurcze boje się, że mi mowe odbierze..i rozum:))))NO ale to ma byc tylko godzinka....i na dwa miesiące spokój.....dzięki za wszystkie rady:)) Sugestia----a Ty spokojnie.... na pewno wszstko sie ułoży....chociaz sytacja faktycznie troszkę trudna...no ale będzie dobrze:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nasi rodzice poznali
się jak już ruszyły przygotowania do ślubu, dokładnie pół roku przed. Moi rodzice zaprosili jego rodziców i siostrę na obiad, wypadło akurat w nowy rok. Początkowo było nieco sztywno, wiadomo, obcy ludzie, jak się okazało zupełnie odmienne style życia i urządzania przyjęć (moja mama zawsze bardzo dba o atmosferę i wystrój, wszystko idealnie dobrane, a przy tym przy stole luźna atmosfera - tym razem wszyscy początkowo byli nieco spięci), ale od razu zgodnie postanowili przejść na mówienie do siebie po imieniu, więc to już trochę rozładowało napięcie. Ogólnie było miło i okazało się, że nie było się czym stresować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobietki
o kurcze autorko, jaki to bedzie stres! dla ciebie oczywiscie. no ale jak juz postanowiliscie sie pobrac, to rodzice musza sie poznac. ja sobie nie wyobrazam, ze mialabym poznawac moich rodzicow z rodzicami mojego faceta...tylko, ze niestety kiedys bedzie musialo do tego dojsc:/...i szczerze mowiac nie mam w ogole ochoty tego robic.. nie to, ze sie wstydze rodzicow czy cos, ale oni i rodzice mojego faceta sa z dwoch calkowicie roznych swiatow... moi mieszkaja na wsi, maja gospodarstwo, a jego rodzice w duzym miescie, maja wazne posady itp... mimo ze i jedni i drudzy sa fajnymi ludzmi balabym sie, ze nie beda miec tematow do rozmowy.. dlatego bede unikac tego spotkania jak ognia. na szczescie moj ukochany mysli podobnie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×