Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Jak zywkle to samo

I znowu mam faceta pod pantoflem

Polecane posty

zawsze szczery generalnie jest zasada, ze kobiety, ktorym zabraklo w zyciu ojca szukaja tego braku w swoim facecie, to podswiadome i ty mozliwe, ze tak robisz, ale narzucajac pewne oczekiwania, biorac pod uwage to ze mialas przyklad swojej mamy, ktora musiala sobie radzic sama (no chyba ze nie) zaczynasz na facecie wymuszac zmiany, ktore w krotkim czasie dodatkowo wzmacniasz w swojej percepcji i juz nie widzisz obrazu idealnego faceta/ojca nie moge sie do konca zgodzic z ta teoria.. otoz , brak ojca w dziecinstwie nie musi byc przyczyna tego,ze nasza bohaterka w doroslym zyciu szuka dla siebie parntera o twardym charakterze, ze pociagaja ja mezczyzni stanowczy... bardziej do tej teorii sklonilabym sie gdyby wlsanie taki byl jej ojciec.. w sytuacji kiedy rzeczonego taty nie bylo.. coz.. nie mozna mowic o wcielaniu w zycie wzorcow z domu rodzinnego..(tym bardziej,ze nie wiemy, czy w dziecinstwie byl jakichs inny mezczyzna pelniacy obowiazki ojca) sklonilabym sie ku stwierdzeniu, ze autorka jest typem kobiety o bardzo silnej osobowosci, potrzebuje mezczyzny,ktorym nie bedzie musiala kierowac, ktory bedzie decyzyjny, niezalezny , samodzielny... przy ktorym bedzie czula sie kobieta... ale czy to wynik braku ojca?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale czy to wynik braku ojca? uwazam, ze czesciowo tak i nie chodzi tu o wzorzec ojca, bo przeciez go nie ma tylko wlasnie o brak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jak zywkle to samo
Tak predatorka...nie mam szczęscia do takich facetów. Nie chce być ich matka a partnerką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co jest ze mną nie tak? Spotykam faceta, wydaje się być twardym gościem. Taki typ stanowczego twardziela. Lecę na niego, o kurcze jak ja lecę. Nie udaje przy tym słodkiej idiotki bo taką nie jestem. Zdobywam. Jestem z nim. I z dnia na dzień z faceta robi się potulny baranek. No rzesz kurde. To kolejny egzemplarz. I co? No i zaczynam o wszystkim decydować - gdzie idziemy, co robimy, co jemy i kiedy się kochamy, a on patrzy rozanielonymi oczami i przytakuje. prosze przeczytac raz jeszcze pierwszy post, dla pewnosci dwa razy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jak zywkle to samo
Nie mam wzorca, owszem. Ale wiem czego oczekuję od mężczyzn. Obserwuję przecież inne związki. Nie są doskonałe, ale facet ma swoje zdanie. W moich to jest tylko jedno zdanie MOJE.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jak zywkle to samo
i jeszcze coś. Przeleciałam sobie forum i przeczytałam parę topików. Co w nich? Olewa mnie, nie okazuje uczucia, nie dzwoni i nie pisze...Boże, nigdy nie miałam takich problemów. Niby wybieram sobie parterów to myślę, że przyciągam taki specyficzny rodzaj. Nad wyraz uczuciowi. czyli coś musi być we mnie. Może właśnie Ci faceci poszukują twardej baby która bedzie dla nich oparciem zamiast odwrotnie. Cholera wie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zs. byc moze masz racje... nie twierdze ze nie...:) zapewne brak ojca tez ma wplyw na wybory partnerow autorki... sama napisala,ze nie chce byc dla nich matka ect... to zlozony problem i po tych kilku lakonicznych informacjach trudno jest cokolwiek wiecej wywnioskowac... jednakze cechy osobowosciowe tez nie pozostaja tu bez znaczenia;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jak zywkle to samo
zawsze szczery----> to nie peszek. Oczywiście, że jest w tym mój udział ale przeciez każdy ma prawo do swojego zdania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×