Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

vanessaaa

co ja mam zrobic....

Polecane posty

kochamy sie z mężczyzną który ma żone i ma dziecko. on chce byc ze mną...che ze mną zamieszkać...twierdzi ze nie kochał i nie kocha żony i był zmuszony być z nia tylko dla dziecka, kompletnie im sie nie układa, on powiedział o mnie wojej rodzinie i znajomym i wiem to wszystko równiez od od osób trzecich. jest nam razem wspaniale. nigdy nie mieszałabym sie w szczęśliwa rodzine lecz on szczęśliwy nie jest. dzisiaj złapałam strasznego doła:( i napisałam mu pare nie miłych rzeczy, m. in. ze ja nie moge byc dla niego kochanką, i ze on musi wybrac i juz zdecydowac co z nami. on twierdzi, ze nie ma o czym decydowac bo juz zdecydował i chce byc ze mną...sadzi ze po miesiącu juz od niego wymagam zmian itp. To jest bardzo uczuciowy i wrażliwy facet i juz czasami boje sie mu cokolwiek napisac bo on sobie wszystko bierze do serca. Powiedziałam mu ze ja poprostu nie bede spokojna dopoki nie bede miała jasnej sytuacji i boje sie ze on nic nie zmieni wtym swoim postanowieniu. dostałam od niego smsa ze dlaczego mu to zrobiła,...czy chciałam sie nim tylko zabawic...czy tylko dla sexu...:( nie wiem co mam zrobic...czy jeszcze czekac...nie naciskac...on chce zmian ale nic mi nie mowi co jak i kiedy, twierdzi ze juz wkrotce sie do niego przeprowadze. co ja mam myślec i co robic...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
znamy sie juz dwa lata i wiem ze on nie byłby zdolny do takich kłamst, aby mnie tak oszukiwac...poprostu mnie nachodzą takie myśli i dołki ze moze on tylko tak mówi a i tak nic nie zmieni..a ja sie boje zostać poraz kolejny skrzywdzona..:( napisał mi ze formalność troche potrwa...ale praktycznie juz jest koniec z jego małżeństwem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość michalbass
nie wiem czy jestes naiwna czy głupia,zal mi ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niach_niach
Kobieto wiej od niego i to jak najprędzej. Skoro przez dwa lata nie ruszył dupy żeby tę sytuację doprowadzić do finału to tego nie zrobi. Ty się boisz do niego napisać bo nie wiesz jak zareaguje? O to mu właśnie chodzi! Chce Ciebie mieć na boku. I nie wierz w to co mówi bo karmi Ciebie słodkimi kłamstewkami. W ogóle to jak mogłaś wpakować się w związek z żonatym gościem? Po jaką cholerę Ci to było? Dwa lata i nic z tego nie masz. Nie liczyłabym na to, że facet zostawi żonę :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
my spotykamy sie ze sobą od dwóch miesięcy. a nie od dwóch lat. od dwóch lat sie znamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i wierzysz w jego wielka milosc po 2 miesiacach? ja na Twoim miejscu poczekałabym na jego rozwod a poźniej pchała sie do jego lózka... wiem, czasem cieżko sie powstrzymac ale kochanka nie chcialabym byc nigdy w zyciu. Skoro tak Cie facet kocha to dlaczego sie nie rozwiedzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zal.pl skoro jestes z nim dwa lata i przez te dwa lata nie rozwiodl sie z zona to chyba o czyms swiadczy.. uwazam,ze jesli faktycznie mu zalezy na tobie powinien zalatwic sprawy zwiazane ze swoim zyciem osobistym, a dpiero potem ukladac sobie zycie na nowo... to bardzo wygodne miec kochanke i zone... jakze mozesz sie na to godzic? nie ma znaczenia czy jest szczesliwy w malzenstwie czy tez nie... oficjalnie jest zonaty.. a takie glupawe tlumaczenia sa zenujace

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jest nieszczęśliwy z małżeństwie, ale to z żoną mieszka, do zony wraca, obok żony się budzi i zasypia, z nią je obiad, wychowuje dziecko, jeździ na wczasy, ma wspólne sprawy itd. Ale Ciebie kocha :P Tak, tak, Ty jesteś naważniejsza :D :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×